Miłość od pierwszego wejrzenia - prawda czy mit?
MGR001122_kobieta_mezczyzna_para_ojoimages_cr
Fot. ojoimages

„Oboje są przekonani, że połączyło ich uczucie nagłe. Piękna jest taka pewność, ale niepewność jest piękniejsza (…)”. To początek wiersza Wisławy Szymborskiej „Miłość od pierwszego wejrzenia”. Tylko, czy taka w ogóle istnieje?

Typy miłości

Pojawia się więc wątpliwość, czy miłość od pierwszego wejrzenia jest w ogóle możliwa? Pochodzący z Anglii John Lee wyróżnia 3 podstawowe typy miłości: storage (miłość przyjacielska, porównywalna do braterskiej), ludus (jako formę zabawy) oraz eros (jako miłość romantyczną). I to właśnie ostatnia koncepcja prezentuje poglądy osób wierzących w miłość od pierwszego wejrzenia, co więcej – według nich to właśnie w ten sposób tworzy się związek doskonały, oparty na wiecznym uczuciu. Eros polega bowiem na zafascynowaniu osobą, pragnieniu byciu podobnym do siebie nawzajem.

Partnerzy chcą spędzać ze sobą jak najwięcej czasu, wspólnie wykonywać różne czynności oraz dostarczać sobie nawzajem jak najwięcej przyjemności (także jeśli chodzi o seks). Z tą koncepcją nie zgodzą się zapewne profesorowie chemii i biologii, którzy uważają, że zauroczenie, zakochanie i miłość to tylko ciąg zmian w naszym organizmie. Tyle negatywnych koncepcji nie zachęca do uwierzenia w miłość od pierwszego wejrzenia.

Pierwsze spojrzenie

Przyjemny, ciepły, letni dzień. Uciekając wzrokiem od Słońca dwójka ludzi wpada na siebie zupełnie przypadkiem. Początkowa chęć zwrócenia uwagi z wypowiedzianym na początku „jak chodzisz!” zamienia się w nieśmiały uśmiech, krótką rozmowę. Ta chwila przeradza się w spacer, wymianę numerów telefonów. Po powrocie do domu następuje dziwna chęć kolejnego spotkania. Sytuacja, która przydarza się nie tylko kobietom, ale i mężczyznom. Ci mniej romantyczni przeproszą, odejdą i natychmiast zapomną o numerze telefonu. Jednak grupa romantyków, wierząca w miłość od pierwszego wejrzenia, zacznie myśleć, zastanawiać się i być może budować pewne wyobrażenie.

O kochaniu

Wiele par zaczynało w bardzo podobny sposób – spotkali się na plaży, na dyskotece, w parku. Zaczęli się ze sobą spotykać, rozmawiać, poznawać się. Część z nich postanowiła założyć rodzinę, ale też część zdecydowała się na rozstanie. Myślę, że miłość to coś, co trzeba budować latami. O ile sam fakt pierwszego spojrzenia może być doskonałym początkiem do stworzenia prawdziwej, kochającej się rodziny, o tyle to nie wystarczy. Piękno zewnętrzne, wspaniałe spojrzenie i niezwykły uśmiech to doskonały pretekst, by dowiedzieć się, czy ta osoba jest naszą drugą połówką, często tak długo poszukiwaną i tak upragnioną.

Serce czy rozum ?

Z drugiej strony jeśli ktoś rozstaje się ze swoim partnerem, by zbudować szczęście z przypadkowo poznaną osobą, a po 50 latach zaprasza na złote gody, to czy można zaprzeczyć, że była to miłość od pierwszego wejrzenia? Oczywiście, że można powiedzieć o teorii Sternberga, Reiss czy Fromma. Niektórzy będą próbowali przytoczyć równania chemiczne i zależności występujące w przyrodzie. Można też pozazdrościć takiej długotrwałej miłości i – odrzucając powyższych uczonych – zaufać koncepcji Johna Lee i zakochać się. Uwierzyć w miłość od pierwszego wejrzenia.

Czym jest miłość ?

Nie jest łatwo powiedzieć, czym jest miłość. Nie istnieje przecież konkretna, jasno definiowalna postawa, którą można nazwać w ten sposób. Być może właśnie ta tajemniczość sprawia, że staje się ona obiektem obserwacji oraz inspiracją dla artystów, naukowców. Wyznając komuś miłość mamy najczęściej na myśli niezwykłe uczucie, silną więź emocjonalną, jaka łączy nas z tą osobą. Idą za tym radość ze wspólnego spędzania czasu, tęsknota za głosem, dotykiem…

„Kochać to nie znaczy, zawsze to samo...”

Potrzeba częstych rozmów czy chwila milczenia, dzielenie wszystkich radości i smutków. Oczywiście należy pamiętać, że można mówić o różnych rodzajach miłości. Zaczynając od agape (miłości bezinteresownej, często uzasadnianej przekonaniami religijnymi), miłości platonicznej (opierającej się tylko na uczuciu w sensie duchowym), miłości sexus (polegającej głównie na zbliżeniach płciowych), narcyzmie (czyli miłości do samego siebie) oraz erosie (opisanym w zasadzie wyżej i polegającym na romantyzmie, tęsknocie, pragnieniu coraz większej bliskości). Czy jest więc możliwość, by istniała miłość od pierwszego wejrzenia?

Co na to naukowcy ?

Robert Sternberg, amerykański psycholog, zaproponował trójczynnikową koncepcję miłości. Według tej koncepcji na miłość składają się namiętność, intymność oraz zaangażowanie / decyzja. Ponadto wyróżnia 6 faz związku (zakochanie, romantyczne początki, związek kompletny, przyjacielski, pusty oraz rozpad związku). Każda z nich musi się pojawić chociażby na krótki czas. Ciężko więc stwierdzić, że Sternberg wierzy w miłość od pierwszego wejrzenia, nawet jeśli założymy bardzo krótki czas trwania początkowych faz.

Koncepcji miłości od pierwszego wejrzenia trudno również doszukiwać się u amerykańskiej socjolog Iry Reiss. Uważa ona bowiem, że miłość to zamknięte koło wpływających na siebie czynników, takich jak zrozumienie, wzajemnie uzależnienie, ujawnienie siebie i spełnianie się osobowości i realizacja potrzeb. Również Erich Fromm (niemiecki psycholog, socjolog, psychoanalityk oraz filozof) nie mówi o miłości od pierwszego wejrzenia, traktując miłość jako sztukę, której należy się nauczyć. Wyróżnia on miłość do samego siebie (porównując: narcyzm), miłość Boga (Agape), miłość erotyczną (sexus), a także miłość braterską i matczyną.

#STRONA#

Typy miłości

Pojawia się więc wątpliwość, czy miłość od pierwszego wejrzenia jest w ogóle możliwa? Pochodzący z Anglii John Lee wyróżnia 3 podstawowe typy miłości: storage (miłość przyjacielska, porównywalna do braterskiej), ludus (jako formę zabawy) oraz eros (jako miłość romantyczną). I to właśnie ostatnia koncepcja prezentuje poglądy osób wierzących w miłość od pierwszego wejrzenia, co więcej – według nich to właśnie w ten sposób tworzy się związek doskonały, oparty na wiecznym uczuciu. Eros polega bowiem na zafascynowaniu osobą, pragnieniu byciu podobnym do siebie nawzajem.

Partnerzy chcą spędzać ze sobą jak najwięcej czasu, wspólnie wykonywać różne czynności oraz dostarczać sobie nawzajem jak najwięcej przyjemności (także jeśli chodzi o seks). Z tą koncepcją nie zgodzą się zapewne profesorowie chemii i biologii, którzy uważają, że zauroczenie, zakochanie i miłość to tylko ciąg zmian w naszym organizmie. Tyle negatywnych koncepcji nie zachęca do uwierzenia w miłość od pierwszego wejrzenia.

Pierwsze spojrzenie

Przyjemny, ciepły, letni dzień. Uciekając wzrokiem od Słońca dwójka ludzi wpada na siebie zupełnie przypadkiem. Początkowa chęć zwrócenia uwagi z wypowiedzianym na początku „jak chodzisz!” zamienia się w nieśmiały uśmiech, krótką rozmowę. Ta chwila przeradza się w spacer, wymianę numerów telefonów. Po powrocie do domu następuje dziwna chęć kolejnego spotkania. Sytuacja, która przydarza się nie tylko kobietom, ale i mężczyznom. Ci mniej romantyczni przeproszą, odejdą i natychmiast zapomną o numerze telefonu. Jednak grupa romantyków, wierząca w miłość od pierwszego wejrzenia, zacznie myśleć, zastanawiać się i być może budować pewne wyobrażenie.

O kochaniu

Wiele par zaczynało w bardzo podobny sposób – spotkali się na plaży, na dyskotece, w parku. Zaczęli się ze sobą spotykać, rozmawiać, poznawać się. Część z nich postanowiła założyć rodzinę, ale też część zdecydowała się na rozstanie. Myślę, że miłość to coś, co trzeba budować latami. O ile sam fakt pierwszego spojrzenia może być doskonałym początkiem do stworzenia prawdziwej, kochającej się rodziny, o tyle to nie wystarczy. Piękno zewnętrzne, wspaniałe spojrzenie i niezwykły uśmiech to doskonały pretekst, by dowiedzieć się, czy ta osoba jest naszą drugą połówką, często tak długo poszukiwaną i tak upragnioną.

Serce czy rozum ?

Z drugiej strony jeśli ktoś rozstaje się ze swoim partnerem, by zbudować szczęście z przypadkowo poznaną osobą, a po 50 latach zaprasza na złote gody, to czy można zaprzeczyć, że była to miłość od pierwszego wejrzenia? Oczywiście, że można powiedzieć o teorii Sternberga, Reiss czy Fromma. Niektórzy będą próbowali przytoczyć równania chemiczne i zależności występujące w przyrodzie. Można też pozazdrościć takiej długotrwałej miłości i – odrzucając powyższych uczonych – zaufać koncepcji Johna Lee i zakochać się. Uwierzyć w miłość od pierwszego wejrzenia.

Autor opracowania: Sławosz Marcisz

Źródło tekstu: Fozik.pl, zdjęcia: ojoimages

Adres www źródła: www.Fozik.pl

Podziel się
Poleć znajomemudrukuj tekst
Oceń artykuł: 
 5 głosów
30-06-2010, 14:22

Przeczytaj komentowany artykuł: Miłość od pierwszego wejrzenia - prawda czy mit?

super artykuł wink

kirzenska

kirzenska

01-07-2010, 12:00

Dochodze do wniosku że nie wiem czy kiedykolwiek byłam zakochana po uszy :p

Aleksandra

Aleksandra

02-07-2010, 10:46

Uważam że chociaż taka miłość od pierwszego wejrzenia istnieje,to jednak samo wejrzenia nie wystarczy, by to zaistniało od razu.Myślę, że trochę za dużo istnieje naukowego podejścia do tych spraw, tym bardziej że nigdy nie powstała definicja takiej miłości i pewnie nie powstanie.Bo przecież tego nie da się zbadać w warunkach laboratoryjnych,wyjąc z probówki, włożyć pod mikroskop,i powiedzieć,tak to prawda,taka miłość istnieje.Samo spojrzenie to jeszcze tak naprawdę nie miłość,raczej fascynacja wyglądem,urodą.Czasami przecież nie wiemy co tak naprawdę kryje się pod makijażem(mowa o płci pięknej).
Zgadzam się z autorem artykułu,że taką prawdziwą miłość buduje się latami,i czy ona była naprawdę tą miłością od pierwszego wejrzenia,można niejednokrotnie stwierdzić po wielu latach wspólnego pożycia.Przecież samo spojrzenie nie ukazuje nam co się kryje we wnętrzu drugie osoby.Jaka jest osobowość,kultura zachowań,styl życia,podejście do drugiej osoby i wiele innych cech osobowych które jednak myślę że odgrywają istotna rolę,by poczuć coś do drugiej osoby co nazywamy miłością.
Tak że ta miłość od pierwszego wejrzenia może się okazać zarówno prawdą jak i mitem.Prawdą gdy się spełni we wspólnym życiu,mitem gdy się okaże chwilowym,ulotnym zauroczeniem.


"Nie ma większej miłości od tej,gdy ktoś życie swoje jest gotów oddać za przyjaciół swoich"

poszukiwacz9

poszukiwacz9

05-07-2010, 14:09

Chcąc mówić o miłości trzeba ją, znać.
Umieć cierpieć i wybaczać, kochać bez ograniczeń
Miłość nie jest przyjemnością, tak jak zwykliśmy to pojmować.
To coś więcej.
To sposób na życie, wyzwanie któremu chcemy sprostać, albo powołanie.
Do kapłaństwa, małżeństwa, nawet praca może być miłością, lub pasja. Dla których jesteśmy skłonni do szczególnych wyrzeczeń, poświęcania się w imię idei, dla celu. Im czystsza jest intencja tym wytrwalej kroczymy wśród różnorakich burz.
Rzadko jednak można spotkać człowieka całkiem wolnego, od skazy szukania samego siebie. To test jest właśnie to coś przez co łatwo zatracić ideologię miłości.
Koncepcja miłości od pierwszego wejrzenia, ujęłabym ją tak;

Grzesznie pojmowana miłość świata, która ciągnie za sobą pożądliwość, ciała, oczu i pychę życia. Bo czy od razu jesteśmy zdolni do poświęcenia się, dla tej "miłościczy nie poszukujemy własnych korzyści?Dla mnie nie istnieje coś co można określić "miłością od pierwszego wejrzenia". Al

hannabernardone11

hannabernardone11

11-04-2012, 09:44

bardzo ciekawy artykuł jeste pod pełnym wrażeniem

bogus27

bogus27

Dermatologia i kosmetologia (rozwiń)

Kobieta - zdrowie i profilaktyka (rozwiń)

Dziecko - zdrowie i profilaktyka (rozwiń)

Mężczyzna - zdrowie i profilaktyka (rozwiń)

Styl życia: sztuka, rozrywka, muzyka (rozwiń)

Praca (rozwiń)

O zdrowiu - choroby cywilizacyjne (rozwiń)

Najczęściej czytasz książki