Zaloguj
Reklama

Spotkanie pokolonijne

Autor/autorzy opracowania:

Źródło tekstu:

  • Fozik.pl, zdjęcia: ojoimages

Adres www źródła:


Spotkanie pokolonijne
Fot. ojoimages
(5)

W młodości jeździłaś wiele razy na kolonie. Tam poznałaś grono wspaniałych osób, pierwszą miłość. Nauczyłaś się samodzielnego życia. Przez okres trzech tygodni, to właśnie Ci ludzie budowali z Tobą niesamowitą więź. Macie ze sobą wiele wspólnego i chociaż minęły lata, wy dalej o sobie pamiętacie.

Reklama

Spotkanie pokolonijne? Czemu nie. Koleżanki i koledzy z kolonii mieszkają teraz w różnych miejscach, ze swoimi mężami oraz żonami. Każdy ma swój cel i drogę. Ma też wspomnienia z dzieciństwa, te najpiękniejsze ze wspólnie spędzonych wakacji.

Jak zatem zebrać wszystkich w jedno miejsce? Należy zacząć od odnowienia kontaktów. Powiadomić znajomych o pomyśle spotkania i ustalić jeden termin. Następnie gdy, mamy już deklarację kilku osób, należy wybrać lokal (w miarę możliwości położony w miejscu, gdzie każdy da radę przyjechać).

Najważniejsza jest godzina, musimy ją odpowiednio dostosować. Każdy uczestnik spotkania powinien bezproblemowo dotrzeć na spotkanie oraz z niego wrócić.

Gdy już nadejdzie ten wielki dzień, każda z nas zrobi się na bóstwo i pójdzie pełna radości, aby zobaczyć swoich znajomych. To niesamowite jak ludzie przez wiele lat się zmieniają. Jednak, w każdym z nas zostaje młodzieńcza radość.

Na spotkaniu wymieniamy się zdjęciami, wspominamy stare dobre czasy. To bardzo dobry sposób na odnowienie znajomości. Jak przystało na tego typu wydarzenie, są plusy i minusy. Plusem jest przede wszystkim dobra zabawa oraz odnowienie starych znajomości. Minusem? Zazdrosna żona czy mąż „kolonisty” lub nietrafiony lokal, bądź na drugi dzień ból głowy. Lecz mimo wszystko, warto.

Reklama
(5)
Komentarze