
Szacuje się, że już ponad 50% Europejczyków w wieku 35 - 64 lat ma nadwagę lub otyłość. W Polsce otyłych jest około 30% kobiet i 20% mężczyzn...
Rozmiar i konsekwencje problemu
Otyłość rozumiana jako zwiększenie masy ciała powyżej 120% masy należnej lub wskaźnik BMI powyżej 30 jest problemem, który w krajach wysoko rozwiniętych utrzymuje stałą tendencję wzrostową. Szacuje się, że już ponad 50% Europejczyków w wieku 35 - 64 lat ma nadwagę lub otyłość. W Polsce otyłych jest około 30% kobiet i 20% mężczyzn. Skutkuje to poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi, m.in. wzrostem ryzyka wystąpienia chorób sercowo - naczyniowych, nowotworów hormonozależnych, cukrzycy typu 2, a także zaburzeń w pracy układów: trawiennego, kostnego, oddechowego. Nie bez znaczenia są również konsekwencje psychologiczne, związane z obniżeniem jakości życia.
Mity i stereotypy
Pomimo dużej powszechności występowania otyłości nie jest ona społecznie akceptowana, a ludzie otyli narażeni są praktycznie na każdym kroku na negatywne oceny i dyskryminację. W potocznym przekonaniu funkcjonuje opinia, że nie mają oni silnej woli i dlatego nie potrafią odmówić sobie jedzenia. Brak kontroli nad ilością zjadanego pożywienia przekłada się z kolei na nieumiejętność kontrolowania siebie w ogóle oraz na przykładanie małej wagi do własnego zdrowia i wyglądu zewnętrznego. Charakterystyczny sposób ekspresji wielu osób otyłych przyczynia się z kolei do przypisywania im takich cech jak m.in.: serdeczność, towarzyskość, żywotność, dobry humor, chęć niesienia pomocy innym i umiejętność dostosowywania się do ich potrzeb, bezkonfliktowość, zadowolenie z życia. Cechy te mają świadczyć o akceptacji własnego wyglądu, albo przynajmniej o nie przywiązywaniu do niego zbyt wielkiej wagi.

Stan faktyczny
Ludzi z nadmierną masą ciała można podzielić na dwie podstawowe grupy, według kryterium trwania otyłości. Do pierwszej należą ci, którzy przytyli stosunkowo niedawno, a przez większą część życia byli względnie zadowoleni ze swojego wyglądu. Mają oni zazwyczaj silną motywację do schudnięcia, podchodzą do tego zadaniowo i z reguły prędzej czy później udaje im się osiągnąć cel. Drugą grupę stanowią osoby, które z problemem otyłości zmagają się praktycznie od dziecka. Pomimo stosowania różnorodnych diet tracą oni na wadze stosunkowo wolniej, trudniej jest im utrzymać osiągnięte efekty, zazwyczaj mają za sobą wiele bardziej lub mniej skutecznych prób poradzenia sobie z nadmierną masą ciała, a przeżywane przez nich trudności psychologiczne są poważniejsze. Stwierdzono m. in., że u kobiet z rodzinną otyłością, które zostały zbadane testem MMPI występują podwyższone wyniki w skalach: hipochondrii, paranoi, psychastenii i schizofrenii (4). Znaczna część ludzi długotrwale otyłych cierpi na zaburzenia emocjonalne, w tej grupie zaś szczególnie kobiety doświadczają depresji oraz myśli i zamiarów samobójczych (1,2). Wszyscy jednak, którzy bezskutecznie próbują schudnąć odczuwają szereg frustracji związanych z własnym wyglądem, wstyd, bezsilność i niechęć do samego siebie wynikającą m.in. z nieumiejętności kontrolowania masy ciała i ilości zjadanego pożywienia. Zwykle przekłada się to na poczucie braku kontroli nad sobą i swoim życiem w ogóle i prowadzi do częstej rezygnacji z zaspokajania swoich potrzeb na rzecz bliskich oraz odkładania przyjemności innych niż jedzenie do czasu, kiedy wreszcie uda się osiągnąć wymarzoną sylwetkę. Dla wielu osób masa i rozmiar ciała stają się kluczowymi zagadnieniami wpływającymi na wszystkie sfery życia, co może powodować m.in. poczucie izolacji i bycia niezrozumianym, nawet pomimo dobrych relacji z innymi ludźmi.
Rozmiar i konsekwencje problemu
Otyłość rozumiana jako zwiększenie masy ciała powyżej 120% masy należnej lub wskaźnik BMI powyżej 30 jest problemem, który w krajach wysoko rozwiniętych utrzymuje stałą tendencję wzrostową. Szacuje się, że już ponad 50% Europejczyków w wieku 35 - 64 lat ma nadwagę lub otyłość. W Polsce otyłych jest około 30% kobiet i 20% mężczyzn. Skutkuje to poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi, m.in. wzrostem ryzyka wystąpienia chorób sercowo - naczyniowych, nowotworów hormonozależnych, cukrzycy typu 2, a także zaburzeń w pracy układów: trawiennego, kostnego, oddechowego. Nie bez znaczenia są również konsekwencje psychologiczne, związane z obniżeniem jakości życia.
Mity i stereotypy
Pomimo dużej powszechności występowania otyłości nie jest ona społecznie akceptowana, a ludzie otyli narażeni są praktycznie na każdym kroku na negatywne oceny i dyskryminację. W potocznym przekonaniu funkcjonuje opinia, że nie mają oni silnej woli i dlatego nie potrafią odmówić sobie jedzenia. Brak kontroli nad ilością zjadanego pożywienia przekłada się z kolei na nieumiejętność kontrolowania siebie w ogóle oraz na przykładanie małej wagi do własnego zdrowia i wyglądu zewnętrznego. Charakterystyczny sposób ekspresji wielu osób otyłych przyczynia się z kolei do przypisywania im takich cech jak m.in.: serdeczność, towarzyskość, żywotność, dobry humor, chęć niesienia pomocy innym i umiejętność dostosowywania się do ich potrzeb, bezkonfliktowość, zadowolenie z życia. Cechy te mają świadczyć o akceptacji własnego wyglądu, albo przynajmniej o nie przywiązywaniu do niego zbyt wielkiej wagi.

Stan faktyczny
Ludzi z nadmierną masą ciała można podzielić na dwie podstawowe grupy, według kryterium trwania otyłości. Do pierwszej należą ci, którzy przytyli stosunkowo niedawno, a przez większą część życia byli względnie zadowoleni ze swojego wyglądu. Mają oni zazwyczaj silną motywację do schudnięcia, podchodzą do tego zadaniowo i z reguły prędzej czy później udaje im się osiągnąć cel. Drugą grupę stanowią osoby, które z problemem otyłości zmagają się praktycznie od dziecka. Pomimo stosowania różnorodnych diet tracą oni na wadze stosunkowo wolniej, trudniej jest im utrzymać osiągnięte efekty, zazwyczaj mają za sobą wiele bardziej lub mniej skutecznych prób poradzenia sobie z nadmierną masą ciała, a przeżywane przez nich trudności psychologiczne są poważniejsze. Stwierdzono m. in., że u kobiet z rodzinną otyłością, które zostały zbadane testem MMPI występują podwyższone wyniki w skalach: hipochondrii, paranoi, psychastenii i schizofrenii (4). Znaczna część ludzi długotrwale otyłych cierpi na zaburzenia emocjonalne, w tej grupie zaś szczególnie kobiety doświadczają depresji oraz myśli i zamiarów samobójczych (1,2). Wszyscy jednak, którzy bezskutecznie próbują schudnąć odczuwają szereg frustracji związanych z własnym wyglądem, wstyd, bezsilność i niechęć do samego siebie wynikającą m.in. z nieumiejętności kontrolowania masy ciała i ilości zjadanego pożywienia. Zwykle przekłada się to na poczucie braku kontroli nad sobą i swoim życiem w ogóle i prowadzi do częstej rezygnacji z zaspokajania swoich potrzeb na rzecz bliskich oraz odkładania przyjemności innych niż jedzenie do czasu, kiedy wreszcie uda się osiągnąć wymarzoną sylwetkę. Dla wielu osób masa i rozmiar ciała stają się kluczowymi zagadnieniami wpływającymi na wszystkie sfery życia, co może powodować m.in. poczucie izolacji i bycia niezrozumianym, nawet pomimo dobrych relacji z innymi ludźmi.
Problemy psychologiczne
Dla większości osób otyłych nadmierna masa ciała wiąże się z dyskomfortem nie tylko fizycznym, ale i psychicznym. W mniejszym lub większym stopniu doświadczają oni następujących trudności:
Ř brak akceptacji własnego wyglądu – otyłe osoby najczęściej wstydzą się swojego ciała, zwykle starają się unikać luster i fotografów, a ich wysiłki skupione są raczej na tuszowaniu niedoskonałości figury niż na jej upiększaniu - to zostawiają sobie do czasu, aż ich sylwetka osiągnie idealne rozmiary i troska o ciało stanie się bardziej uzasadniona
- Ř zaburzone postrzeganie własnego ciała - przynajmniej część osób otyłych ma tendencje do pomniejszania swoich rozmiarów, dlatego posiadana w ich umyśle reprezentacja ciała jest zniekształcona; wstyd i brak akceptacji wynika raczej z obecności wskaźników obiektywnych, takich jak: opinie innych osób, wskazania wagi czy rozmiar ubrania, niż z wewnętrznego przekonania
- obniżony nastrój – wynika z niezadowolenia ze swojego wyglądu, subiektywnych trudności w opanowaniu apetytu, krytycznych uwag ze strony innych osób i małej skuteczności podejmowanych środków zaradczych; zazwyczaj wiąże się z podwyższonym poziomem lęku i niepewności; często jest maskowany, u znaczącej liczby osób może jednak przerodzić się w depresję
- poczucie winy – związane jest z brakiem silnej woli i samokontroli
- niskie poczucie własnej wartości – wynika z rozbieżności pomiędzy „ja idealnym”, a „ja realnym”
- poczucie krzywdy i rozżalenia – spowodowane jest negatywnymi ocenami ze strony innych ludzi dotyczącymi braku motywacji do schudnięcia i troski o siebie, nie uwzględniającymi jednak faktu, iż wiele osób otyłych nieustannie, tyle że bezskutecznie podejmuje próby zmiany swojego wyglądu na bardziej akceptowany
- poczucie bezsilności i braku wpływu na sytuację – związane z wielokrotnymi próbami stosowania różnorakich diet i środków wspomagających odchudzanie, po których waga prędzej czy później wraca do punktu wyjścia, a niejednokrotnie jeszcze go przekracza
- obsesyjne myślenie o jedzeniu i kaloriach - wynika po części z obawy by nie przytyć, a po części z nieustannych starań aby schudnąć; obie sytuacje łączą się zazwyczaj z częstym odczuwaniem głodu, powstrzymywaniem się od jedzenia lub uleganiem kolejnej pokusie
- zaburzenia w relacjach z innymi ludźmi – mogą dotyczyć wycofywania się z kontaktów interpersonalnych albo wprost przeciwnie, zajmowania w towarzystwie znaczącej pozycji pomimo odczuwanego wstydu, niepewności czy obniżonego nastroju; w tym drugim przypadku ważną rolę odgrywa typowa dla wielu osób otyłych skłonność do zabiegania o akceptację otoczenia, która wiąże się z gotowością do niesienia pomocy i nieumiejętnością odmawiania; pomimo tego, że taka strategia dla samego zainteresowanego wiąże się ze wzrostem poczucia zależności od innych i niekorzystnym przesunięciem własnych granic, najczęściej przynosi oczekiwane efekty w postaci wzrostu sympatii otoczenia,; innym powodem dodającym swobody i pewności siebie jest fakt, że duża część kontaktów towarzyskich wiąże się z jedzeniem, natomiast jedzenie w bezpiecznej atmosferze, wśród znanych i lubianych osób jest dla ludzi otyłych sytuacją przyjemną, wyzwalającą pozytywne uczucia i pozwalającą chociażby na chwilę zapomnieć o uporczywym problemie

Jedzenie niekontrolowane
Jest wiele przyczyn, dla których ludzie sięgają po jedzenie, pomimo że tak naprawdę wcale nie czują się głodni. Obok estetycznego i zachęcającego zmysły widoku i zapachu potraw oraz zachęt ze strony innych ludzi np. przy okazji spotkań towarzyskich, szczególną rolę odgrywają: redukowanie przykrych stanów psychicznych za pomocą jedzenia, jedzenie nawykowe oraz nieumiejętność odczytywania sygnałów z własnego ciała.
- Redukowanie za pomocą jedzenia przykrych stanów psychicznych jest dosyć częstą praktyką, nie tylko u osób o nadmiernej masie ciała. Zmęczenie, stres, codzienne niepowodzenia czy niezadowalające relacje z innymi ludźmi powodują napięcie psychofizyczne. Ponieważ nie jest to przyjemny stan, naturalnym jest dążenie do jak najszybszego rozładowania go. Ludzie najczęściej wybierają takie sposoby, które na podstawie doświadczenia uważają za skuteczne i szybkie. Dla wielu takim sposobem jest jedzenie. Zjadają wtedy w stosunkowo krótkim czasie ogromne ilości pożywienia, często nie kontrolując ani jego rodzaju, ani ilości. Przestają jeść dopiero wówczas, gdy żołądek ogarnia uczucie bolesnego wypełnienia, a ciało przyjemnie się rozluźnia
- Jedzenie nawykowe jest związane z automatycznym spożywaniem pokarmów w trakcie wykonywania innych czynności, np. oglądania telewizji, czytania. Również w tym przypadku objętość pożywienia ani ilość zawartych w nim kalorii praktycznie nie podlega kontroli. Rodzaj pożywienia może być uwarunkowany indywidualnie lub kulturowo i dopasowywany do konkretnej sytuacji (np. popcorn w kinie)
- Nieumiejętność odczytywania sygnałów z własnego ciała prawdopodobnie dotyczy nie tylko głodu i sytości, ale wiąże się z odcięciem od ciała w ogóle oraz z trudnością identyfikowania i zaspokajania jego potrzeb. Może być spowodowana brakiem treningu w tym zakresie wynikającym z faktu, że przez długi okres czasu (np. dzieciństwo) inne osoby decydowały o porze, wielkości i składzie posiłków. Kiedy umiejętność rozpoznawania wewnętrznych bodźców zostaje zakłócona, jedynymi wskazówkami stają się bodźce zewnętrzne, np. pora dnia lub widok czy towarzystwo jedzących osób. W sytuacji kiedy osoba znajduje się w częstym kontakcie z atrakcyjnie wyglądającym i pachnącym pożywieniem, może doprowadzać do niekontrolowanego przejadania się i zwiększania masy swojego ciała bez poczucia bezpośredniego wpływu na tą sytuację
Mechanizm błędnego koła
Jedzenie większości ludziom kojarzy się z przyjemnością, co znajduje swoje odzwierciedlenie zarówno w samopoczuciu psychicznym, jak i w doznaniach płynących z ciała. Również osobom otyłym spożycie posiłku przynosi wymierne korzyści w postaci uczucia ulgi oraz dobrego nastroju. Doświadczają wtedy rozluźnienia, uspokojenia, zadowolenia, a nawet poczucia mocy, wpływu na sytuację i niezależności. Najczęściej nie trwa to jednak długo, ponieważ dosyć szybko włącza się myślenie dotyczące ilości spożytych kalorii oraz tego, jak kalorie te wpłyną na wygląd. Po krótkiej chwili satysfakcji pojawia się refleksja skutkująca wyrzutami sumienia, złością na siebie i wieloma negatywnymi opiniami na swój temat. Jeśli ilości spożytego pożywienia rzeczywiście są zbyt duże, sytuację może pogorszyć dodatkowo obiektywny przyrost masy ciała potwierdzany wskazaniami wagi, rozmiarem ubrań czy uwagami znajomych. Samopoczucie się pogarsza, a napięcie psychofizyczne znowu wzrasta. Wtedy najczęściej pojawia się postanowienie, aby „coś ze sobą zrobić” i odpokutować nadmiar pożywienia.

Najczęstszym środkiem ku temu staje się ścisła dieta albo czasowy, całkowity post. Ma to na celu zrzucenie kilku kilogramów, ale przede wszystkim udowodnienie sobie tzw. silnej woli i kontroli nad własnym ciałem. Skutek jest jednak najczęściej odwrotny. Wzmagający się głód powoduje rozdrażnienie, pobudzenie, poczucie krzywdy, złość na narzucone sobie ograniczenie, a przede wszystkim obsesyjne myśli o jedzeniu. Kiedy napięcie psychofizyczne sięga zenitu, następuje akt niekontrolowanego jedzenia zwieńczony krótkotrwałą satysfakcją, po której znów pojawiają się wyrzuty sumienia, samo obwinianie się, obniżenie nastroju i ponowna negacja własnej osoby. I tak koło, które się w ten sposób zamyka może toczyć się niezmiennie przez kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat. Rozmiary ciała mogą się nie zmieniać albo wręcz rosnąć sprawiając wrażenie, jakby osoba nie była świadoma ani zainteresowana własnym wyglądem, kiedy tymczasem walczy ona ze sobą nieprzerwanie, dynamicznie i beznadziejnie.
BIBLIOGRAFIA:
1. Carpenter KM, Hasin DS., Allison DB, Faith MS. Relationships between obesity and DSM-IV major depressive disorder, suicide ideation, and suicide attempts: results from a general population study. Am J Public Health 200; 90(supl2): 251-7
2. Haukkala A, Uutela A. Cynical hostility, depression, and obesity: the moderating role of education and gender. Int J Eat Disord 2000; 27(supl.1): 106-9
3. Hollis J. Nadwaga jest sprawą rodziny. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne. Gdańsk 2000
4. Martins JM and comp. Psychoneuroendocrine characteristics of common obesity clinical subtypes. Int J Obesity 2001; 25 (supl.1): 24-32
5. Rywik S. I wsp. Program Pol – MONIKA Warszawa. Kompleksowa ocena stanu zdrowia ludności Warszawy w roku 1993 i jego zmian w latach 1984 – 1993. Instytut Kardiologii . Warszawa 1995
6. Seidel JC.Obesity in Europe: scaling on epidemic. Int J Obesity 1995; 19 (supl.3): 1-4
7. Stunkard AJ, Wadden TA. Psychological aspects of sever obesity. AM J Clin Nur 1992; 55:524-32
8. Zahorska – Markiewicz B. Otyłość. Poradnik dla lekarzy. Archi – Plus. Kraków 2002
9. Zubrzycka E. Schudnąć bez diety. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne. Gdańsk 2001
Autor:
mgr Monika Bąk – Sosnowska; Zakład Psychologii ŚlAM i Poradnia Leczenia Chorób Metabolicznych „Waga” w Katowicach
Autor opracowania: mgr Monika Bąk–SosnowskaZakład Psychologii ŚlAM i Poradnia Leczenia Chorób Metabolicznych „Waga” w Katowicach
Recenzenci: prof. dr hab. n. med. Barbara Zahorska – Markiewicz; kierownik II Katedry i Zakładu Patofizjologii ŚlAM oraz Poradni Leczenia Chorób Metabolicznych „Waga” w Katowicach
Źródło tekstu: zdjęcia: ojoimages












