Nowa komputerowa metoda badania przesiewowego dotyczącego raka szyjki macicy jest bardziej szczegółowa w porównaniu do standardowych testów cytologicznych.
Zastosowanie nowej metody może przyczynić się również do zmniejszenia liczby powtórnych badań przy niepewnych wynikach badania cytologicznego oraz do wydłużenia okresu pomiędzy kolejnymi testami - twierdzi autorka badania Elizabeth Davey.
Obecnie w wielu krajach nowa metoda zwana płynną cytologią (liquid-based cytology- LBC) coraz częściej wypiera standardowe badanie cytologiczne.
Standardowe badanie cytologiczne polega na zebraniu materiału z szyjki macicy przy pomocy odpowiedniego instrumentu i bezpośrednim umieszczeniu próbki na szkiełku. W przypadku LBC próbki do badań przygotowuje się poprzez przepłukiwanie instrumentu i wymaz pobrany z szyjki macicy przechowywany jest w płynie, a następnie w takim stanie przekazywany jest do laboratorium.
W jednym z ostatnio opublikowanych badań (Guglielmo Ronco, BMJ) stwierdzono, iż LBC nie przyczyniło się w znamienny sposób do podwyższenia wykrywalności umiarkowanych (CIN2) czy też ciężkich (CIN3) dysplazji w porównaniu do standardowego badania cytologicznego w przypadku kiedy obydwa szkiełka zostały poddane ocenie manualnej przez cytologa.
W przedstawianej pracy autorstwa dr Davey, do oceny metody LBC wykorzystano komputerowy system odczytywana szkiełek, znany pod nazwą Thin Prep Imager (TPI). Wszystkie szkiełka wykryte i wskazane przez program do dalszych badań zostały poddane ocenie przez lekarza cytologa.
Próbki pobrano od 55164 kobiet (Australia). Jako pierwszą pobierano próbkę do standardowego badania cytologicznego, a następnie wymaz do TPI.
Stwierdzono, iż zastosowanie TPI przyczyniło się do podwyższenia wykrywalności zmian dużego stopnia w szyjce macicy o 1,3 przypadki na 1000 kobiet w porównaniu do standardowego badania cytologicznego.
W Australii obecnie wykrywa się 7,7 przypadków raka szyjki macicy na 1000 badanych kobiet przy zastosowaniu standardowego badania cytologicznego. Biorąc pod uwagę wyniki przeprowadzonego badania, wprowadzenie metody TPI mogłoby się przyczynić do polepszenia wykrywalności na 9 przypadków na 1000 kobiet badanych.
Również ilość powtórnych badań uległaby zmniejszeniu przy zastosowaniu TPI (1,78% pobranych próbek TPI było niezadowalających w porównaniu do 3,09% dla standardowego badania cytologicznego).
Zastosowanie TPI podwyższyło również wykrywalność zmian małego stopnia.
Lepsze wyniki wykrywalności zmian o stopniu umiarkowanym i ciężkim (CIN2 i CIN3) przy zastosowaniu TPI mogą przyczynić się do wydłużenia okresu czasu wymaganego pomiędzy kolejnymi badaniami przesiewowymi.
Zastosowanie nowej metody może przyczynić się również do zmniejszenia liczby powtórnych badań przy niepewnych wynikach badania cytologicznego oraz do wydłużenia okresu pomiędzy kolejnymi testami - twierdzi autorka badania Elizabeth Davey.
Obecnie w wielu krajach nowa metoda zwana płynną cytologią (liquid-based cytology- LBC) coraz częściej wypiera standardowe badanie cytologiczne.
Standardowe badanie cytologiczne polega na zebraniu materiału z szyjki macicy przy pomocy odpowiedniego instrumentu i bezpośrednim umieszczeniu próbki na szkiełku. W przypadku LBC próbki do badań przygotowuje się poprzez przepłukiwanie instrumentu i wymaz pobrany z szyjki macicy przechowywany jest w płynie, a następnie w takim stanie przekazywany jest do laboratorium.
W jednym z ostatnio opublikowanych badań (Guglielmo Ronco, BMJ) stwierdzono, iż LBC nie przyczyniło się w znamienny sposób do podwyższenia wykrywalności umiarkowanych (CIN2) czy też ciężkich (CIN3) dysplazji w porównaniu do standardowego badania cytologicznego w przypadku kiedy obydwa szkiełka zostały poddane ocenie manualnej przez cytologa.
W przedstawianej pracy autorstwa dr Davey, do oceny metody LBC wykorzystano komputerowy system odczytywana szkiełek, znany pod nazwą Thin Prep Imager (TPI). Wszystkie szkiełka wykryte i wskazane przez program do dalszych badań zostały poddane ocenie przez lekarza cytologa.
Próbki pobrano od 55164 kobiet (Australia). Jako pierwszą pobierano próbkę do standardowego badania cytologicznego, a następnie wymaz do TPI.
Stwierdzono, iż zastosowanie TPI przyczyniło się do podwyższenia wykrywalności zmian dużego stopnia w szyjce macicy o 1,3 przypadki na 1000 kobiet w porównaniu do standardowego badania cytologicznego.
W Australii obecnie wykrywa się 7,7 przypadków raka szyjki macicy na 1000 badanych kobiet przy zastosowaniu standardowego badania cytologicznego. Biorąc pod uwagę wyniki przeprowadzonego badania, wprowadzenie metody TPI mogłoby się przyczynić do polepszenia wykrywalności na 9 przypadków na 1000 kobiet badanych.
Również ilość powtórnych badań uległaby zmniejszeniu przy zastosowaniu TPI (1,78% pobranych próbek TPI było niezadowalających w porównaniu do 3,09% dla standardowego badania cytologicznego).
Zastosowanie TPI podwyższyło również wykrywalność zmian małego stopnia.
Lepsze wyniki wykrywalności zmian o stopniu umiarkowanym i ciężkim (CIN2 i CIN3) przy zastosowaniu TPI mogą przyczynić się do wydłużenia okresu czasu wymaganego pomiędzy kolejnymi badaniami przesiewowymi.
Autor opracowania: mgr Magdalena Szumska-Kostrzewska
Recenzenci: Prof. dr hab. n. med. Anita Olejek (Konsultant Wojewódzki z Zakresu Położnictwa i Ginekologii - woj. śląskie). Dr n. med. Piotr Bodzek.
Źródło tekstu: British Medical Journal











