Fachowej pomocy wymaga stan gdy ssaniu kciuka towarzyszą także inne nasilone objawy napięcia, jak również wtedy gdy częstotliwość jest znacznie bardziej nasilona - szczególnie w okresach gdy nawyk powinien słabnąć. Konsultacji wymaga również sytuacja gdy dziecko przeżyło jakieś traumatyczne wydarzenie a ssanie kciuka jest formą rozładowywania emocji wynikających z tej sytuacji. Wskazane jest wtedy skontaktowanie się z psychiatrą i/lub psychologiem dziecięcym.
Pierwszym krokiem powinno być zapoznanie się rodziców z tym, jaki zazwyczaj ma przebieg ssanie kciuka a następnie porównanie jak ma się do tego ich własne dziecko. Najlepszym lekarstwem – choć chyba najtrudniejszym w stosowaniu – jest zachowanie spokoju (u znacznej większości objaw ten ustępuje samoistnie a zwracanie szczególnej uwagi wzmacnia go).
Okres nasilonego nawyku nie nadaje się do jego niwelowania (zazwyczaj nie przynosi żadnego efektu a może być bardzo trudne i szkodliwe dla dziecka) – należy poczekać gdy nieco osłabnie by móc przyspieszyć jego koniec. Podarowanie małego kotka lub chomika może być dla trzylatka dobrą zachętą do zaniechania tej czynności, natomiast w wieku pięciu lat przedmiotem ataku musi być sam kciuk (we współpracy i porozumieniu z dzieckiem można stosować różne środki np. bandażowanie kciuka ze specjalna wkładką, którą można rzuć).
Dobre efekty przynosi często rejestrowanie przez rodziców w jakich sytuacjach i o jakich porach dziecko zazwyczaj ssie kciuk, co następnie pozwala zapobiegać tej czynności zanim się pojawi (można np. przesunąć porę drzemki w ciągu dnia na nieco wcześniejszą godzinę, tak, by nie odczuwało zbyt dużego zmęczenia czy okazać większą uwagę i zainteresowanie jeśli głównym powodem jest nuda). O dziwo czasem skuteczne okazuje się posłanie dziecka do przedszkola – gdzie chcąc być dobrze postrzeganym i lubianym przez innych nie pozwala sobie na występowanie tego nawyku.
Materiały zawarte w dziale Specjalista Radzi mają charakter informacyjny i należy je traktować jako dodatkową pomoc przy udzieleniu niezbędnej pomocy choremu oraz jako ewentualny wstęp do leczenia przez specjalistę. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za efekty zastosowania w praktyce informacji umieszczonych w dziale Specjalista Radzi.