Mówiono o niej niewiele. Tak mało wiedzieliśmy na temat jej działalności charytatywnej. Doceniamy ją dopiero teraz, po jej śmierci. Maria Kaczyńska była osobą ciepłą i skromną – tak wspominają ją ci, którzy mieli okazję poznać ją bliżej.
Kiedy została Pierwszą Damą, musiała stawić czoła licznej krytyce i niepochlebnym opiniom. Z dnia na dzień stała się osobą publiczną. Zaczęła żyć ze świadomością, że każdy jej krok będzie obserwowany.
Jej wewnętrzna siła pomogła jej dostosować się do nowych warunków i z podniesionym czołem ruszyła naprzeciw trudnościom.W miarę upływu czasu mogliśmy zaobserwować, jak rozkwita w roli Pani Prezydentowej.
Z początku cicha i stonowana (jednak zawsze elegancka), coraz odważniej dobierała stroje i kolory. Jej styl był chwalony przez zagraniczne osobistości. Nie szokowała, ale zwracała na siebie uwagę. Robiła więc to, co prawdziwa dama powinna. We wspomnieniach najczęściej chwali się ją za to, że pomimo swojej roli, cały czas pozostawała sobą.
Kiedy została Pierwszą Damą, musiała stawić czoła licznej krytyce i niepochlebnym opiniom. Z dnia na dzień stała się osobą publiczną. Zaczęła żyć ze świadomością, że każdy jej krok będzie obserwowany.
Jej wewnętrzna siła pomogła jej dostosować się do nowych warunków i z podniesionym czołem ruszyła naprzeciw trudnościom.W miarę upływu czasu mogliśmy zaobserwować, jak rozkwita w roli Pani Prezydentowej.
Z początku cicha i stonowana (jednak zawsze elegancka), coraz odważniej dobierała stroje i kolory. Jej styl był chwalony przez zagraniczne osobistości. Nie szokowała, ale zwracała na siebie uwagę. Robiła więc to, co prawdziwa dama powinna. We wspomnieniach najczęściej chwali się ją za to, że pomimo swojej roli, cały czas pozostawała sobą.
Nie starała się naśladować i kopiować, ale wprowadziła własny, niepowtarzalny styl. Zawsze nienagannie ubrana i uczesana. Podkreślała, że lubi nosić polskie stroje. Nawet postawą ciała dawała wyraz swojej elegancji.
Przez cały ten czas pozostawała osobą zapracowaną. Angażowała się w domowe obowiązki, działała charytatywnie. Nigdy też nie zaniedbywała męża, nie zważając na głosy krytyki, które często ją z tego powodu dotykały. Podejmowała zagranicznych gości z wielką dbałością o szczegóły, za co wielokrotnie była chwalona.
Widok jej trumny wynoszonej z samolotu wzruszył chyba każdego. Samochód przewożący został obsypany kwiatami do tego stopnia, że kierowca musiał używać wycieraczki. Pozostał niewypowiedziany żal, że już nigdy nie cofniemy niepochlebnych słów, już nigdy nie poznamy jej lepiej. Odeszła wspaniała kobieta, żona i matka. Odeszła Pierwsza Dama Rzeczypospolitej Polskiej. Niech spoczywa w pokoju.
Autor opracowania: Anna Pyka
Źródło tekstu: Fozik.pl, zdjęcia: Kalcelaria Prezydenta RP
Adres www źródła: www.Fozik.pl














