ginekologia
Ginekologia  - forum dla rodziny i pacjenta
Grupa: OTWARTA

Ginekologia - forum dla rodziny i pacjenta

  • Założyciel: medforum
  •  
  • Data powstania: 28-04-2012
Ginekologia - forum dla rodziny i pacjenta

Dlaczego warto dołączyć do tej Grupy

  • poznasz ludzi o podobnych problemach zdrowotnych
  • podyskutujesz na konkretny temat, który Ciebie interesuje
  • będziesz na bieżąco informowany/a o nowych wątkach i wypowiedziach
Oceń forum: 
 (3.6)

Forum - Ginekologia - forum dla rodziny i pacjenta

Temat: jak przekonać męża...? [4831]

Data dodania: 28-12-2011, 19:45
zgłoś do moderacjicytuj
Gość 2011-04-05 21:54:59 Witam!Może zacznę od tego, że rzadko tu wypowiada się jakiś facet.... Temat "jak przekonać go..." znalazłem przypadkiem. Jestem po rozmowie ze znajomą, która zastosowała metodę którejś z Pań ("niby przypadkowa wpadka"). Efektem tego jest sytuacja w której jej mąż zakomunikował jej (zaznaczał przed ślubem, że nie chce mieć dzieci), że się wyprowadza. Znajoma jest zrozpaczona, i szczerze mówiąc nie wiem jak jej pomóc. Trochę jest sama sobie winna, bo jej macierzyństwo miało być zaspokojeniem jej egoistycznych instynktów, ale mimo wszystko żal mi jej. Swoją drogą zawsze myślałem, że związek to partnerstwo, wspieranie się i szanowanie własnych decyzji... A nie próba nagięcia kogoś do swoich przekonań. Jeśli któraś z mam miała podobny problem, to proszę o podpowiedź, jak pomóc znajomej... Z góry dziękuję


według mnie ten facet nie dorósł do związku, a już tym bardziej do seksu. Kobieta jest z nim w ciąży, a on co zrobił? Zwinął swoje wiaderko i łopatkę i poszedł do innej piaskownicy! Szczeniak, który nadal powinien się conajwyżej masturbować oglądając Pamelę Anderson. Nie ma znaczenia czy to wpadka czy ona zaszła specjalnie? "Żeby zostać ojcem, wystarczy mieć jądra. Żeby zostać tatą, trzeba mieć jaja." To powinno pomóc na niektórych ego...

A czy instynkty są takie egoistyczne? Facet ma zdolność zapładniania długo, a kobieta nie,bo jej płodność spada, więc kto tu jest egoistyczny? W związku ciąża jest możliwa zawsze. Facet co? Ona zajdzie w ciążę, on ją zostawi, a jak dorośnie do bycia ojcem to wróci.
Żałosne palanty i tyle w tym temacie
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź

1

2

3

4

5

...

»

z 484

Data dodania: 12-04-2007, 08:55
zgłoś do moderacjicytuj
Jestem prawie rok po ślubie. Od zawsze planowaliśmy z mężem dzieci, ale jakoś 2-3 lata po ślubie. Chcieliśmy nacieszyć się sobą, dorobić się trochę... Jednak po pół roku zmieniłam zdanie. Odezwał się we mnie instynkt macierzyński, może na skutek tego, że w moim otoczeniu coraz więcej kobiet jest w ciąży lub ma malutkie dzieci. Też tego zapragnęłam. Teraz. Nie z zazdrości, po prostu chcę mieć takie maleństwo. Dorosłam do tego emocjonalnie... Ale mój mąż niestety nie chce zmienić zdania. Próbowałam wiele razy z nim rozmawiać, przedstawić swoje argumenty, ale to nie poskutkowało. Doszło do tego że dzieci to temat tabu, a każda rozmowa kończy się kłótnią i moim płaczem. Czuję się bezradna. On kocha dzieci i wiem, że na pewno by się bardzo ucieszył, gdyby nam się trafiło nieplanowane. Nie chcę czekać 2 lata aż mąż zmieni zdanie i przyjdzie sam mi powiedzieć, że chce dziecko. To jest szmat czasu... Jak go przekonać...?
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 2 głosy
Oddano 2 głosy
Data dodania: 12-04-2007, 09:03
zgłoś do moderacjicytuj
ja też mam podobny problem tyle ze mamy już jedno dziecko a teraz chcę mieć drugie tylko tyle że on mówi ze chce a tak naprawdę to nie chce i tez z mojej stront kończy się to płaczem icon_confused.gif
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
Data dodania: 12-04-2007, 09:11
zgłoś do moderacjicytuj
widzę że nie jestem sama u mnie to samo tez planowaliśmy trzy lata po slubie . jesteśmy już 1,5 .nie rozmawiamy od pewnego czasu na ten temat bo kończy się na jednym.jego NIE. tylko w naszym przypadku jest troche inaczej dowiedziałam sie ostatnio że mam PCO w maju ide na operacje a on nadal nie chce się zgodzić .a nasze szanse już maleją i co ja mam zrobić? icon_cry.gif
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 1 głos
Oddano 1 głos
Data dodania: 12-04-2007, 09:21
zgłoś do moderacjicytuj
A ja myślałam, że to tylko mój problem, a tu proszę jest nas niestety więcej... Faceci!... Może ktoś da nam jakąś radę dziewczyny. Jakąś skuteczną. Faceci sobie nawet nie zdają sprawy jak ważne jest dziecko dla kobiety, jakie to wielkie szczęście... Myślałam, że może w obliczu jakiejś choroby i malejących szans na dziecko chociaż pomyślą a wygląda na to, że też nie bardzo... Boją się?
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
Data dodania: 12-04-2007, 09:25
zgłoś do moderacjicytuj
cześć, nie wszyscy faceci nie chcą dzieci, mój mężczyzna bardzo chce dzidzię a ja nie mogę zajść... wczoraj powiedział że jeśli bedziemy mieli dzidzię to on chce się nią zajmować a ja mogę wrócić do pracy jeśli chcę.

Ja co miesiąc go rozczarowuję, staramy się ale nie wychodzi.

W naszym związku to bardziej mój facet niż ja chce dzieci.
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
Data dodania: 12-04-2007, 09:44
zgłoś do moderacjicytuj
Szczęściara z ciebieicon_smile.gif

Ja czasem się boję, że może będę miała jakieś problemy z zajściem w ciążę, bo moja mama leczyła się z niepłodności, a miała tyle lat co ja jak się dowiedziała. Dlatego między innymi chciałabym już zacząć się starać o dziecko, żeby wiedzieć czy wszystko OK. Wiem, że może wymyślam problemy, ale na różne sposoby chce męża przekonać. Tym bardziej teraz chcę, bo zatrzymała mi się miesiączka (nie wiadomo dlaczego, bo w ciąży nie jestem). Mam 24 lata. To jeszcze może nie jest ostateczny czas, żeby się starać. Ale przed 30 chciałabym mieć 2 dzieci. I nie rok po roku. A nie zawsze od razu wychodzi jak się chce. Czasem pary się starają lata... Zaczęlibyśmy się teraz starać to może za 1 razem by się udało a może dopiero za 10... Ale to też nie pomaga...
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
Data dodania: 12-04-2007, 09:56
zgłoś do moderacjicytuj
Annie-k, nie znowu taka szczęsciara ze mnie, chcę mieć dziecko a nie wychodzi, coś jest nie halo ale nie wiem jeszcze co bo jak dotąd wszytkie badania ok. Fakt jest taki że mój facet chce bardziej niż ja ale ja też chcę icon_wink.gif

Wiesz, czytałam inne Twoje posty tutaj i wiem że miałaś ostatnio nadzieję że jesteś, póki nie zrobiłaś kolejnego testu... Myślałam o Tobie w święta, czekałam razem z Toba na wynik. Ja jestem ta Baśka co pytała ostatnio o wynik beta HCG bo mam nadzieje że może tym razem się udało ale pewnie nie...

Pomyślałam że może podsniesz mężowi do przeczytania jakiś wybrany problem z zajściem w ciąże z tego forum, może nie zdaje sobie sprawy że czasem potrzeba tyle czasu a jak sie udaje szybciej to jest taka radość icon_biggrin.gif

Basia
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
Data dodania: 12-04-2007, 10:32
zgłoś do moderacjicytuj
Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że ktoś może śledzić to co piszęicon_smile.gif Tak więc znasz mój problem, Basiu. Ciągle jestem w kropce.. Ja też czytałam Twoje wypowiedzi. Obie chodzimy po różnych tematach i szukamy jakiejś porady a przede wszystkim nadziei...

Życzę Tobie z całego serca, aby wyniki były wreszcie pozytywne i wasza rodzinka się powiększyła. Nie znam się kompletnie na beta hcg, bo nie robiłam, ale może okaże się, że Twój wyniki świadczy o ciąży..icon_smile.gif

Ja po niedzieli wybieram się na badania. Zobaczę co powie lekarz. A potem siądę z mężem przed komputerem i poczytam mu problemy innych kobiet. Może faktycznie to poskutkuje i sumienie go ruszy... Warto spróbować... Dziękuję
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
Data dodania: 12-04-2007, 11:02
zgłoś do moderacjicytuj
"Przede wszystkim nadziei" pięknie powiedziane i strzał w dziesiątkę icon_wink.gif tak to właśnie z nami jest. Dlatego nie ma co odkładać decyzji o rodzicielstwie bo to długa czasem droga.

Wiesz Annie- gdybyś powiedziała mężowi że jesteś w ciąży a jeszcze On zobaczył by taką radość w Twoich oczach pewnie nie wyrzuciłby Cię z domu, może sam poszedłby na piwo ale z pewnością wróciłby wcześniej niż zwykle i już nie wychodził bez Was nigdy. Ale rozumiem że nie tędy droga icon_wink.gificon_wink.gif jestem przekonana że Twoj mąż lada moment podejmie decyzję na tak.

Życzę Tobie zdrówka i owocnego spaceru po kapuścianym polu icon_wink.gif . Kapusta na polach pojawi się już za kilka miesięcy, musicie tylko dobrze szukać icon_razz.gif

Basia
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
Data dodania: 12-04-2007, 11:32
zgłoś do moderacjicytuj
Wiesz Basiu, kiedy po raz pierwszy robiłam test i wyszedł negatywny myślałam, że zobaczę w oczach mojego męża ulgę. A zobaczyłam smutek, taki prawdziwy i szczery. Także wiem, że na pewno by się ucieszył... Może i chciałby teraz mieć dziecko tylko może się boi? Odpowiedzialności? Rodzicielstwa? Nie wiem... Mam nadzieję, że ta cała sytuacja, która teraz zaistniała da mu troszkę do myślenia i może zmieni nastawienie. Planuję z nim porozmawiać jeszcze raz po wizycie u lekarza. Może będzie łatwiej... Pogadam sobie z nim tak od serca... Zobaczymy co będzie...

Tobie również życzę zdrówka i owocnej pracy icon_wink.gificon_razz.gif
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 1 głos
Oddano 1 głos