Wyspa kobiet - Teresa Ewa Opoka
Wyspa-kobiet_Teresa-Ewa-Opoka
Fot. Prószyński i S-ka

Krzepiąca historia o sile kobiecej przyjaźni.

Moja wyspa, pomyślała Joanna, ogarniając wzrokiem kępy floksów, lilii, szmaragdowe łąki i mocną ścianę lasu. Podobno są marzenia, które, gdy się spełnią, bywają przekleństwem. Jej się udało.

Joanna, popularna kompozytorka i kobieta po przejściach, osiada na wsi. Kupuje zrujnowany pałac, remontuje go i wreszcie jest szczęśliwa.

"Latem odwiedza ją siostrzenica z przyjaciółkami. Joanna z dużą życzliwością wysłuchuje tajemnic młodych kobiet. Mimo woli staje się ich powierniczką, pocieszycielką, próbuje udzielać wskazówek. Sama jednak nie potrafi podjąć ważnych decyzji.

Czy szukać miłości, czy nie ryzykować i cieszyć się spokojem, który dopiero teraz odnalazła? Powoli się uspokajała. Nic nie działa tak łagodząco na system nerwowy jak zieleń. A jeszcze w tylu odcieniach!

Przecież tego pragnęła. Do tego dążyła. Splendid isolation. Uśmiechnęła się. Tu posadzę róże, postanowiła. Pnące. Nad kolorem jeszcze się zastanowię – byleby pachniały i chciały się piąć po drewnianej pergoli.

Bez gorączkowego pośpiechu, metodycznie będę remontowała pałac i porządkowała otoczenie. Żeby doprowadzić całość do wymarzonego stanu, musiałaby żyć jeszcze co najmniej pół wieku, a więc do około stu dziesięciu lat w świetnym zdrowiu i kondycji. Czyli tym ogromem pracy podzieli się ze swoim następcą. Nie miała dzieci. Zapisała majątek Małgosi, córce swojej siostry. Nawet jeśli Gosia sprzeda pałac – to komuś, kto go pokocha tak jak ona. Była o tym przekonana.

Wyjęła z koszyka po dwie papryki w kolorach zielonym, żółtym i czerwonym. Podobnie jak w muzyce, we wszystko, co ją otaczało, starała się wprowadzić harmonię" (fragment książki).

Moja wyspa, pomyślała Joanna, ogarniając wzrokiem kępy floksów, lilii, szmaragdowe łąki i mocną ścianę lasu. Podobno są marzenia, które, gdy się spełnią, bywają przekleństwem. Jej się udało.

Joanna, popularna kompozytorka i kobieta po przejściach, osiada na wsi. Kupuje zrujnowany pałac, remontuje go i wreszcie jest szczęśliwa.

"Latem odwiedza ją siostrzenica z przyjaciółkami. Joanna z dużą życzliwością wysłuchuje tajemnic młodych kobiet. Mimo woli staje się ich powierniczką, pocieszycielką, próbuje udzielać wskazówek. Sama jednak nie potrafi podjąć ważnych decyzji.

Czy szukać miłości, czy nie ryzykować i cieszyć się spokojem, który dopiero teraz odnalazła? Powoli się uspokajała. Nic nie działa tak łagodząco na system nerwowy jak zieleń. A jeszcze w tylu odcieniach!

Przecież tego pragnęła. Do tego dążyła. Splendid isolation. Uśmiechnęła się. Tu posadzę róże, postanowiła. Pnące. Nad kolorem jeszcze się zastanowię – byleby pachniały i chciały się piąć po drewnianej pergoli.

Bez gorączkowego pośpiechu, metodycznie będę remontowała pałac i porządkowała otoczenie. Żeby doprowadzić całość do wymarzonego stanu, musiałaby żyć jeszcze co najmniej pół wieku, a więc do około stu dziesięciu lat w świetnym zdrowiu i kondycji. Czyli tym ogromem pracy podzieli się ze swoim następcą. Nie miała dzieci. Zapisała majątek Małgosi, córce swojej siostry. Nawet jeśli Gosia sprzeda pałac – to komuś, kto go pokocha tak jak ona. Była o tym przekonana.

Wyjęła z koszyka po dwie papryki w kolorach zielonym, żółtym i czerwonym. Podobnie jak w muzyce, we wszystko, co ją otaczało, starała się wprowadzić harmonię" (fragment książki).

Teresa Ewa Opoka (ur. 1948) Autorka licznych powieści: „Wszystko o Edycie”, „Abecadło kobiety tamtych lat”, „Kocie oczy”, „Umrzesz – dopiero się zacznie”, zbiorów opowiadań: „Miłość nad życie”, „Wypożyczalnia mężczyzn” oraz kilku książek dla dzieci. W kwietniu 2009 roku jej słuchowisko „Ósma dziesięć o zmierzchu” otrzymało II nagrodę w konkursie Teatru Polskiego Radia i Agencji Dramatu.

 

Skąd wziął się pomysł na książkę?

Teresa Ewa Opoka: Kiedy byłam młodą dziewczyną usiłowałam z moim chłopakiem wyobrazić sobie, jak potoczy się nasze życie za lat kilkanaście i kilkadziesiąt. Pamiętam, że ta podróż w przyszłość bawiła nas, a jednocześnie wprawiała w lekką trwogę.

Wpadliśmy na pomysł, by umówić się w przyszłości, ale po latach zapomniałam datę i miejsce. Wciąż jednak pamiętam ten letni dzień. To wokół niego powstała cała fabuła powieści, chociaż wszystkie postacie występujące w powieści są fikcyjne. Co

Panią inspiruje?

Teresa Ewa Opoka: Poezja i coś co mnie akurat wyprowadziło z równowagi lub zachwyciło. Wówczas następuje w moim umyśle jakieś krótkie spięcie i już w głowie, poza moim świadomym udziałem, pojawiają się postacie, rozmawiają ze sobą, coś przeżywają i jeśli nie potrafię się od nich uwolnić – siadam i piszę, co nie przychodzi mi niestety łatwo.

Kto jest Pani ulubionym pisarzem / ulubioną pisarką?

Teresa Ewa Opoka: Gabriel Garcia Marquez, Virginia Woolf, Andriej Płatonow, Dorothy Lessing. Trudno mi wybrać jednego twórcę. Wszyscy oni wywarli na mnie szczególny wpływ.

Czy planuje Pani kolejną książkę?

Teresa Ewa Opoka: Mam w tej chwili rozpoczęte trzy projekty. Jeden jest bardzo dziwny, nie należy do beletrystyki. Muszę teraz podjąć decyzję, który pomysł zrealizuję w pierwszej kolejności.

Autor opracowania: okładka i treść: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, Informacja prasowa

Podziel się
Poleć znajomemudrukuj tekst
Oceń artykuł: 
 7 głosów
 

Dermatologia i kosmetologia (rozwiń)

Kobieta - zdrowie i profilaktyka (rozwiń)

Dziecko - zdrowie i profilaktyka (rozwiń)

Mężczyzna - zdrowie i profilaktyka (rozwiń)

Styl życia: sztuka, rozrywka, muzyka (rozwiń)

Praca (rozwiń)

O zdrowiu - choroby cywilizacyjne (rozwiń)

Jak zachęcić faceta do łóżka?