ginekologia
Ginekologia  - forum dla rodziny i pacjenta
Grupa: OTWARTA

Ginekologia - forum dla rodziny i pacjenta

  • Założyciel: medforum
  •  
  • Data powstania: 28-04-2012
Ginekologia - forum dla rodziny i pacjenta

Dlaczego warto dołączyć do tej Grupy

  • poznasz ludzi o podobnych problemach zdrowotnych
  • podyskutujesz na konkretny temat, który Ciebie interesuje
  • będziesz na bieżąco informowany/a o nowych wątkach i wypowiedziach
Oceń forum: 
 (3.4)

Forum - Ginekologia - forum dla rodziny i pacjenta

Wytrysk na zewnątrz
smilefrownbiggrinwinkeekcoolconfusedrazzmadarrowexclaimevilcrycheesygrin
Nie chcesz wpisywać KODU? Nie chcesz być anonimowy?
Zaloguj się lub stwórz konto w serwisie.
 

Ostatnie posty w wątku: Wytrysk na zewnątrz

Data dodania: 17-04-2013, 12:13
cytuj
Przykre jest to, jak ciężko do świadomości niektórych dochodzi fakt, że tzw. "tabletka po" ma działanie poronne - zabijające poczęte dziecko:

- gdy nie zadziała mechanizm blokujący owulację (to się zdarza...),
- lub gdy po prostu pigułka zostanie przyjęta w czasie owulacji, lub po niej,

to komórka jajowa wędruje w jajowodzie - i kiedy dochodzi do poczęcia się dziecka, to tzw. "pigułka po" tak zmienia błonę śluzową macicy, że zagnieżdżenie dziecka będącego na embrionalnym etapie rozwoju staje się niemożliwe i nienarodzone dziecko nie ma szans na przeżycie, i umiera.


Każda antykoncepcja hormonalna, np. pigułki antykoncepcyjne, plastry antykoncepcyjne, zastrzyki, implanty, pierścienie antykoncepcyjne, itp. ma działanie poronne (zabijające poczęte dziecko).
Wkładki wewnątrzmaciczne (te z hormonami i te bez hormonów) działają poronnie. Środki plemnikobójcze (także prezerwatywy nasączone chemią plemnikobójczą) mają działanie poronne.

Osoby, które 'zabezpieczają się' przez używanie tego typu środków akceptują z góry związany z samą naturą tych środków poronny mechanizm ich działania. Jest z góry zaakceptowane przyjęcie wszystkich skutków użytego środka: zbrodni z góry wyrażonej zgody na zgładzenie Dziecka. Celem, który każe używać tych środków jest jedno: 'Dziecka ma NIE być'. Obojętnie jak się to dokona, czyli chociażby poczęte dziecko trzeba było ...zgładzić. 'Najlepiej' o sposobie, w jaki to się dokona, po prostu nie myśleć!... Tak jest najwygodniej ...


Wiele osób również nie zdaje sobie sprawy, że DZIAŁANIE PORONNE różnych form antykoncepcji będzie występować RÓWNIEŻ przez jakiś czas PO ZAKOŃCZENIU ICH STOSOWANIA.
- I to, że po odstawieniu różnych rodzajów form antykoncepcji będzie nadal utrzymywało się ich działanie poronne, dotyczy znacznej większości rodzajów form antykoncepcji.



MECHANIZM DZIAŁANIA PORONNEGO,
CZYLI ZABIJAJĄCEGO DZIECKO PRZED NARODZENIEM:

Każda antykoncepcja hormonalna (ale także inne formy antykoncepcji - o których jest wspomniane w dalszej części tekstu) może spowodować śmierć dziecka w początkowej fazie rozwoju: ponieważ w przypadku, gdy komórka jajowa zostanie uwolniona (co może się zdarzyć także przy stosowaniu antykoncepcji hormonalnej zgodnie z zaleceniami) i gdy dochodzi wtedy do poczęcia, to poczęte dziecko nie ma szans na przeżycie ze względu na to, że gestageny zawarte w tych produktach powodują zmiany w błonie śluzowej macicy, przez co uniemożliwiają mu dalszy rozwój i wtedy dziecko ginie w początkowym etapie swojego życia.

Więc używanie antykoncepcji może jak najbardziej spowodować to, że będzie się rodzicami, tylko, że martwych dzieci, których śmierć samemu się spowodowało przez używanie antykoncepcji. Taka możliwość spowodowania śmierci poczętego dziecka jest wpisana w sam mechanizm działania antykoncepcji hormonalnej.


Nowsza generacja środków antykoncepcji hormonalnej ma zmniejszoną dawkę estrogenu. - Te środki w mniejszym stopniu blokują owulację, ale w tym jeszcze większym stopniu działają poronnie.


Składniki antykoncepcji hormonalnej wywierają działanie uszkadzające błonę śluzową jamy macicy. Komponenty antykoncepcji hormonalnej nie dopuszczają do jej rozrostu, blokując powstawanie sieci jej naczyń krwionośnych. Wskutek tego docierająca tu w niecały tydzień od poczęcia zygota nie ma możliwości zagnieżdżenia się w błonie śluzowej macicy. Mały Człowiek umiera – z niedożywienia i braku tlenu. Jedno i drugie miało dotrzeć do niego poprzez jego podłączenie do krwiobiegu matki, gdyby proces implantacji doczekał się szczęśliwego ukończenia. Tymczasem działanie antykoncepcji hormonalnej blokuje jedno i drugie. W ten sposób antykoncepcja hormonalna prowadzi do takiego samego efektu co wkładki wewnątrzmaciczne (te z hormonami i te bez hormonów).


Dodatkowo, w inny jeszcze sposób uniemożliwiony zostaje proces zagnieżdżenia przez działanie tabletki upośledzające ruchliwość zygoty w jajowodach. Prowadzi to do opóźnienia transportu zygoty. Mały Człowiek dociera do macicy z dużym opóźnieniem i jako JUŻ uszkodzony, z niemal całkowicie wyczerpanymi otaczającymi go zasobami odżywczymi – w czasie, gdy nie jest już w stanie zagnieździć się skutecznie w macicy. Ostatecznie zostaje z macicy usunięty – jako zwłoki Małego Człowieka – wraz ze skrzepami i złuszczaną błoną śluzową macicy przy najbliższej miesiączce, lub w ramach innego krwawienia.


Różnego rodzaju spirale / wkładki wewnątrzmaciczne (te bez hormonów i te z hormonami) itp., mają działanie poronne - powodują śmierć poczętych dzieci.


W przypadku środków plemnikobójczych, to istnieje możliwość spowodowania przez spermicydy zmian w strukturze DNA plemników (jest również możliwość uszkodzenia komórki jajowej), co w przypadku poczęcia się dziecka, może skutkować jego śmiercią, np. przez niemożliwość jego implantacji.

Ponieważ niektóre prezerwatywy są nasączone środkami plemnikobójczymi i choć one uszkadzają plemniki, to jednak nie wszystkie i nie na tyle, żeby mimo wszystko nie mogło dojść do poczęcia się dziecka. Z kolei docierający płyn nasienny zmieszany z tą chemią uszkadza komórkę jajową. Zdarza się, że mimo daleko idących uszkodzeń dochodzi do zapłodnienia, czyli zaistnienia Nowego Człowieka (pomimo użytej prezerwatywy - w końcu nie bez powodu dodają te środki). Ale ze względu na niewydolności spowodowane tymi uszkodzeniami, Nowy Człowiek ma nikłe szanse przeżycia i z zasady umiera w ciągu 1-2 tygodnia od poczęcia, zanim dotrze do jamy macicy, lub wkrótce potem. Wtedy nie ma możliwości żeby się zorientować, czy doszło do poczęcia się dziecka i - na skutek własnych działań - spowodowania śmierci tego dziecka.



A w nawiązaniu do działania poronnego różnych form środków antykoncepcyjnych, KTÓRE UTRZYMUJE SIĘ RÓWNIEŻ PO ZAKOŃCZENIU ICH STOSOWANIA, podam tutaj kilka przykładów odnoszących się do stosowania hormonalnych środków antykoncepcyjnych (np. tabletki, plastry, zastrzyki, implanty, pierścienie antykoncepcyjne) i dotyczących skutków ubocznych ich stosowania, które PO ZAKOŃCZENIU ICH STOSOWANIA SĄ PRZYCZYNĄ PORONIEŃ.



Antykoncepcja hormonalna sprowadza wielorakie skutki uboczne i powikłania, kończące się niekiedy śmiercią pacjentki. Zakłócenia powodowane tabletką dotyczą w zasadzie każdego narządu. Szczególniej jednak wyrażają się one w ponad 30 szczegółowiej opisanych zespołach chorobowych, przyczynowo związanych z jej stosowaniem.

Z długiej, a groźnej listy działań ubocznych antykoncepcji hormonalnej na czoło wysuwa się zamierzone przez producentów rozregulowanie cykliczności – z wszystkimi tego następstwami fizycznymi i psychicznymi.

Jedną z konsekwencji stosowania antykoncepcji hormonalnej jest niemożność donoszenia ciąży i wczesne poronienie, albo z kolei mniej lub więcej trwała niepłodność wtórna, często związana z poważnymi, niekiedy nieodwracalnymi uszkodzeniami krypt szyjki macicy. (Jednym z mechanizmów działania antykoncepcji hormonalnej jest działanie uszkadzające krypty górnej części szyjki macicy, gdzie powstaje wydzielina śluzowa dni płodności)

Wśród wielu innych, często bardzo poważnych dalszych skutków ubocznych stosowania tabletki wymienić należy trudne do wykrycia infekcje chlamydiami, które w przypadku poczęcia przechodzą na płód – z wszystkimi groźnymi dla życia tego konsekwencjami, np. w postaci zapalenia płuc, zakłóceń w oddychaniu, wylewami do mózgu. Natomiast zakażenia endometrium tymi bakteriami są przyczyną niemożności implantacji poczętego dziecka będącego na embrionalnym etapie rozwoju i wtedy nienarodzone dziecko nie ma szans na przeżycie, i umiera.

W przypadku nierzadkich poczęć pomimo stosowania środków hormonalnych, można stwierdzić mutacje i uszkodzenia kodu genetycznego dziecka. Powoduje to anomalie u dzieci poczętych mimo stosowania środków hormonalnych.
Nadmienię, że Narodowy Instytut Zdrowia USA podaje, iż jedną z najczęstszych przyczyn wczesnych poronień są problemy chromosomowe uniemożliwiające dziecku prawidłowy rozwój.
Osobiście nie znam oszacowań odnośnie tego, jak długo po zakończeniu stosowania antykoncepcji hormonalnej mogą występować mutacje i uszkodzenia kodu genetycznego poczętego dziecka.


Odnośnie zdrowia kobiet stosujących antykoncepcję hormonalną, to szczególnie szkodliwie i groźnie dla życia kobiety wyraża się działanie antykoncepcji hormonalnej na układzie naczyniowo-krążeniowym. Zwiększa ona znacznie ryzyko choroby zakrzepowej i skłonność do powstawania zatorów oraz wylewów krwi do mózgu. Wszystkie te realne skutki prowadzą do wzrostu umieralności.

Antykoncepcja hormonalna może prowadzić do wzrostu ciśnienia tętniczego, co zagraża wylewem krwi do mózgu, nawet u kobiet młodych.

Z innych schorzeń związanych przyczynowo ze stosowaniem środków hormonalnych, wymienić należy powstawanie nowotworów, zwłaszcza narządów rodnych, szyjki, trzonu macicy, jajowodów, gruczołu piersiowego, skóry. Groźny bywa nowotwór wątroby, gdyby uległ pęknięciu, co może zagrażać wykrwawieniem.
Innym ze skutków ubocznych są poważne schorzenia oczu (m.in. zakrzepowe zapalenie siatkówki; itd.). Zdarzają się przypadki całkowitej utraty wzroku.

A wreszcie stosowanie środków hormonalnych zapobiegających ciąży niezwykle sprzyja rozwijaniu się i upowszechnianiu współczesnego 'trądu' w postaci choroby AIDS [HIV] – całkiem niezależnie od uprawiania seksu. Wiąże się to z anty-immunologicznym działaniem.


---


Połączenie komórki jajowej i plemnika, czyli gamety matczynej i ojcowskiej daje początek odrębnemu życiu - poczęty zostaje nowy człowiek, którego rozwój dokonuje się w czasie życia ludzkiego, według jego własnego rytmu, od początku do późnej starości czerpiąc z otoczenia wodę, tlen i proste związki organiczne.

Nie da się w tym rozwoju wyróżnić naukowo jego przedludzkiej i ludzkiej fazy.

A wszystkie cechy dziecka, takie jak płeć, kolor oczu, włosów i skóry, tendencja do wysokiego lub niskiego wzrostu, skłonność do pewnych chorób zostają określone już w momencie poczęcia. Przyjęcie za pewnik faktu, że po zapłodnieniu powstała nowa istota ludzka nie jest sprawą upodobań czy opinii. Ludzka natura tej istoty od chwili poczęcia do starości nie jest metafizycznym twierdzeniem, z którym można się spierać, ale zwykłym faktem doświadczalnym.

Tak samo, z chwilą połączenia się jąder komórkowych jaja i plemnika w zygotę, zaczęło się moje życie, ale także każdego innego człowieka; etap rozwoju embrionalnego, potem płodowego, potem etap rozwoju niemowlęcego, potem wieku dojrzewania itd. Każdy z tych etapów jest okresem rozwoju człowieka, którego nikt nie ma prawa zabić - nikt nie miał prawa zabić mnie, na żadnym wcześniejszym etapie mojego rozwoju, tak samo jak nikt nie ma prawa zabić mnie teraz!

Człowiek na samym początku swojego życia jest zupełnie bezbronny, rozpoczyna swoje życie jako pojedyncza komórka o średnicy około 0,1 mm, nawet po 9 miesiącach, po urodzeniu się wciąż nie jest nawet na tyle rozwinięty, żeby móc rozumieć co się z nim dzieje, czy choćby zapamiętać to, co się z nim wtedy działo. Zresztą nawet nikt nie może pamiętać wydarzeń z pierwszego roku po urodzeniu...

---
Niżej zamieszczam jeszcze link do artykułu pokrótce opisującego licznych ATEISTÓW I AGNOSTYKÓW i jednocześnie przeciwników zabijania dzieci w łonie matek:
http://www.polskatimes.pl/artykul/10118,ateisci-i-agnostycy-takze-sa-przeciw-przerywaniu-ciazy,id,t.html

Jedną z tego typu osobistości była zdeklarowana ateistka Oriana Falaci, która napisała kiedyś "List do nienarodzonego dziecka" - książkę zaczynającą się słowami:
"Tej nocy wiedziałam, że byłeś. Kropelka życia, która wyrwała się z nicości?"

Gdy umierała na raka i próbowano ją przekonać, że być może mogłyby ją wyleczyć

KOMÓRKI MACIERZYSTE POBRANE Z LUDZKICH EMBRIONÓW,

odpowiedziała:

"Bardzo kocham żyć i chciałabym żyć, jak długo tylko się da. Jestem zakochana w życiu. Ale leczyć moje nowotwory wstrzykiwaniem sobie komórek pochodzących z nigdy nie- narodzonego dziecka wydaje mi się aktem kanibalizmu.
To tak jak Medea, która zabija własne dzieci."
Data dodania: 10-04-2013, 22:41
cytuj
Gość 2013-04-10 20:24:37 Jestem prawie że pewna, że wyszedł w porę. On też tak myślał, jednak, kiedy nie dostałam tabletek poronnych od lekarza, on pod wpływem nerwów i stresu (tak mi się zdaje ) zmienił zdanie, że nie wyrobił się i po prostu sam sobie to wmawia. Ale ja znam swoje ciało już wystarczająco i wiem co było. Aczkolwiek, nawet jeśli odrobina spermy by się dostała jest też szansa na to, że do ZAPŁODNIENIA nie doszło, prawda? Moja znajoma starała się o dziecko i dopiero po 1,5 roku zaszła w ciąże, kiedy chłopak za kazdym razem kończyć w niej.

Błagam tylko nie "tabletki poronne", a "po stosunku", to diametralna różnica bo wczesnoporonne są w Polsce nielegalne.
Wybacz, ale skąd może wiedzieć, że zdążył wyjść w porę? Jeśli spermy było niewiele, to nie musiała wypłynąć na zewnątrz.
Tak, współżyjąca regularnie bez zabezpieczenia para ma 40% szans na zajście w ciąże, aczkolwiek przykładem Twojej koleżanki bym się nie sugerowała, bo każda kobieta jest inna. Niektóre zachodzą w ciąże po pierwszym razie.

Moja porada nie zastąpi porady lekarza bądź innego specjalisty. Nie posiadam wykształcenia medycznego, a moje porady mają jedynie charakter informacyjny (tabletki stosuję od 18. roku życia i stąd moja wiedza).

edytowano: 10-04-2013, 22:42
Data dodania: 10-04-2013, 20:24
cytuj
Jestem prawie że pewna, że wyszedł w porę. On też tak myślał, jednak, kiedy nie dostałam tabletek poronnych od lekarza, on pod wpływem nerwów i stresu (tak mi się zdaje ) zmienił zdanie, że nie wyrobił się i po prostu sam sobie to wmawia. Ale ja znam swoje ciało już wystarczająco i wiem co było. Aczkolwiek, nawet jeśli odrobina spermy by się dostała jest też szansa na to, że do ZAPŁODNIENIA nie doszło, prawda? Moja znajoma starała się o dziecko i dopiero po 1,5 roku zaszła w ciąże, kiedy chłopak za kazdym razem kończyć w niej.
Data dodania: 10-04-2013, 12:20
cytuj



Czy Escapelle jest to środek wczesnoporonny?

Wbrew wszelkim teoriom przeciwników antykoncepcji po stosunku, Escapelle nie jest tabletką wczesnoporonną. Działa ona zanim zapłodniona komórka jajowa zagnieździ się w macicy. Tabletka przyjęta za późno (gdy już to się stanie) nie niszczy płodu, a co więcej podtrzymuje ciążę. Zawiera bowiem levonorgestrel z grupy progestagenów czyli hormonów, które wspomagają utrzymaniu ciąży. Nie należy go jednak przyjmować podczas ciąży, gdyż, jak większość leków, ma on zły wpływ na płód.

Data dodania: 09-04-2013, 19:07
cytuj
Nie wiemy czy rzeczywiście zdążył "go" wyciągnąć i czy przypadkiem trochę spermy nie zostało w środku (skądś się biorą ciąże przy zabawie w stosunek przerywany).
Możesz iść do lekarza po tabletkę po stosunku, albo czekać czy wystąpi okres.
Radzę pomyśleć o wygodnej i skutecznej formie antykoncepcji.

Moja porada nie zastąpi porady lekarza bądź innego specjalisty. Nie posiadam wykształcenia medycznego, a moje porady mają jedynie charakter informacyjny (tabletki stosuję od 18. roku życia i stąd moja wiedza).

Konkurs na forum
Konkurs tematyczny