
Kilka dni temu zobaczyłam nie najnowszy już film „Zapach kobiety” (fenomenalna rola pierwszoplanowa Al Pacino). Film opowiada o wartościach, o życiu, o szczęściu, ale też o tytułowym zapachu kobiety. Niewidomy weteran przy spotkaniu każdej kobiety, bezbłędnie rozpoznaje markę używanego przez nią kosmetyku. Film wzruszający i piękny - szczerze polecam.
Film skłonił mnie do refleksji. Gdy pomyśle o najbardziej kobiecym atrybucie, na myśl przychodzi mi właśnie zapach. Dla ścisłości, gdy mówię zapach, nie myślę jedynie o pięknym zapachu perfum, ale też o zapachu szamponu, balsamu, mydła, a czasami po prostu o zapachu właśnie ugotowanego obiadu lub świeżo upieczonego ciasta. Tak więc zapach kobiety może mieć wiele znaczeń. To, co jednak warto zauważyć to fakt, że zawsze jest piękny.
Kiedy ostatnio znajomy pocałował mnie na przywitanie w rękę, skomplementował zapach moich perfum. Byłam lekko zaskoczona, ponieważ z niewielu męskich ust można usłyszeć taki komplement (pomijając fakt, że mało mężczyzn pamięta jeszcze o tej formie przywitania). Wtedy dopiero zastanowiłam się, czy aby zwyczaj całowania w rękę nie służył początkowo poznaniu zapachu kobiety. Szczerze mówiąc, zupełnie odruchowo spryskuje nadgarstki przed wyjściem, nigdy nie zastanawiając się, dlaczego właściwie to robię.

Każda kobieta ma swój charakterystyczny zapach. Nawet jeżeli dwie kobiety użyją tego samego kosmetyku, z pewnością wywoła on inny efekt. Od czego więc zapach zależy? Może od gracji, sposobu poruszania się? Może nawet od temperamentu lub osobowości? Zaryzykowałabym nawet taką tezę: „pokaż mi jak pachniesz, a powiem Ci kim jesteś”. Wiadomo, że każda z nas ma inne preferencje zapachowe, związane zapewne z typem urody, stylem, czy już wspominanym temperamentem. Nawet największy laik widząc kobietę o blond włosach, odruchowo przyporządkowałby jej delikatny kwiatowy zapach. Brunetkom z zasady przypisuje się zapachy cięższe, korzenne. Tutaj jednak wkraczamy już na teren stereotypów, które moim zdaniem jak najbardziej należy przełamywać.
Film skłonił mnie do refleksji. Gdy pomyśle o najbardziej kobiecym atrybucie, na myśl przychodzi mi właśnie zapach. Dla ścisłości, gdy mówię zapach, nie myślę jedynie o pięknym zapachu perfum, ale też o zapachu szamponu, balsamu, mydła, a czasami po prostu o zapachu właśnie ugotowanego obiadu lub świeżo upieczonego ciasta. Tak więc zapach kobiety może mieć wiele znaczeń. To, co jednak warto zauważyć to fakt, że zawsze jest piękny.
Kiedy ostatnio znajomy pocałował mnie na przywitanie w rękę, skomplementował zapach moich perfum. Byłam lekko zaskoczona, ponieważ z niewielu męskich ust można usłyszeć taki komplement (pomijając fakt, że mało mężczyzn pamięta jeszcze o tej formie przywitania). Wtedy dopiero zastanowiłam się, czy aby zwyczaj całowania w rękę nie służył początkowo poznaniu zapachu kobiety. Szczerze mówiąc, zupełnie odruchowo spryskuje nadgarstki przed wyjściem, nigdy nie zastanawiając się, dlaczego właściwie to robię.

Każda kobieta ma swój charakterystyczny zapach. Nawet jeżeli dwie kobiety użyją tego samego kosmetyku, z pewnością wywoła on inny efekt. Od czego więc zapach zależy? Może od gracji, sposobu poruszania się? Może nawet od temperamentu lub osobowości? Zaryzykowałabym nawet taką tezę: „pokaż mi jak pachniesz, a powiem Ci kim jesteś”. Wiadomo, że każda z nas ma inne preferencje zapachowe, związane zapewne z typem urody, stylem, czy już wspominanym temperamentem. Nawet największy laik widząc kobietę o blond włosach, odruchowo przyporządkowałby jej delikatny kwiatowy zapach. Brunetkom z zasady przypisuje się zapachy cięższe, korzenne. Tutaj jednak wkraczamy już na teren stereotypów, które moim zdaniem jak najbardziej należy przełamywać.
Jak wszędzie trzeba zaznaczyć, że należy unikać przesady. Zapachy zbytnio nakładające się na siebie, czy też zapachy zbyt intensywne- podrażnią nie tylko delikatne noski. Proponuję uniwersalną zasadę: nieco za uszami, oba nadgarstki i dolna partia dekoltu. Polecam też skoncentrowane perfumy, zamiast wód toaletowych. Wprawdzie wydamy na nie więcej pieniędzy, ale już niewielka ilość wywoła pożądany efekt, zapach utrzyma się dłużej i nawet niewielki flakon będzie bardziej wydajny.
Nie tylko kobiety pięknie pachną. Niewielu mężczyzn zdaje sobie sprawę, że znacznie rosną w oczach kobiety, jeżeli niosą ze sobą subtelny, intrygujący zapach (na przykład perfum). Wielu ludzi, w ten sposób zapamiętują konkretne osoby, używając pamięci zapachu. Nie zapomnijmy także o tym, że perfum to uniwersalny prezent, dobry na każdą okazję, o ile tylko zna się preferencje osoby obdarowywanej.

Drogie Panie, zwracajmy więc szczególną uwagę na zapach. Na jego ilość, jakość, dobór. Niech obok butów, torebki i biżuterii stanie się kolejnym starannie dobranym dodatkiem. Nie tylko od święta, ale i na co dzień. Zapach jest tym, co określa nas jako kobiety.
Autor opracowania: Anna Pyka
Źródło tekstu: Fozik.pl, zdjęcia: ojoimages
Adres www źródła: www.Fozik.pl














