Zaloguj
Reklama

Kawowa etykieta

Autor/autorzy opracowania:


Kawowa etykieta
Fot. medforum
(5)

O tradycji podawania kawy napisano niejedną książkę. Ten kojarzony ze słoneczną Italią napój, ma swoich zwolenników na całym świecie. Przysłowie „co kraj to obyczaj” nie znajduje jednak zastosowania w kontekście serwowania „małej czarnej” – tutaj zasady pozostają niezmienne. Warto bliżej się im przyjrzeć, aby uniknąć towarzyskiej gafy.

Reklama

Statystyczny Polak zaparza rocznie ponad 3 kg kawy, głównie mielonej i ziarnistej. Dla porównania - Finowie spożywają jej ponad 12 kg, a uważani za największych specjalistów od „małej czarnej” Włosi - niecałe 5 kg rocznie. Co sprawia, że napój ten cieszy się tak dużą popularnością? Jedni twierdzą, że jest to charakterystyczny smak i aromat, który pobudza zmysły. Według innych, przyczyną tego sukcesu jest kofeina, która „stawia na nogi”, przyśpiesza przemianę materii i zwiększa sprawność umysłu. Jedno jest pewne – niezależnie gdzie, z kim i jaką kawę pijemy, ważny jest sposób jej przygotowania, który ma znaczący wpływ na końcowy efekt, czyli smak. O kawowym Savoir Vivre i kulturze picia tego napoju opowiada Joanna Szpak z jednej z firm, które zajmują się produkcją kawy.

Kremówkom mówimy nie

Jednym z podstawowych i niezgodnych z zasadami serwowania kawy błędów, jest zwyczaj podawania do niej ciastek, głównie tych z kremem. Ich słodki smak po prostu nie pasuje do kawowej goryczki. Według opinii wielu kawoszy ciastka uniemożliwiają rozkoszowania się gorącym napojem, bo zamiast na nim, skupiamy się na jak najszybszym zjedzeniu podanych słodyczy. Poza tym wciąż spotykanym zjawiskiem jest „maczanie” ciastka w kawie. O ile w domu, kiedy nikt nas nie widzi imożemy sobie na to pozwolić, o tyle w towarzystwie jest to bardzo nieeleganckie. Kawa najlepiej komponuje się z małą gorzką czekoladką, herbatnikiem korzennym lub migdałkiem opruszonym kakao.  

Mleko – ciepłe czy zimne?

Wszystko zależy od pory roku i upodobań osoby zamawiającej napar. Przyjęło się, że mleko podawane do kawy powinno być delikatnie podgrzane – dzięki temu nie wychładzamy napoju. Zadanie to w dużej mierze ułatwiają ekspresy ciśnieniowe z dyszą do spieniania kawy, dzięki którym na jej powierzchni powstaje puszysta pianka. Sama czynność spieniania jest prosta – do dzbanka z „dziubkiem” wlewamy zimne, tłuste (najlepiej 3,2%) mleko i zanurzamy w nim dyszę. Podczas całego procesu kilkakrotnie staramy się obniżać dzbanek tak, by wytworzył się nim wir, a samo mleko dwukrotnie podwoiło swoją objętość. Pamiętajmy aby pod naczyniem trzymać dłoń – w ten sposób sami wyczujemy czy jest już wystarczająco ciepłe. Jeżeli w domu nie dysponujemy takim ekspresem, warto zakupić elektryczny spieniacz do kawy. Dzięki temu małemu urządzeniu uzyskamy podobny efekt, jaki daje dysza w ekspresie. W tym przypadku najpierw podgrzewamy mleko do temperatury 65 stopniu. Następnie zanurzamy w nim spieniacz i obracamy tak długo, aż wytworzy się w nim wir i puszysta pianka. W obu przykładach idealnie spienione mleko powinno być gładkie i szkliste. Dlatego jeśli pojawia się na nim bąble, spróbujmy uderzyć dzbanuszkiem lekko o stół – ta czynność powinna przywrócić mleku gładką konsystencje. Gotowe wlewamy bezpośrednio do kawy lub podajemy w osobnym naczyniu – mleczniku ustawionym na podstawce (spodku). Dzięki niemu unikniemy pozostawieniu na stole białych śladów. W ciepłe dni w wielu kawiarniach istnieje możliwość zamówienia do kawy zimnego mleka – wówczas, podczas składania zamówienia, o taki wyjątek musimy poprosić kelnera. Zimne mleko dodajemy również do kaw mrożonych.

Reklama
(5)
Komentarze