
Zaburzenia schizofreniczne cechują się, najogólniej mówiąc, podstawowymi i charakterystycznymi zaburzeniami myślenia i spostrzegania oraz niedostosowanym i spłyconym afektem. Jasna świadomość i sprawność intelektu są zwykle zachowane, (...).
Powyższy fragment definiujący schizofrenię, wedle klasyfikacji ICD –10, jest zapewne znany doskonale czytelnikom portalu psychiatria.pl i nie widzę potrzeby dalszego go cytowania. Jestem również przekonany co do pełnej znajomości klasyfikacji i charakterystyki zaburzeń schizofrenicznych, z którym to zaburzeniem psychiatra spotyka się dość często. Fakt dobrej znajomości, szeroko pojmowanego zagadnienia schizofrenii u osób zajmujących się zawodowo chorobami psychicznymi nie dziwi. Ciekawym zagadaniem będzie natomiast pytanie o znajomość i podejście do tej tematyki społeczeństwa.
W poniższym artykule przedstawię zagadnienie społecznego postrzegania schizofrenii i cierpiących na nią osób w świetle szerokich badań przeprowadzonych przez Centrum Badania Opinii Społecznej. W związku z bardzo dużą ilością zadanych respondentom pytań oraz uzyskaniu w ten sposób bardzo obfitego materiału statystycznego artykuł ten składać się będzie z kilku części, z pośród których każda traktowała będzie o innym aspekcie szerokiego zagadnienia pt. Polacy o schizofrenii i chorych na schizofrenię.
W roku 2001 CBOS przeprowadził badanie ankietowe „Omnibus” na tysiącosobowej grupie osób, próba ta była reprezentatywna dla społeczeństwa polskiego w związku z czym wyniki tychże badań można, z bardzo dużą trafnością, uogólniać na cały naród. Jest to dotychczas jedyne tego typu badanie poświęcone schizofrenii i osobą chorym na to zaburzenie. Wcześniejsze badania z roku 1975 oraz 1996 i 1999 podejmowały zagadnienie społecznego postrzegania osób chorych psychicznie oraz ich choroby lecz bez szczególnego uwzględnienia konkretnych zaburzeń. W artykule podejmuję analizę wyników uzyskanych przez CBOS i przedstawionych w publikacji pt. Polacy o schizofrenii i chorych na schizofrenię .
Podstawą tworzenia i funkcjonowania stereotypów społecznych jest stopień poinformowania społeczeństwa. Wydaje się oczywistym założenie mówiące, iż im częstszy kontakt i pełniejsza wiedza na temat schizofrenii tym mniej uprzedzeń czy błędnych poglądów na jej temat. Według mnie podstawowym pytaniem zadanym respondentom, z którego wyjść można do dalszych rozważań, było pytanie: Czy słyszał(a) Pan(i) kiedyś coś na temat choroby psychicznej nazwanej schizofrenią? Odpowiedzi twierdzącej w formie Tak i sporo wiem stanowiły 11%, odpowiedzi Tak, ale niewiele wiem na ten temat 61%, odpowiedzi przeczącej Nie udzieliło 26% respondentów. Widać więc wyraźnie, iż trochę więcej niż jedna czwarta społeczeństwa otwarcie przyznaje się do braku informacji na temat schizofrenii oraz że jedynie jedenaście procent uważa się za osoby dobrze poinformowane i posiadające dużą wiedzę w tym zakresie. Dokładniejsza analiza wyników pozwala zauważyć, iż jedenastoprocentowa grupa osób najlepiej poinformowanych składa w zdecydowanej większości z osób posiadających wyższe wykształcenie z których to 29% odpowiedziało Tak i sporo wiem, 67% Tak, ale niewiele wiem i jedynie 3% Nie. Sytuacja zmienia się stopniowo wraz z obniżaniem się poziomu wykształcenia respondentów. W grupie osób odpowiadających przecząco na zacytowane powyżej pytanie dominowały osoby z wykształceniem podstawowym, które w 44% odpowiadały Nie, 48% Tak, ale niewiele wiem i w 5% Tak i sporo wiem.
Dalsza analiza otrzymanych przez CBOS wyników pokazuje, iż stopień poinformowania o chorobie koreluje również wyraźnie z grupą społeczną (wyznaczona na podstawie rodzaju zatrudnienia). Wśród osób deklarujących dużą wiedzę na temat schizofrenii najwięcej jest osób określających się jako Kadra kierownicza, inteligencja, zaraz za nimi uplasowali się Pracujący na własny rachunek, dalej Pracownicy umysłowi niższego szczebla oraz kolejne grupy zawodowe. Najliczniejszą grupę która nie słyszała o schizofrenii stanowią rolnicy z pośród których 43% przyznało, że nic na ten temat nie wie. Z analizy bardzo obszernego materiału statystycznego związanego ze stopniem poinformowania społeczeństwa w kwestii schizofrenii należy przytoczyć również, zaskakujący dla mnie, rozkład odpowiedzi udzielonych przez studentów i uczniów (powyżej 18 roku życia) z pośród których jedynie 1% uważał iż wie na temat schizofrenii dużo, 16% nigdy o niej nie słyszało i aż 80% słyszało ale niewiele wie. Tak niska świadomość w dziedzinie schizofrenii wśród ludzi młodych i kształcących się potwierdza potrzebę dalszego prowadzenia akcji takich jak Schizofrenia – otwórzcie drzwi, które zwiększą wiedzę młodego pokolenia w tym zakresie zapobiegają uprzedzeniom, błędnym stereotypom co z kolei zwiększy tolerancję i szacunek dla osób chorych.
Znajomość terminu schizofrenia oraz ilość posiadanych na jej temat informacji koreluje również z wielkością miejsca zamieszkania respondentów. Za najmniej poinformowanych uważają się mieszkańcy wsi z pośród których aż 39% nie zna określenia schizofrenia, 51% zna to słowo ale niewiele wie na ten temat a jedynie 8% zna termin schizofrenia i uważa, że posiada sporą wiedzę na ten temat. Wraz ze wzrostem liczby mieszkańców wzrasta liczba osób wiedzących dużo o schizofrenii i maleje liczba osób nie znających tego terminu, by w grupie osób zamieszkujących miasto posiadające powyżej 501 tysięcy mieszkańców osiągnąć odpowiednio 18% osób nie znających słowa schizofrenia, 66% znających sam termin lecz niewiele wiedzących o chorobie i 16% osób dobrze orientujących się w przedmiotowym zagadnieniu. Deklaratywność znajomości słowa i samej choroby zależy również od dochodu oraz oceny własnych warunków materialnych przez respondentów. Zarówno osoby najzamożniejsze jak i najlepiej oceniające własne warunki materialne, które to dwa wskaźniki nie zawsze się pokrywają, posiadają najszerszą wiedzę na temat schizofrenii. Wśród osób zarabiających najmniej jak i najgorzej oceniających swe warunki materialne znalazło się znacznie więcej osób nie znających słowa schizofrenia tj. ponad jedna trzecia przy około jednej piątej w grupie osób najzamożniejszych. Fakt korelacji stopnia poinformowania o schizofrenii z wykształceniem, wielkością zamieszkiwanego miasta, dochodami, zajmowanym stanowiskiem oraz oceną własnych warunków materialnych nie powinien dziwić i zdaje się być łatwy do wyjaśnienia. Im wyższy status, tym bardziej trafna definicja słowa schizofrenia i tym lepsza samoocena poinformowania w tej dziedzinie, natomiast im niższa pozycja społeczna, tym słabsza orientacja w tej sprawie oraz częstsze odpowiedzi: nie wiem, co oznacza to słowo, nie słyszałe(a)m o takiej chorobie psychicznej.
Ankieterzy CBOS-u jako pierwsze pytanie postawione respondentom zapytali Co oznacza dla Pana(i) słowo schizofrenia? Proszę dokończyć zdanie: Schizofrenia jest to: Równa połowa badanych udzieliła odpowiedzi, która jest jak najbardziej prawidłowa to znaczy choroba psychiczna. W tej grupie odpowiedzi zaklasyfikowana również odpowiedzi takie jak choroba umysłowa, nerwowa, głowy, które to wyrażenia mimo pewnej nieprecyzyjności należy uznać jako prawidłowe, a jedynie mniej fachowe. 50% prawidłowych odpowiedzi to wynik moim zdaniem bardzo dobry szczególnie gdy weźmiemy pod uwagę, iż jedynie 11 procent społeczeństwa uważa się za posiadających dużą wiedzę w tej kwestii.
Analizując dalej wyniki uzyskane przez badaczy CBOS-u przytoczyć należy kolejne wyniki statystyczne. Otóż: 21% respondentów na cytowane powyżej pytanie odpowiedziało nie wiem. Trochę mniej (20%) udzieliło odpowiedzi, którą badacze zaklasyfikowali jako opis specyficznych doświadczeń – problemów indywidualnych chorych. Do tej kategorii odpowiedzi zaliczano wszelkie odpowiedzi wskazujące czy też opisujące zaburzenia emocjonalne, poznawcze lub osobowościowe osób cierpiących na schizofrenię. Kolejną grupę stanowią respondenci, którzy zdanie Schizofrenia jest to: kończyli odpowiedzią choroba nie potrafiąc tejże choroby zaklasyfikować bądź opisać. Odpowiedzi tego typu klasyfikowano jako choroba bliżej nieokreślona, a stanowiły one 15% wszystkich wypowiedzi na to pytanie.
8% badanych udzieliło odpowiedzi przedstawiającej właściwości samej schizofrenie jej przyczyny, uleczalność, dynamikę, nasilenie objawów, przebieg, częstotliwość występowania. Jedynie niewielka część biorących udział w badaniu (4%) opisywała problemy interpersonalne chorych, 3 procent wskazywało na nieprzystosowanie społeczne chorych, 2 procent udzieliło odpowiedzi zaklasyfikowanej jako: Określenie inne i niejednoznaczne. Osobiście bardzo ucieszył mnie fakt, iż jedynie jeden procent respondentów udzieliło odpowiedzi zaklasyfikowanej do kategorii Określenia pejoratywne. W związku z faktem reprezentatywność próby badawczej i przełożenia na rzeczywiste poglądy społeczeństwa jest to fakt bardzo optymistyczny i dowodzący tezie o dużym szacunku społecznym dla osób chorych.
Jeżeli na przedstawione wyniki spojrzy się pod względem różnych cech demograficznych respondentów zauważyć można ich wysoką zbieżność z poprzednio omawianym zagadnieniem stopnia poinformowania o schizofrenii. Ilość odpowiedzi na postawione przez ankieterów pytanie (schizofrenia jest to:), które zaklasyfikowano do grupy choroba psychiczna wzrasta wraz z wykształceniem respondentów. Najwłaściwszej odpowiedzi udzieliło 38% osób z wykształceniem podstawowym, 46% z wykształceniem zasadniczym zawodowym, 63% ze średnim oraz 64% osób posiadających dyplom wyższej uczelni. Sytuacja ulega odwróceniu gdy analizujemy ilość odpowiedzi nie wiem. 38% osób z wykształceniem podstawowym, 20% z zawodowym, 6% ze średnim i jedynie 1% z wyższym nie potrafiło dokończyć zdania: schizofrenia jest to:. Tak jak w pytaniu o deklaratywną znajomość słowa i zagadnienia schizofrenii tak i w powyżej cytowanym pytaniu ilość prawidłowych odpowiedzi wzrasta wraz z wykształceniem, zajmowanym stanowiskiem społecznym, dochodami i oceną własnych warunków materialnych oraz wielkością zamieszkiwanego miasta. Najmniej poinformowane grupy społeczne, wyznaczone na podstawie odsetku odpowiedzi nie wiem, to: emeryci (33%), renciści(31%), rolnicy (28%) oraz bezrobotni (26%). Ilość odpowiedzi nie wiem wzrasta wraz z wiekiem respondentów, z zależności tej wyłamują się jednak osoby w wieku 18 do 24 lat które aż w 24 procentach wypadków odpowiadały nie wiem. Tak niskie poinformowanie osób młodych jest zjawiskiem niewątpliwie niepokojącym.
Stopień poinformowania o schizofrenii, znajomość samego terminu oraz umiejętność prawidłowego zdefiniowania lub zaklasyfikowania omawianej choroby zależy niewątpliwie od ilości kontaktów interpersonalnych respondentów z osobami chorymi, oraz od dostępnych źródeł informacji na ten temat. Jak wynik z zestawień statystycznych CBOS-u: 52 procent osób badanych nie miało żadnego kontaktu z osobą chorą na schizofrenię. Prawie jedna trzecia (29%) respondentów zetknęła się osobiście z osobą chorą. Nie cała jedna piąta społeczeństwa (19%), na które uogólniać można wyniki sondażu, zetknęła się z osobą chorą na schizofrenię tylko w filmie, radiu, książce, czasopiśmie lub telewizji. Pytając dokładniej można ustalić, że: jeden procent respondentów zadeklarowała własną chorobę z grupy zaburzeń schizofrenicznych, dwa procent ma lub miało osobę chorą w kręgu najbliższej rodziny, a cztery procent w rodzinie dalszej. Trzy procent respondentów przyznało, że osobę cierpiącą na schizofrenię zalicza do grona swoich przyjaciół, trzynaście procent ma chorego sąsiada lub znajomego, tyle samo zna kogoś cierpiącego na schizofrenię wyłącznie z widzenia.
Z analizy statystycznej wyników sondażu wynika, iż kontakt osobisty z osobą chorą na schizofrenię jest częstszy wśród mieszkańców największych miast (36% w miastach powyżej 501 tysięcy mieszkańców) i maleje wraz ze zmniejszaniem się miejscowości by wśród mieszkańców wsi osiągnąć 24%. Zależność tą można łatwo wytłumaczyć ilością znanych osób przez respondentów. Im więcej kontaktów interpersonalnych, a ilość tychże wzrasta wraz ze wzrostem liczby mieszkańców, tym większe prawdopodobieństwo poznania osoby cierpiącej na schizofrenię. Znacznie trudniej wyjaśnić dlaczego osoby o wyższym statusie ekonomicznym, zawodowym czy o wyższym wykształceniu również częściej mają bądź miały osobisty kontakt z chorymi. Zależność taka wyłania się jasno z przedstawionych przez CBOS wynikach sondażu. Otóż, 44 % osób legitymujących się wyższym wykształceniem miało osobisty kontakt z osobą chorą na schizofrenię. Wśród osób z wykształceniem średnim wskaźnik ten maleje do 34%, dla osób z wykształceniem zasadniczym zawodowym wynosi 30%, a dla osób z wykształceniem podstawowym jedynie 21%. Jeszcze wyraźniej widać tę zależność przy analizie odpowiedzi nie zetknął się z nikim chorym. Odpowiedzi takiej udzieliło: 21% osób z wykształceniem wyższym, 40% ze średnim, 53% z zawodowym i aż 68% z podstawowym. Zależność tę widać również podczas analizy grup społeczno zawodowych. Widać wyraźnie, że wraz ze wzrostem statusu społecznego wzrasta ilość osób które miały osobisty kontakt z osobą chorą na schizofrenię. Zależności takiej nie można tłumaczyć wstydliwością choroby wśród ludzi z różnych grup społecznych ponieważ: (...) mieszkańcy wsi rzadziej niż inni wskazują na kogoś chorego w kręgu dalszej rodziny, wśród przyjaciół, znajomych sąsiadów, rzadziej także twierdzą, że spotkali kogoś chorego na schizofrenię wśród osób znanych tylko z widzenia. Nie różnią się natomiast od mieszkańców miast w częstości ujawniania własnej choroby lub choroby kogoś z najbliższej rodziny .
Wytłumaczeniem znacznie większej ilości kontaktów osobistych w grupie o wyższym statusie społeczno materialnym będzie, moim zdaniem, stopień świadomości samego problemu. Osoby o niskim wykształceniu i statusie społecznym znacznie częściej przyznają się do braku znajomości słowa schizofrenia co przekładać się może na rozpoznawanie przez nich osób chorych i w konsekwencji, na deklaratywną ilość kontaktów osobistych z chorymi. Intensywność życia społecznego ludzi bardziej zamożnych, lepiej wykształconych i pracujących na wyższych stanowiskach przekładać się będzie na ilość kontaktów interpersonalnych z innymi ludźmi co pociągnie za sobą wyższe prawdopodobieństwo spotkania osoby cierpiącej na schizofrenię.
Na powyższych wnioskach zamknę artykuł, nie kończąc jednakże samego tematu. W kolejnych publikacjach podejmować będę zagadnienia takie jak: społeczny obraz schizofrenii i wizerunek osób na nią cierpiących, postawy społeczne względem chorych oraz opinie o leczeniu.
Literatura:
1. Klasyfikacja zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania w ICD – 10. Uniwersyteckie Wydawnictwo Medyczne „Vesalius”, Kraków - Warszawa 2000, s. 82.
2. Wyka A., Stosunek do chorych i chorób psychicznych w polskim społeczeństwie, OBOP, Biuletyn dla Współpracowników 1975, nr 2.
3. Wciórka B. i J., Choroby psychiczne – społeczny stereotyp i dystans, CBOS, Warszawa 1996.
4. Wciórka B. i J., Choroby psychiczne – społeczny stereotyp i dystans, CBOS, Warszawa 2000.
5. Wciórka B. i J., Polacy o schizofrenii i chorych na schizofrenię, CBOS, Warszawa 2002.
Powyższy fragment definiujący schizofrenię, wedle klasyfikacji ICD –10, jest zapewne znany doskonale czytelnikom portalu psychiatria.pl i nie widzę potrzeby dalszego go cytowania. Jestem również przekonany co do pełnej znajomości klasyfikacji i charakterystyki zaburzeń schizofrenicznych, z którym to zaburzeniem psychiatra spotyka się dość często. Fakt dobrej znajomości, szeroko pojmowanego zagadnienia schizofrenii u osób zajmujących się zawodowo chorobami psychicznymi nie dziwi. Ciekawym zagadaniem będzie natomiast pytanie o znajomość i podejście do tej tematyki społeczeństwa.
W poniższym artykule przedstawię zagadnienie społecznego postrzegania schizofrenii i cierpiących na nią osób w świetle szerokich badań przeprowadzonych przez Centrum Badania Opinii Społecznej. W związku z bardzo dużą ilością zadanych respondentom pytań oraz uzyskaniu w ten sposób bardzo obfitego materiału statystycznego artykuł ten składać się będzie z kilku części, z pośród których każda traktowała będzie o innym aspekcie szerokiego zagadnienia pt. Polacy o schizofrenii i chorych na schizofrenię.
W roku 2001 CBOS przeprowadził badanie ankietowe „Omnibus” na tysiącosobowej grupie osób, próba ta była reprezentatywna dla społeczeństwa polskiego w związku z czym wyniki tychże badań można, z bardzo dużą trafnością, uogólniać na cały naród. Jest to dotychczas jedyne tego typu badanie poświęcone schizofrenii i osobą chorym na to zaburzenie. Wcześniejsze badania z roku 1975 oraz 1996 i 1999 podejmowały zagadnienie społecznego postrzegania osób chorych psychicznie oraz ich choroby lecz bez szczególnego uwzględnienia konkretnych zaburzeń. W artykule podejmuję analizę wyników uzyskanych przez CBOS i przedstawionych w publikacji pt. Polacy o schizofrenii i chorych na schizofrenię .
Podstawą tworzenia i funkcjonowania stereotypów społecznych jest stopień poinformowania społeczeństwa. Wydaje się oczywistym założenie mówiące, iż im częstszy kontakt i pełniejsza wiedza na temat schizofrenii tym mniej uprzedzeń czy błędnych poglądów na jej temat. Według mnie podstawowym pytaniem zadanym respondentom, z którego wyjść można do dalszych rozważań, było pytanie: Czy słyszał(a) Pan(i) kiedyś coś na temat choroby psychicznej nazwanej schizofrenią? Odpowiedzi twierdzącej w formie Tak i sporo wiem stanowiły 11%, odpowiedzi Tak, ale niewiele wiem na ten temat 61%, odpowiedzi przeczącej Nie udzieliło 26% respondentów. Widać więc wyraźnie, iż trochę więcej niż jedna czwarta społeczeństwa otwarcie przyznaje się do braku informacji na temat schizofrenii oraz że jedynie jedenaście procent uważa się za osoby dobrze poinformowane i posiadające dużą wiedzę w tym zakresie. Dokładniejsza analiza wyników pozwala zauważyć, iż jedenastoprocentowa grupa osób najlepiej poinformowanych składa w zdecydowanej większości z osób posiadających wyższe wykształcenie z których to 29% odpowiedziało Tak i sporo wiem, 67% Tak, ale niewiele wiem i jedynie 3% Nie. Sytuacja zmienia się stopniowo wraz z obniżaniem się poziomu wykształcenia respondentów. W grupie osób odpowiadających przecząco na zacytowane powyżej pytanie dominowały osoby z wykształceniem podstawowym, które w 44% odpowiadały Nie, 48% Tak, ale niewiele wiem i w 5% Tak i sporo wiem.
Dalsza analiza otrzymanych przez CBOS wyników pokazuje, iż stopień poinformowania o chorobie koreluje również wyraźnie z grupą społeczną (wyznaczona na podstawie rodzaju zatrudnienia). Wśród osób deklarujących dużą wiedzę na temat schizofrenii najwięcej jest osób określających się jako Kadra kierownicza, inteligencja, zaraz za nimi uplasowali się Pracujący na własny rachunek, dalej Pracownicy umysłowi niższego szczebla oraz kolejne grupy zawodowe. Najliczniejszą grupę która nie słyszała o schizofrenii stanowią rolnicy z pośród których 43% przyznało, że nic na ten temat nie wie. Z analizy bardzo obszernego materiału statystycznego związanego ze stopniem poinformowania społeczeństwa w kwestii schizofrenii należy przytoczyć również, zaskakujący dla mnie, rozkład odpowiedzi udzielonych przez studentów i uczniów (powyżej 18 roku życia) z pośród których jedynie 1% uważał iż wie na temat schizofrenii dużo, 16% nigdy o niej nie słyszało i aż 80% słyszało ale niewiele wie. Tak niska świadomość w dziedzinie schizofrenii wśród ludzi młodych i kształcących się potwierdza potrzebę dalszego prowadzenia akcji takich jak Schizofrenia – otwórzcie drzwi, które zwiększą wiedzę młodego pokolenia w tym zakresie zapobiegają uprzedzeniom, błędnym stereotypom co z kolei zwiększy tolerancję i szacunek dla osób chorych.
Znajomość terminu schizofrenia oraz ilość posiadanych na jej temat informacji koreluje również z wielkością miejsca zamieszkania respondentów. Za najmniej poinformowanych uważają się mieszkańcy wsi z pośród których aż 39% nie zna określenia schizofrenia, 51% zna to słowo ale niewiele wie na ten temat a jedynie 8% zna termin schizofrenia i uważa, że posiada sporą wiedzę na ten temat. Wraz ze wzrostem liczby mieszkańców wzrasta liczba osób wiedzących dużo o schizofrenii i maleje liczba osób nie znających tego terminu, by w grupie osób zamieszkujących miasto posiadające powyżej 501 tysięcy mieszkańców osiągnąć odpowiednio 18% osób nie znających słowa schizofrenia, 66% znających sam termin lecz niewiele wiedzących o chorobie i 16% osób dobrze orientujących się w przedmiotowym zagadnieniu. Deklaratywność znajomości słowa i samej choroby zależy również od dochodu oraz oceny własnych warunków materialnych przez respondentów. Zarówno osoby najzamożniejsze jak i najlepiej oceniające własne warunki materialne, które to dwa wskaźniki nie zawsze się pokrywają, posiadają najszerszą wiedzę na temat schizofrenii. Wśród osób zarabiających najmniej jak i najgorzej oceniających swe warunki materialne znalazło się znacznie więcej osób nie znających słowa schizofrenia tj. ponad jedna trzecia przy około jednej piątej w grupie osób najzamożniejszych. Fakt korelacji stopnia poinformowania o schizofrenii z wykształceniem, wielkością zamieszkiwanego miasta, dochodami, zajmowanym stanowiskiem oraz oceną własnych warunków materialnych nie powinien dziwić i zdaje się być łatwy do wyjaśnienia. Im wyższy status, tym bardziej trafna definicja słowa schizofrenia i tym lepsza samoocena poinformowania w tej dziedzinie, natomiast im niższa pozycja społeczna, tym słabsza orientacja w tej sprawie oraz częstsze odpowiedzi: nie wiem, co oznacza to słowo, nie słyszałe(a)m o takiej chorobie psychicznej.
Ankieterzy CBOS-u jako pierwsze pytanie postawione respondentom zapytali Co oznacza dla Pana(i) słowo schizofrenia? Proszę dokończyć zdanie: Schizofrenia jest to: Równa połowa badanych udzieliła odpowiedzi, która jest jak najbardziej prawidłowa to znaczy choroba psychiczna. W tej grupie odpowiedzi zaklasyfikowana również odpowiedzi takie jak choroba umysłowa, nerwowa, głowy, które to wyrażenia mimo pewnej nieprecyzyjności należy uznać jako prawidłowe, a jedynie mniej fachowe. 50% prawidłowych odpowiedzi to wynik moim zdaniem bardzo dobry szczególnie gdy weźmiemy pod uwagę, iż jedynie 11 procent społeczeństwa uważa się za posiadających dużą wiedzę w tej kwestii.
Analizując dalej wyniki uzyskane przez badaczy CBOS-u przytoczyć należy kolejne wyniki statystyczne. Otóż: 21% respondentów na cytowane powyżej pytanie odpowiedziało nie wiem. Trochę mniej (20%) udzieliło odpowiedzi, którą badacze zaklasyfikowali jako opis specyficznych doświadczeń – problemów indywidualnych chorych. Do tej kategorii odpowiedzi zaliczano wszelkie odpowiedzi wskazujące czy też opisujące zaburzenia emocjonalne, poznawcze lub osobowościowe osób cierpiących na schizofrenię. Kolejną grupę stanowią respondenci, którzy zdanie Schizofrenia jest to: kończyli odpowiedzią choroba nie potrafiąc tejże choroby zaklasyfikować bądź opisać. Odpowiedzi tego typu klasyfikowano jako choroba bliżej nieokreślona, a stanowiły one 15% wszystkich wypowiedzi na to pytanie.
8% badanych udzieliło odpowiedzi przedstawiającej właściwości samej schizofrenie jej przyczyny, uleczalność, dynamikę, nasilenie objawów, przebieg, częstotliwość występowania. Jedynie niewielka część biorących udział w badaniu (4%) opisywała problemy interpersonalne chorych, 3 procent wskazywało na nieprzystosowanie społeczne chorych, 2 procent udzieliło odpowiedzi zaklasyfikowanej jako: Określenie inne i niejednoznaczne. Osobiście bardzo ucieszył mnie fakt, iż jedynie jeden procent respondentów udzieliło odpowiedzi zaklasyfikowanej do kategorii Określenia pejoratywne. W związku z faktem reprezentatywność próby badawczej i przełożenia na rzeczywiste poglądy społeczeństwa jest to fakt bardzo optymistyczny i dowodzący tezie o dużym szacunku społecznym dla osób chorych.
Jeżeli na przedstawione wyniki spojrzy się pod względem różnych cech demograficznych respondentów zauważyć można ich wysoką zbieżność z poprzednio omawianym zagadnieniem stopnia poinformowania o schizofrenii. Ilość odpowiedzi na postawione przez ankieterów pytanie (schizofrenia jest to:), które zaklasyfikowano do grupy choroba psychiczna wzrasta wraz z wykształceniem respondentów. Najwłaściwszej odpowiedzi udzieliło 38% osób z wykształceniem podstawowym, 46% z wykształceniem zasadniczym zawodowym, 63% ze średnim oraz 64% osób posiadających dyplom wyższej uczelni. Sytuacja ulega odwróceniu gdy analizujemy ilość odpowiedzi nie wiem. 38% osób z wykształceniem podstawowym, 20% z zawodowym, 6% ze średnim i jedynie 1% z wyższym nie potrafiło dokończyć zdania: schizofrenia jest to:. Tak jak w pytaniu o deklaratywną znajomość słowa i zagadnienia schizofrenii tak i w powyżej cytowanym pytaniu ilość prawidłowych odpowiedzi wzrasta wraz z wykształceniem, zajmowanym stanowiskiem społecznym, dochodami i oceną własnych warunków materialnych oraz wielkością zamieszkiwanego miasta. Najmniej poinformowane grupy społeczne, wyznaczone na podstawie odsetku odpowiedzi nie wiem, to: emeryci (33%), renciści(31%), rolnicy (28%) oraz bezrobotni (26%). Ilość odpowiedzi nie wiem wzrasta wraz z wiekiem respondentów, z zależności tej wyłamują się jednak osoby w wieku 18 do 24 lat które aż w 24 procentach wypadków odpowiadały nie wiem. Tak niskie poinformowanie osób młodych jest zjawiskiem niewątpliwie niepokojącym.
Stopień poinformowania o schizofrenii, znajomość samego terminu oraz umiejętność prawidłowego zdefiniowania lub zaklasyfikowania omawianej choroby zależy niewątpliwie od ilości kontaktów interpersonalnych respondentów z osobami chorymi, oraz od dostępnych źródeł informacji na ten temat. Jak wynik z zestawień statystycznych CBOS-u: 52 procent osób badanych nie miało żadnego kontaktu z osobą chorą na schizofrenię. Prawie jedna trzecia (29%) respondentów zetknęła się osobiście z osobą chorą. Nie cała jedna piąta społeczeństwa (19%), na które uogólniać można wyniki sondażu, zetknęła się z osobą chorą na schizofrenię tylko w filmie, radiu, książce, czasopiśmie lub telewizji. Pytając dokładniej można ustalić, że: jeden procent respondentów zadeklarowała własną chorobę z grupy zaburzeń schizofrenicznych, dwa procent ma lub miało osobę chorą w kręgu najbliższej rodziny, a cztery procent w rodzinie dalszej. Trzy procent respondentów przyznało, że osobę cierpiącą na schizofrenię zalicza do grona swoich przyjaciół, trzynaście procent ma chorego sąsiada lub znajomego, tyle samo zna kogoś cierpiącego na schizofrenię wyłącznie z widzenia.
Z analizy statystycznej wyników sondażu wynika, iż kontakt osobisty z osobą chorą na schizofrenię jest częstszy wśród mieszkańców największych miast (36% w miastach powyżej 501 tysięcy mieszkańców) i maleje wraz ze zmniejszaniem się miejscowości by wśród mieszkańców wsi osiągnąć 24%. Zależność tą można łatwo wytłumaczyć ilością znanych osób przez respondentów. Im więcej kontaktów interpersonalnych, a ilość tychże wzrasta wraz ze wzrostem liczby mieszkańców, tym większe prawdopodobieństwo poznania osoby cierpiącej na schizofrenię. Znacznie trudniej wyjaśnić dlaczego osoby o wyższym statusie ekonomicznym, zawodowym czy o wyższym wykształceniu również częściej mają bądź miały osobisty kontakt z chorymi. Zależność taka wyłania się jasno z przedstawionych przez CBOS wynikach sondażu. Otóż, 44 % osób legitymujących się wyższym wykształceniem miało osobisty kontakt z osobą chorą na schizofrenię. Wśród osób z wykształceniem średnim wskaźnik ten maleje do 34%, dla osób z wykształceniem zasadniczym zawodowym wynosi 30%, a dla osób z wykształceniem podstawowym jedynie 21%. Jeszcze wyraźniej widać tę zależność przy analizie odpowiedzi nie zetknął się z nikim chorym. Odpowiedzi takiej udzieliło: 21% osób z wykształceniem wyższym, 40% ze średnim, 53% z zawodowym i aż 68% z podstawowym. Zależność tę widać również podczas analizy grup społeczno zawodowych. Widać wyraźnie, że wraz ze wzrostem statusu społecznego wzrasta ilość osób które miały osobisty kontakt z osobą chorą na schizofrenię. Zależności takiej nie można tłumaczyć wstydliwością choroby wśród ludzi z różnych grup społecznych ponieważ: (...) mieszkańcy wsi rzadziej niż inni wskazują na kogoś chorego w kręgu dalszej rodziny, wśród przyjaciół, znajomych sąsiadów, rzadziej także twierdzą, że spotkali kogoś chorego na schizofrenię wśród osób znanych tylko z widzenia. Nie różnią się natomiast od mieszkańców miast w częstości ujawniania własnej choroby lub choroby kogoś z najbliższej rodziny .
Wytłumaczeniem znacznie większej ilości kontaktów osobistych w grupie o wyższym statusie społeczno materialnym będzie, moim zdaniem, stopień świadomości samego problemu. Osoby o niskim wykształceniu i statusie społecznym znacznie częściej przyznają się do braku znajomości słowa schizofrenia co przekładać się może na rozpoznawanie przez nich osób chorych i w konsekwencji, na deklaratywną ilość kontaktów osobistych z chorymi. Intensywność życia społecznego ludzi bardziej zamożnych, lepiej wykształconych i pracujących na wyższych stanowiskach przekładać się będzie na ilość kontaktów interpersonalnych z innymi ludźmi co pociągnie za sobą wyższe prawdopodobieństwo spotkania osoby cierpiącej na schizofrenię.
Na powyższych wnioskach zamknę artykuł, nie kończąc jednakże samego tematu. W kolejnych publikacjach podejmować będę zagadnienia takie jak: społeczny obraz schizofrenii i wizerunek osób na nią cierpiących, postawy społeczne względem chorych oraz opinie o leczeniu.
Literatura:
1. Klasyfikacja zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania w ICD – 10. Uniwersyteckie Wydawnictwo Medyczne „Vesalius”, Kraków - Warszawa 2000, s. 82.
2. Wyka A., Stosunek do chorych i chorób psychicznych w polskim społeczeństwie, OBOP, Biuletyn dla Współpracowników 1975, nr 2.
3. Wciórka B. i J., Choroby psychiczne – społeczny stereotyp i dystans, CBOS, Warszawa 1996.
4. Wciórka B. i J., Choroby psychiczne – społeczny stereotyp i dystans, CBOS, Warszawa 2000.
5. Wciórka B. i J., Polacy o schizofrenii i chorych na schizofrenię, CBOS, Warszawa 2002.
Autor opracowania: Maciej Kolebacz










