Truskawkowe doznania z powodu jednej zguby.
02A104T1_truskawki_pudelko_ojoimages_cr
Fot. ojoimages

Zawsze, gdy nadchodzi lato ogarnia mnie niepohamowana ochota na truskawki. Robię sobie wtedy ucztę smakosza, taką jednoosobową. Lubię je jeść w samotności, lecz nie zawsze mam ku temu warunki, gdyż w moim domu jest zawsze pełno ludzi.

Wyszłam z Maksem (moim psem) na spacer. Po chwili nawet się nie zorientowałam, że Maks nagle znikł. Zaczęłam wydzierać się na pół osiedla w poszukiwaniu mojego pupilka, nie mając już sił krzyczeć „ Maks! Maks!!! Piesku, gdzie jesteś?”

 

Nagle za moimi plecami usłyszałam głośny krzyk „Hauuu, hauuu, JESTEM!” Przyznam, że o mało nie dostałam zawału.

 
- Kim jesteś i dlaczego stroisz sobie ze mnie żarty, gdy ja pełna rozpaczy szukam mojego Maksa?
- No to już znalazłaś! Oto jestem!
- Chłopie! Psa mojego szukam, a nie jakiegoś wariata, co udaje mojego zaginionego czworonoga.
- Ja jestem Maks. Naprawdę! Tak mam na imię, tylko nie jestem psem. Ale szczekać też potrafię. Chodź pójdziemy na krótki spacer. Opowiesz mi o sobie. Marzena, prawda?
 
 

Wyszłam z Maksem (moim psem) na spacer. Po chwili nawet się nie zorientowałam, że Maks nagle znikł. Zaczęłam wydzierać się na pół osiedla w poszukiwaniu mojego pupilka, nie mając już sił krzyczeć „ Maks! Maks!!! Piesku, gdzie jesteś?”

 

Nagle za moimi plecami usłyszałam głośny krzyk „Hauuu, hauuu, JESTEM!” Przyznam, że o mało nie dostałam zawału.

 
- Kim jesteś i dlaczego stroisz sobie ze mnie żarty, gdy ja pełna rozpaczy szukam mojego Maksa?
- No to już znalazłaś! Oto jestem!
- Chłopie! Psa mojego szukam, a nie jakiegoś wariata, co udaje mojego zaginionego czworonoga.
- Ja jestem Maks. Naprawdę! Tak mam na imię, tylko nie jestem psem. Ale szczekać też potrafię. Chodź pójdziemy na krótki spacer. Opowiesz mi o sobie. Marzena, prawda?
 
 
Z Maksem (tym na dwóchch nogach) spotykamy się już od roku. Pewnego dnia zabrał mnie na spacer w głąb lasu, nieopodal naszego miasta.
 
Dzień był słoneczny, powiewał przyjemny wiatr. Maks zaprowadził mnie w magiczne miejsce niedaleko rzeki, gdzie świat zdawał się być początkiem a  zarazem końcem. Usiedliśmy na ławce, a on zaczął delikatnie muskać mnie po szyi swoimi wspaniałymi ustami. Po ramionach schodząc coraz niżej. Wszystko zatrzymało się dla mnie na tą chwilę. Byłam taka szczęśliwa! Jego dłonie były delikatne. Wiedział, kiedy i jak mnie dotykać.
 
 
Całując, dotykałam jego jedwabiście gładkich włosów. Lubił to. Pachniał prawdziwym mężczyzną, który wie jak doprowadzić kobietę do bezgranicznego szczęścia.
 
Zapytał mnie potem czy jestem gotowa? Wiedziałam na co… Powiedziałam, że tak.
 
Maks wyjął z plecaka kosz świeżych, czerwonych truskawek oraz bitą śmietanę. Rozłożył koc. Rozebrał koszulę. Udekorował swe ciało truskawkami i śmietaną, mówiąc „Dziś to ja zrobiłem Ci deser, masz ochotę?” Skonsumowałam go – bez zastanowienia.
 
Przyznam, że smakował wyśmienicie. Obecność Maksa czułam od początku do końca. Był taki prawdziwy i zmysłowy. Ten dzień na pewno utkwi mi w pamięci do końca życia. To tylko ja, nudna, osowiała blondynka.
 
Moje spełnienie zawdzięczam czerwonym truskawkom.

 

Zdjęcia: ojoimages

Autor opracowania: Mariposa

Źródło tekstu: Fozik.pl, zdjęcia: ojoimages

Adres www źródła: www.Fozik.pl

Podziel się
Poleć znajomemudrukuj tekst
Oceń artykuł: 
 19 głosów
26-03-2010, 17:04

Przeczytaj komentowany artykuł: Truskawkowe doznania z powodu jednej zguby.

naprawdę świetny artykuł, tylko właśnie przyszła mi ochota na truskawki a tu jeszcze 2 miesiące smile

gosia1390

gosia1390

15-04-2010, 10:22

masz racje, aż ma sie ochotę na truskawkowe szaleństwo wink )

Melissa

Melissa

16-04-2010, 17:57

fajna metafora z konsumpcją smilesmilesmile

gosiakon7

gosiakon7

21-04-2010, 17:07

super artykuł

Aleksandra

Aleksandra

24-04-2010, 23:21

chyba kupię sobie psa biggrin ... kto wie wink

szafirowa_mgiełka

szafirowa_mgiełka

01-06-2010, 13:29

Haha, truskawek nie lubię, ale poznanie fajnego faceta, poprzez zwykły zbieg okoliczności - "bezcenne"... ;p
Dajcie zjem nawet kosz tych truskawek i kupię 4 psy, hahaha ) smile
świetny opis - Mariposa, proszę o kolejną opowiadankę, coś nowego Ci się przydarzyło...?

pozdr biggrin

Benia

Benia

01-06-2010, 13:32

Uwielbiam truskawki szczególnie te oblane w czekoladzie, mniam.
Teraz będę je kojarzyła nie tylko z czekolada i bita śmietaną ... wink

Jaggoda

Jaggoda

Dermatologia i kosmetologia (rozwiń)

Kobieta - zdrowie i profilaktyka (rozwiń)

Dziecko - zdrowie i profilaktyka (rozwiń)

Mężczyzna - zdrowie i profilaktyka (rozwiń)

Styl życia: sztuka, rozrywka, muzyka (rozwiń)

Praca (rozwiń)

O zdrowiu - choroby cywilizacyjne (rozwiń)

Najczęściej czytasz książki