

Ciąża - czy to możliwe? Wszystko o...
Forum - Ciąża - czy to możliwe? Wszystko o...
| Najnowszy komentarz w tym wątku | |
![]() Gość | dzięki dziewczyny .to naprawdę pomoże Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź |
![]() Gość | hej dziewczyny czy któraś mogła by opisać ból porodowy.czy naprawdę jest tak strasznie jak jest pokazane w filmach??[prosze o rade Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź |
Kazda kobieta inaczej odczuwa bol porodowy- nie ma na niego reguly a tym bardziej nie idzie go opisac. Ja przy 7 cm rozwarcia myslalam ze wybuchnie mi pecherz takie mialam parcie- no ale to raczej nic ci nie powie bo pecherz jeszcze ci nie wybuchl. W kazdym razie urodzisz zobaczysz ... |
![]() Gość | to wszystko zależy od Twojego "progu bólu" ja mam wysoki próg... nie biorę np znieczuleń do borowania zębów itd... nie da się porównać bólu porodowego do czegokolwiek... ale wg mnie wcale nie jest tak straszne jak na filmach mimo, ze ja mialam bardzo ciężki poród z komplikacjami bez problemu zdecydowałam się na drugie dziecko. Bo o takim bólu sie zapomina... Nie nastawiaj sie, ze nie będzie boolało... będzie bolalo bo wszystko się pod wplywem hormonów rozciaga... ale nie jest to też nic takiego, czego nie da się nie przeżyć przede wszystkim myśl pozytywnie |
witam ja przeżyłam strasznie ten ból. No ale kazdy przezywa to inaczej. nie życze nikomu takiego porodu jak ja miałam. na początku powiedziałam sobie ze juz nigdy nie chce byc w ciazy bo nie dam rady znowu zmierzyc sie z tym bolem. Ale teraz minęly juz 2 lata i własnie z narzeczonym staramy sie o drugie dziecko |
Ból okropny i silny naprawdę ale niepamiętliwy Ale tak szczerze mówiąc jestem teraz z siebie bardzo dumna że przeszłam przez to dla moich dzieci. |
Znalazłam ciekawy artykuł na temat diety dla kobiet z cukrzycą:
http://www.forumginekologiczne.pl/txt/a,3760,0,prawidlowa-dieta-ciezarnej-z-cukrzyca,from-user |
Tak jak pisze pajka, bólu porodowego nie da się do niczego porównać i nikt nie opisze Ci dokładnie jak to jest, wiedząc,że możesz odczuwać to totalnie odmiennie. Ja mam stosunkowo niski próg wrażliwości na ból, ale miałam krótkie skurcze, pod koniec porodu wspomagane oxytocyna,więc bolało mocno ale krótko i bardzo, bardzo pomagały mi techniki oddechu (jeśli skupisz się na oddychaniu można zapomnieć o rozdzierającym bólu, psychicznie go zablokować myśląc o czymś innym.. przynajmniej ja tak miałam). Poród pomimo tego,że w sumie trwał 12 godzin, dał znać o prawdziwym bólu dopiero w ostatniej fazie parcia (na szczęście krótkiej). i generalne to taki ból do którego będziesz przygotowana i jeśli będziesz dzielnie współpracować ze swoim dzieckiem to na pewno uda się to przetrwać i szybko zapomnieć. Nie wiem co może ci pomagać w osłabieniu tego bólu, mi jak pisałam wyżej pomogła myśl o oddychaniu, skupienie się na czymś zupełnie innym. Krzyczałam w przeciwieństwie do innych rodzących obok, tylko w fazie parcia,gdy dziecko już wychodziło, krzyk jednak może Ci pomóc, ważne jednak żeby nie zapominać o oddechu, aby się dotleniać - siebie i dziecko. Podsumowując, ból porodowy był przewidywalny, zbliżony do tego jaki sobie wyobrażałam i nie jest to coś czego nie da się przeżyć, a muszę przyznać że w czasie ciąży ryczałam jak bóbr stresując się tym,że będzie bolało. zupełnie osobnym tematem u mnie był ból połogowy, rozerwanego krocza, szwów, ból psychiczny gdy patrzyłam na posiniaczona pochwę i koszmarna wydzielinę.. o tym niestety nie piszą w kolorowych gazetach i nie mówią w szkole rodzenia. Dla mnie ten okres był prawdziwa traumą i bólem, którego zapomnieć się nie da. Dyskomfort odczuwałam przez 5 miesięcy - przy chodzeniu, sexie itp. To odciągało mnie od radości bycia mama i spędzało sen z powiek przez długie tygodnie... I to zadecydowało o tym, że kolejne dziecko chcę urodzić poprzez cesarskie cięcie. Ale oczywiście Ty w ogóle możesz tego nie doświadczyć, bo to tak samo sprawa indywidualna jak poród. I życzę Ci tego,aby było lekko, krótko i przy najmniejszym bólu Mila edytowano: 31-01-2012, 12:12 |
jednym słowem - będzie dobrze Mila Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź edytowano: 31-01-2012, 12:11 |
ja rodzę dopiero w czerwcu i tłumacze sobie to tak: tyle kobiet rodziło nasze matki,babki, ciotki.....dla czego ja mam nie dać rady |
Termin porodu mam na lipiec ale strach towarzyszy mi od początku ciąży cały czas zastanawiam się jak to będzie mam nadzieje ze krótko i prawie bezboleśnie Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź |
Lepiej nie myśleć tyle niepotrzebnie o porodzie. Ja pocieszam się tym, że w chwilach takiej słabości ''Co to będzie, co to będzie?!'' myślę sobie, że każda kobieta przez to musiała przejść, babcia, mama i tak dalej, i to po prostu każdą z nas czeka. Wiadomo, nie jest to przyjemne i szybkie, trzeba się nacierpieć, ale warto, 9 miesięcy nosi się pod serduszkiem małe życie, kiedy dostanie się takie maleństwo do rak, od razu zapomina się o tym bólu porodowych i męczarniach. Tak jest zawsze. |