Zaloguj
Reklama

Wirus Marburg pojawił się po raz pierwszy w Afryce Zachodniej

Afryka
Fot. shutterstock
Afryka
(0)

Gwinea zgłosiła pierwszy przypadek i śmierć z powodu wysoce zaraźliwej gorączki krwotocznej spowodowanej wirusem Marburg. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) zostało to potwierdzone przez gwinejskie władze ds. zdrowia. Jest to pierwsze wystąpienie choroby podobnej do wirusa Ebola w Afryce Zachodniej. Od 1967 odnotowano dwanaście przypadków ognisk tej infekcji, które rozprzestrzeniły się na południu i wschodzie kontynentu.

Reklama

Sprawa została po raz pierwszy zidentyfikowana w Gwinei pod koniec lipca, niecałe dwa miesiące po oficjalnym ogłoszeniu przez WHO końca epidemii eboli w tym kraju. 

Pacjent, który uległ wirusowi Marburg, najpierw zwrócił się o pomoc medyczną do lokalnej kliniki z pogarszającymi się objawami: gorączką, bólem głowy, zmęczeniem, bólem brzucha i krwawieniem z dziąseł - poinformowała WHO w oświadczeniu. Analitycy z laboratoriów gwinejskich, a później Instytutu Pasteura w Senegalu potwierdzili, że był to właśnie ten wirus. 

Możliwość szybkiego i dalekiego rozprzestrzeniania się wirusa Marburg oznacza, że ​​musimy go natychmiast powstrzymać – mówi Matshidiso Moeti, dyrektor regionalny WHO na Afrykę. Współpracujemy z organami ds. zdrowia w celu ustanowienia szybkiej reakcji, która opiera się na wcześniejszych doświadczeniach Gwinei w zarządzaniu wirusem Ebola, który jest przenoszony w podobny sposób – dodała.

Niebezpieczna choroba

Według WHO okres inkubacji wirusa wynosi 2-21 dni, a jego śmiertelność waha się od 24 do 88 procent, w zależności od szczepu wirusa i sposobu postępowania w przypadku rozprzestrzeniania się infekcji. Marburg jest przenoszony na ludzi za pośrednictwem płynów ustrojowych (krew, ślina) w wyniku bezpośrednich kontaktów lub zanieczyszczenia powierzchni tymi płynami. Objawy choroby obejmują bóle głowy i mięśni, krwawienie z różnych otworów ciała oraz krwawe wymioty.

Wirus został po raz pierwszy zidentyfikowany w 1967 roku podczas dwóch epidemii, które wystąpiły jednocześnie w Marburgu i Frankfurcie w Niemczech oraz w Belgradzie w Serbii. Epidemia była związana z pracami laboratoryjnymi na kotawcach zielonosiwych sprowadzonych z Ugandy. 

Od tamtej pory choroba pojawiła się w USA, Angoli, Demokratycznej Republice Konga, RPA i Ugandzie. W 2008 roku doszło do dwóch zachorowań wśród osób, które odwiedziły w Ugandzie jaskinie zamieszkane przez nietoperze. W 2018 roku w Sierra Leone naukowcy znaleźli żywe nietoperze zarażone wirusem, ale nie potwierdzono żadnego przypadku u ludzi. Teraz, po raz pierwszy, choroba dotarła do Afryki Zachodniej.

Rezerwuarami wirusa są nietoperze z rodziny rudawkowatych z plemienia Rousettini. 

Piśmiennictwo
Reklama
(0)
Komentarze