Zaloguj
Reklama

Mięso z laboratorium – czyli co szykuje przyszłość?

Filety z kurczaka
Fot. panthermedia
Filety z kurczaka
(0)

Czy niedługo tradycyjny chów zwierząt zastąpi mięso wyhodowane w laboratorium? Coraz dalej idące badania naukowe wskazują, że już za kilka lat na naszych półkach sklepowych pojawią się produkty z „mięsem z laboratorium”.

Reklama

Już na początku XX wieku Churchill wskazywał, że nastąpią czasy, gdy „unikniemy absurdu hodowania całego zwierzęcia, aby zjeść pierś czy skrzydło, bo będziemy hodować te części osobno”. Okazuje się, że Churchill był wizjonerem – przewidział moment, kiedy mięso w laboratorium faktycznie powstanie. Pierwsze próby stworzenia sztucznego mięsa podjęto pod koniec lat 90. XX wieku. Intensywny rozwój inżynierii tkankowej, którego boom obserwujemy w ostatnich latach, przyspieszył prace badawcze nad „mięsem z probówki”. 

Singapurska Agencja Żywności (SFA) poinformowała, że dopuszcza do obrotu na rynku mięso drobiowe wyhodowane w  100% w laboratorium. East Just z San Francisco zapewnia, że mięso wyhodowano w warunkach laboratoryjnych, bazując na komórkach mięśniowych zwierząt, a przy jego produkcji nie wykorzystano antybiotyków. Na chwilę obecną mięso ma być stosowane w produkcji nuggetsów. Singapurska Agencja Żywności wskazała, że przyjęła odpowiednie normy prawne, które pozwolą spełnić wymagania bezpieczeństwa stawiane żywności nowego rodzaju, zanim trafi na stoły konsumentów. 

Szacunki wskazują, że w ciągu najbliższych lat takie mięso zajmie 10% wartości rynku, sięgając wartości blisko 140 mld dolarów. Mięso z laboratorium w Singapurze nie jest pierwszym tego typu na świecie. Już dziesięć lat temu holdener Mark Post przedstawił burgera, którego kotlet wyhodowano w 100% w laboratorium. Niestety cena tego burgera sięgała blisko 250 tysięcy euro! Polscy naukowcy również mogą pochwalić się wyhodowaniem mięsa w laboratorium – w Centrum Nauki „Kopernik” udało się wyhodować mięso z kurczaka na liściach szpinaku. Co przyniesie nam przyszłość? Naukowcy pracują nad możliwością otrzymywania w bioreaktorach nie tylko mięsa, ale również białek mleka. Kalifornijska firma biotechnologiczna Perfect Day uzyskała białka mleka przy użyciu mikroorganizmów modyfikowanych genetycznie. Na chwilę obecną mięso z laboratorium można zjeść ze smakiem w singapurskiej restauracji „1880” – z opinii właściciela można wnioskować, że tego typu mięso ciężko odróżnić od zwierzęcego oryginału. Za plus produktu należy uznać niewielkie ilości kwasów tłuszczowych i to, że jest wolne od antybiotyków. Cena? Na chwilę obecną 23 dolary/porcja dania.

Co jeszcze da nam hodowla mięsa w laboratorium? Przede wszystkim pozwoli ograniczyć fermy zwierzęce, zmniejszy ilość ubijanych w celach konsumpcyjnych zwierząt.

 

Piśmiennictwo
Reklama
(0)
Komentarze