Zaloguj
Reklama

Dramatyczny wzrost liczby ofiar przemocy domowej – rozwiązaniem kosmetyki naturalne?

Autorzy: Zofia Matuszczyk
Dramatyczny wzrost liczby ofiar przemocy domowej – rozwiązaniem kosmetyki naturalne?
Fot. Shutterstock
(5)

Przemoc domowa to temat, o którym w natłoku spraw związanych z obecną sytuacją niestety często zapominamy. Tymczasem liczba ofiar tego rodzaju przemocy drastycznie się zwiększyła od rozpoczęcia kwarantanny  mówi się o wzroście nawet o 40%. Jest to problem, na który nie można przymknąć oka, trzeba zacząć działać. Na jeden z fenomenalnych pomysłów na to, jak można pomóc ofiarom, wpadła 17-letnia Krysia.

Reklama

Przeżyją epidemię, ale izolacji niekoniecznie 

Sytuacja ofiar przemocy domowej jest w tym czasie szczególnie trudna. Jak mówi afgańska psycholożka Marzia Akbari, wiele kobiet może przeżyć epidemię, ale izolacji już nie. Zamknięcie rodzin w domach powoduje tworzenie się większej ilości napięć. Ofiary nie mają możliwości wyjścia z domu. Szczególnie często występuje przemoc psychiczna, krzyki, groźby, niejednokrotnie pod wpływem alkoholu. Dlatego warto, a nawet trzeba działać, aby pomóc tym osobom. W Polsce istnieje kilka sposobów na uzyskanie pomocy, jeśli jest się w takiej sytuacji.

Jeśli możesz, zadzwoń do odpowiednich służb

Konsultanci platformy „Niebieska Linia” mogą pomóc i doradzić w tych trudnych sytuacjach. Telefon (800 120 002) jest bezpłatny i czynny całą dobę. Można też napisać maila: [email protected] Natomiast w sytuacjach, w których czujesz, że bezpieczeństwo Twoje lub Twoich bliskich jest zagrożone, nie wahaj się i zadzwoń na policję.

Niestety wykonanie telefonu lub napisanie maila nie zawsze są możliwe

Sytuacje ofiar są różne. Szczególnie w dobie izolacji, kiedy nie wychodzimy z domu, odseparowanie się od oprawcy jest po prostu niemożliwe, a wtedy wykonanie telefonu z prośbą o ratunek często nie może dojść do skutku. Właśnie dlatego niesamowicie ważne są rozwiązania kreatywne, które pozwalają na zamaskowane powiadomienie odpowiednich służb.

fot. panthermedia

„Chciałabym zamówić pizzę” rozpaczliwym wołaniem o pomoc

Kilka lat temu świat obiegła historia pewnej kobiety, która została pobita przez pijanego partnera. Niestety jako że był w pobliżu, nie mogła zwyczajnie zgłosić zdarzenia i prosić o pomoc. Zamiast tego zadzwoniła na policję i udawała, że zamawia pizzę. Szczęśliwie dyspozytor zrozumiał, że to nie żart, a wołanie o pomoc. Do domu kobiety zostali wysłani funkcjonariusze, którzy aresztowali nietrzeźwego mężczyznę.

Piśmiennictwo
Reklama
(5)
Komentarze