ja atywie bralam prawie rok zarowno ze wzgledow tradzikowych (nigdy nie mialam pryszczydel, a po przestaniu karmienia piersia strasznie mnie wysypalo na twarzy) jak i antykoncepcyjnych i bardzo sobie ja chwale.niestety nie bylam zapobiegliwa i nie kupilam nowego opakowania na zapas, a akurat wyskoczyl majowy likend, wiec zrobilam sobie przerwe.nie wiecie czy jest jakas obowiazkowa granica czasowa (gdzies czytalam, ze 3 miesiace) ktora musi nastapic aby znow brac tabletki?)
aha, z dodatkowych informacji, musze powiedziec, ze po odstawieniu bola mnie piersi, szczegolnie lewa.a na samym poczatku przez kilka dni mialam dusznosci i jakby niedotlenienie jakies, krecilo mi sie w glowie.poza tym wszysko super-cera jak marzeni, okres bezbolesny i krotszy, waga bez zmian.
polecam!
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź





















