Rarytasy z ciucholandowej szafy
Kobieta_Sukienka_Wystawa_Sklepowa
Fot. ojoimages

Prawie każda kobieta wstając rano stwierdza, że nie ma się w co ubrać. Obiecuje sobie zakupy, lecz nie zawsze są na to fundusze. Ja rozwiązałam ten problem. Za cenę nowej bluzki mam górę wyszukanej i oryginalnej odzieży.

Wchodzę do ciucholandu i od razu widzę blask olśniewającego złotego sweterka. Dotykam go niczym kolekcjoner, łapię by móc go zdobyć. Tak już teraz jest tylko mój !. Śpiesznie przedzieram się przez resztę załadowanych po brzegi wieszaków. W zasięgu mojego wzroku pojawia się kolejka kobiet do przymierzalni ciągnąca się bez końca.

Dłuższa chwila niepewności, ścisk w żołądku, uczucie jakby serce miało zaraz wyskoczyć ... Tak, tak, tak, euforia sięga zenitu, to jest właśnie to !! Od razu widać w lustrze uśmiech sięgający od ucha do ucha. Mój rozmiar, leży idealnie, wyglądam w nim ekstrawagancko. Jeszcze kilka zerknięć w lustro i swobodnie przemieszczam się w kierunku kasy krokiem zdobywcy. Płacę ... wysypując kilka złotych monet na ladę.

Po wejściu do domu, zastanawiam się gdzie zmieszczę swoją nową zdobycz. Wszystkie szafy upchane po same brzegi, kufry z butami i torebkami sięgają już prawie po sufit. A kto powiedział, że w ciucholandzie są tylko stare, zniszczone ubrania dla ludzi biedniejszych ?! Uwielbiam second - handy w nich można znaleźć takie rarytasy, że nikt nawet nie pomyślałby, że to odzież „za grosz”.

Wchodzę do ciucholandu i od razu widzę blask olśniewającego złotego sweterka. Dotykam go niczym kolekcjoner, łapię by móc go zdobyć. Tak już teraz jest tylko mój !. Śpiesznie przedzieram się przez resztę załadowanych po brzegi wieszaków. W zasięgu mojego wzroku pojawia się kolejka kobiet do przymierzalni ciągnąca się bez końca.

Dłuższa chwila niepewności, ścisk w żołądku, uczucie jakby serce miało zaraz wyskoczyć ... Tak, tak, tak, euforia sięga zenitu, to jest właśnie to !! Od razu widać w lustrze uśmiech sięgający od ucha do ucha. Mój rozmiar, leży idealnie, wyglądam w nim ekstrawagancko. Jeszcze kilka zerknięć w lustro i swobodnie przemieszczam się w kierunku kasy krokiem zdobywcy. Płacę ... wysypując kilka złotych monet na ladę.

Po wejściu do domu, zastanawiam się gdzie zmieszczę swoją nową zdobycz. Wszystkie szafy upchane po same brzegi, kufry z butami i torebkami sięgają już prawie po sufit. A kto powiedział, że w ciucholandzie są tylko stare, zniszczone ubrania dla ludzi biedniejszych ?! Uwielbiam second - handy w nich można znaleźć takie rarytasy, że nikt nawet nie pomyślałby, że to odzież „za grosz”.

Za naprawdę małe pieniądze można fantastycznie wyglądać. Niestety muszę się do czegoś przyznać ... jestem uzależniona od ciucholandów – nałóg kupowania odzieży w tego rodzaju sklepach jest silniejszy ode mnie.

 

Lecz cóż mogę powiedzieć ? - kocham swój nałóg. Sklepy z używaną odzieżą są jak skarbiec. Szperanie, szukanie czegoś dodaje adrenaliny. A kto powiedział, że aby uszczęśliwić kobietę trzeba mieć mnóstwo pieniędzy ?! Wystarczy dobry gust i chęci.

Szczęście w życiu każdego człowieka jest najważniejsze. W moim małym świecie radość przynosi mi kupowanie. Zakupy to najprzyjemniejsza rzecz jaka spotyka każdą z nas. Warto mieć swoje inspiracje, nawet jeśli są one wycenione „za grosz”.

Autor opracowania: Karolina Grzechowiak

Źródło tekstu: Fozik.pl, zdjęcia: ojoimages

Adres www źródła: www.Fozik.pl

Podziel się
Poleć znajomemudrukuj tekst
Oceń artykuł: 
 7 głosów
16-04-2010, 19:37

Przeczytaj komentowany artykuł: Rarytasy z ciucholandowej szafy

Super artykuł.Widzę,że nie wstydzimy sie zaglądać do tych sklepopwJa również uwielbiam poszperać w ciucholandach.Zawsze znajdę coś dla siebie. Zwłaszcza jak uda mi się wypatrzec jakąś markową odziez tzw.perełkę za kilka groszy,to cieszę się jak dziecko.Coraz więcej kobiet zagląda do tych sklepów.Klientkami ciucholandów są też znane piosenkarki,które zachwycają się zakupami w takich sklepach.Można być eleganckąi kobietą za kilka grosików.Autorce gratuluje .dziękuję za ten artykuł i,oby było ich więcej.
Pozdrawiam Ela.

Eluchna

Eluchna

16-04-2010, 20:18

Ja tu widzę laureatkę nagrody Nobla za ten artykuł.
Oczywiście podzielam opinię o ciucholandach smile
N>A>D>

Eluchna

Eluchna

19-04-2010, 15:03

moim zdaniem ciucholandy dzielą się na dwie kategorie: takie gdzie jest wszystko i nic (i śmierdzi) i takie dla koneserów, bardzo ładnie urządzone. Te drugie lubię bardziej...

krola13

krola13

19-05-2010, 10:51

Eh... ciucholandy!
Uwielbiam chodzić do takich sklepów, jednak trzeba mieć na nie czas. Brakuje mi go w każdej godzinie, dobie.
Jak przypomnę sobie czasy liceum, jakie perełki z przyjaciółką wyciągałyśmy...
Zgadzam się z Anią, jeśli śmierdzi w jakimś, to szybciej niż weszłam wychodzę ;p

Benia

Benia

Dermatologia i kosmetologia (rozwiń)

Kobieta - zdrowie i profilaktyka (rozwiń)

Dziecko - zdrowie i profilaktyka (rozwiń)

Mężczyzna - zdrowie i profilaktyka (rozwiń)

Styl życia: sztuka, rozrywka, muzyka (rozwiń)

Praca (rozwiń)

O zdrowiu - choroby cywilizacyjne (rozwiń)

Różyczka - to choroba o jakiej etiologii?