Kolonie i obozy – radość czy męka dla dziecka?
grupa_dzieci
Fot. ojoimages

Gdy zbliża się okres ferii lub wakacji wielu rodziców zastanawia się czy wysłać swoją pociechę bez ich opieki. Obojętnie ile dziecko ma lat, rodzicom towarzyszy pytanie: czy już w tym roku, czy jeszcze zaczekać.

W okresie ferii zimowych lub wakacji letnich wielu rodziców zastanawia się czy wysłać swoją pociechę na kolonię bez ich opieki. Obojętnie ile dziecko ma lat, rodzicom towarzyszy pytanie: czy już w tym roku, czy jeszcze zaczekać. Odpowiedź nie jest zwykle łatwa, szczególnie wtedy, gdy dziecko nie miało jeszcze takich doświadczeń.

Podstawową sprawą jest decyzja samego dziecka – czy ono chce, czy wyobraża sobie przebywać bez rodziców określony czas oraz jego umiejętności w zakresie samoobsługi - czy potrafi się samo ubrać, uczesać, umyć włosy (oczywiście mam tu na myśli wyjazdy dla dzieci bez deficytów np. ruchowych, a tym samym bez dodatkowej ilości opiekunów).

Przygotowanie do takiego wyjazdu powinno zacząć się już znacznie wcześniej – zwłaszcza,jeśli dziecko nie miało możliwości dowiedzieć się, jak to jest na wyjeździe bez rodziców. Dobrym predyktorem jest tu zwykle pobyt na zielonej szkole – jeśli dziecku się podobało, nie tęskniło nadmiernie, jest duże prawdopodobieństwo, iż odnajdzie się wśród rówieśników na koloniach czy obozie. Wskazane byłoby, by około pół roku przed wyjazdem dziecko miało możliwość sprawdzenia jak śpi mu się poza domem (np. u babci, cioci a następnie koleżanki czy kolegi).

Jeśli nasze dziecko ma jakąś pasję – np. uwielbia konie, gra w tenisa czy po prostu lubi sport, warto posłać je na obóz, gdzie będzie mogło uczestniczyć w takich zajęciach. Będąc zaangażowane w czynności, które lubi, nie odczuje aż tak bardzo tęsknoty za domem. Jeżeli trudno nam ustalić, co nasze dziecko robi najchętniej, dobrze jest znaleźć dla niego wyjazd bogaty w różne atrakcje (między innymi wycieczki, basen) – osoba organizująca obóz czy kolonie powinna nam przedstawić program pobytu.

Na początek warto, by pojechało ono na krótszy wyjazd (np. 10 dni) – z relacji dzieci wiem, że trzy tygodnie to już zazwyczaj trochę za długo (zwłaszcza na początek). Ważne jest też miejsce obozu czy kolonii. Po pierwsze ze względu na atrakcyjność oraz możliwości spędzania czasu, ale również ze względu na ewentualny przyjazd rodziców.

Każdy obóz czy kolonie mają swoje zasady odwiedzin (na niektórych rodzice mogą przyjechać do dziecka w niedzielę, na innych nie praktykuje się tego w ogóle) – warto dowiedzieć się o tym wcześniej, by nie było to przykrą niespodzianką dla dziecka.

Wiele dzieci chętnie pojechałoby na obóz czy kolonie wspólnie ze swoją ulubioną koleżanka czy kolegą, co dawałoby im większe poczucie bezpieczeństwa. Jeśli jest taka możliwość – warto o tym pomyśleć. Niejednokrotnie dużą pomocą jest także pobyt starszego rodzeństwa czy kuzynostwa.

W okresie ferii zimowych lub wakacji letnich wielu rodziców zastanawia się czy wysłać swoją pociechę na kolonię bez ich opieki. Obojętnie ile dziecko ma lat, rodzicom towarzyszy pytanie: czy już w tym roku, czy jeszcze zaczekać. Odpowiedź nie jest zwykle łatwa, szczególnie wtedy, gdy dziecko nie miało jeszcze takich doświadczeń.

Podstawową sprawą jest decyzja samego dziecka – czy ono chce, czy wyobraża sobie przebywać bez rodziców określony czas oraz jego umiejętności w zakresie samoobsługi - czy potrafi się samo ubrać, uczesać, umyć włosy (oczywiście mam tu na myśli wyjazdy dla dzieci bez deficytów np. ruchowych, a tym samym bez dodatkowej ilości opiekunów).

Przygotowanie do takiego wyjazdu powinno zacząć się już znacznie wcześniej – zwłaszcza,jeśli dziecko nie miało możliwości dowiedzieć się, jak to jest na wyjeździe bez rodziców. Dobrym predyktorem jest tu zwykle pobyt na zielonej szkole – jeśli dziecku się podobało, nie tęskniło nadmiernie, jest duże prawdopodobieństwo, iż odnajdzie się wśród rówieśników na koloniach czy obozie. Wskazane byłoby, by około pół roku przed wyjazdem dziecko miało możliwość sprawdzenia jak śpi mu się poza domem (np. u babci, cioci a następnie koleżanki czy kolegi).

Jeśli nasze dziecko ma jakąś pasję – np. uwielbia konie, gra w tenisa czy po prostu lubi sport, warto posłać je na obóz, gdzie będzie mogło uczestniczyć w takich zajęciach. Będąc zaangażowane w czynności, które lubi, nie odczuje aż tak bardzo tęsknoty za domem. Jeżeli trudno nam ustalić, co nasze dziecko robi najchętniej, dobrze jest znaleźć dla niego wyjazd bogaty w różne atrakcje (między innymi wycieczki, basen) – osoba organizująca obóz czy kolonie powinna nam przedstawić program pobytu.

Na początek warto, by pojechało ono na krótszy wyjazd (np. 10 dni) – z relacji dzieci wiem, że trzy tygodnie to już zazwyczaj trochę za długo (zwłaszcza na początek). Ważne jest też miejsce obozu czy kolonii. Po pierwsze ze względu na atrakcyjność oraz możliwości spędzania czasu, ale również ze względu na ewentualny przyjazd rodziców.

Każdy obóz czy kolonie mają swoje zasady odwiedzin (na niektórych rodzice mogą przyjechać do dziecka w niedzielę, na innych nie praktykuje się tego w ogóle) – warto dowiedzieć się o tym wcześniej, by nie było to przykrą niespodzianką dla dziecka.

Wiele dzieci chętnie pojechałoby na obóz czy kolonie wspólnie ze swoją ulubioną koleżanka czy kolegą, co dawałoby im większe poczucie bezpieczeństwa. Jeśli jest taka możliwość – warto o tym pomyśleć. Niejednokrotnie dużą pomocą jest także pobyt starszego rodzeństwa czy kuzynostwa.

Nie warto posyłać dziecka na siłę (może po prostu jeszcze nie dojrzało?). Gdy pierwszy pobyt wśród rówieśników poza domem będzie traumatyczny, z pewnością nie będzie już chciało ono przez dłuższy czas nigdzie samo pojechać. A poza tym jeśli nastawienie uczestnika jest od początku negatywne, istnieje małe prawdopodobieństwo, iż nagle się ono zmieni.

Konieczne jest też uzyskanie wcześniej informacji o tym, w jakim wieku zwykle jeżdżą dzieci na konkretne kolonie czy obóz, które wybierzemy. Zdarza się bowiem, iż teoretycznie jest on dla dzieci od 6 do 17 lat, ale tak naprawdę znaczna większość to 12-13 latkowie, a dzieci poniżej 10 i powyżej 15 rż w poprzednim roku nie było.

Jako osoby dorosłe zadbajmy, by nasza pociecha wzięła ze sobą wszystkie potrzebne rzeczy, co pozwoli jej zaoszczędzić stresów związanych z ich brakiem. A więc:

  • jeśli jest to wyjazd stacjonarny, dajmy dziecku czystą bieliznę na każdy dzień (a nawet 1-2 pary zapasowego kompletu) – nie będzie musiała stresować się praniem i suszeniem odzieży;

  • ubrania powinny być łatwe do zakładania (nie np. sukienka zapinana z tyłu na zamek, z zapięciem czego i my mielibyśmy kłopot) i nie najlepsze oraz eleganckie (dziecko nie może się bać czy je pobrudzi czy nie);

  • zróbmy dziecku taką fryzurę, by samo potrafiło się uczesać (jeśli trzeba podetnijmy lub obetnijmy dziewczynce włosy – trudno, najważniejsze, że będzie umiała sobie z nimi poradzić);

  • kieszonkowe nie powinno być ani za niskie ani za wysokie (najlepiej spytać znajomych, którzy maja dzieci w podobnym wieku);

  • nie dawajmy dziecku dużej ilości słodyczy – na miejscu ma przecież wyżywienie, inne dzieci mogą mu zazdrościć i przez to go nie lubić;

  • nie zapomnijmy o stroju kąpielowym (nawet, gdy nie zostało powiedziane, że dzieci będą chodzić na basen) – jego brak to ogromny stres dla dziecka;

  • dowiedzmy się wcześniej czy na obozie lub koloniach są praktykowane odwiedziny rodziców, zanim obiecamy przyjazd dziecku;

  • dajmy naszej pociesze telefon komórkowy, kartę telefoniczną lub kopertę ze znaczkiem, by mogło się skontaktować z rodzicami;

  • jeśli chcemy, by wysłało pocztówki do rodziny – napiszmy mu adresy;

  • zróbmy wspólnie z dzieckiem listę rzeczy do zabrania na wyjazd, następnie dopilnujmy, by wzięło ją ze sobą (można przykleić ją wewnątrz walizki), aby według niej spakować się przy wyjeździe;

  • większość dzieci bezpieczniej czuje się poza domem, gdy ma ze sobą ulubioną maskotkę lub zdjęcia rodziców i rodzeństwa.

Kolonie czy obóz to wielki sprawdzian dla umiejętności społecznych oraz samodzielności dziecka. Pamiętajmy, że nie musi zdać go ono na piątkę. Nawet, gdyby dziecko zaliczyło go na trójkę pogratulujmy mu, że udało mu się wytrzymać tak długo bez rodziców i być dzielnym.

Autor opracowania: mgr Magdalena Janowska, psycholog kliniczny, Klinika Pediatrii, Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka i Matki w Katowicach

Źródło tekstu: Forum Pediatryczne

Podziel się
Poleć znajomemudrukuj tekst
Oceń artykuł: 
 0 głosów
 

Dermatologia i kosmetologia (rozwiń)

Kobieta - zdrowie i profilaktyka (rozwiń)

Dziecko - zdrowie i profilaktyka (rozwiń)

Mężczyzna - zdrowie i profilaktyka (rozwiń)

Styl życia: sztuka, rozrywka, muzyka (rozwiń)

Praca (rozwiń)

O zdrowiu - choroby cywilizacyjne (rozwiń)

Gdzie na wakacje nad morze?