• Strona główna
  •  
  • Gdy dzieci rodzą dzieci: trudna sytuacja rodzinna jako jedna z przyczyn takiego stanu
Gdy dzieci rodzą dzieci: trudna sytuacja rodzinna jako jedna z przyczyn takiego stanu
mon154026_kobieta_tragedia_smierc_dziecko_mis_ojoimages_cr
Fot. ojoimages

Dramatyczny opis autentycznego przypadku ciąży u 15-letniej dziewczyny i związanych z tym problemów rodzinnych, jako kanwa do rozważań nad problemami patologii rodziny.

Marta lat 15 i 3 miesiące, hospitalizowana na oddziale nefrologii dziecięcej z powodu dolegliwości bólowych nerek. Rutynowe usg - lekarz nie mógł uwierzyć... Ciąża. 3 miesiąc.

Dlaczego się nie przyznała albo nie powiedziała chociaż, że coś podejrzewa? Przecież mogła dostać lekarstwa, które zaszkodziłyby dziecku... Bała się ojca, który groził jej, że gdy wróci z „bękartem” nie będzie chciał jej znać a ojca dziecka wsadzi do więzienia. Czy była świadoma tego co robi? Tak....

Matka dziewczyny popełniła samobójstwo gdy ta miała 5 lat. Ojciec odkąd pamięta nadużywał alkoholu i stosował przemoc wobec rodziny. 2 lata temu związał się z inną kobietą, która zamieszkała w ich domu. Relacje Marty z konkubiną ojca były dość dobre (dość – dlatego, że nigdy nie stawała w jej obronie).

Dziewczyna trzykrotnie uciekała z domu. Dwukrotnie jeżdżąc po Polsce, trzecim razem zamieszkując u swojego chłopaka i jego rodziców. Tam mieszkała 3 miesiące, czyli do czasu pójścia do szpitala.

Chłopak lat 20, odwiedzał matkę swojego dziecka codziennie w szpitalu. Wydawał się troskliwy i opiekuńczy. Oboje przyznali, że bardzo cieszą się z tej sytuacji a jedynym ich lękiem jest kara i gniew ojca Marty. Z punktu widzenia prawnego jednakże dziewczynie nic nie groziło, gdyż poczęcie dziecka (według danych uzyskanych na usg) miało miejsce ok. 2 tygodnie po ukończeniu przez nią 15 r.ż. Dziewczyna czuła ogromną radość, że nie będzie mieszkać już z ojcem oraz jak przyznała: „będzie mieć kogoś, kim będzie się mogła opiekować”. Ze łzami w oczach mówiła, iż obiecuje, że nie wyrządzi mu krzywdy i będzie dobrą mamą.

  

Ojciec dziecka również pochodził z rodziny z problemem alkoholowym i przemocą. Jego ojciec potrafił pić przez około tydzień terroryzując przy tym rodzinę. Marty nie lubił. Nie chciał, by mieszkała u nich w domu. Choć tam naprawdę nie wiele go ten dom w ogóle interesował. Matka pracowała dwie godziny dziennie pomagając dozorczyni. Była osobą ciepłą w kontakcie, lecz niezbyt zaradną życiowo.

Marta w tym roku (będąc już w ciąży) rozpoczęła naukę w szkole zawodowej przygotowującej do bycia fryzjerką. Ojciec dziecka pracował w supermarkecie przy wykładaniu towaru. Oboje byli bardzo niedojrzali emocjonalnie. Żywili do siebie oraz dziecka dużo miłości, ale takiej dziecięcej, nie ukształtowanej. Oboje mieli trudne dzieciństwo.

Marta lat 15 i 3 miesiące, hospitalizowana na oddziale nefrologii dziecięcej z powodu dolegliwości bólowych nerek. Rutynowe usg - lekarz nie mógł uwierzyć... Ciąża. 3 miesiąc.

Dlaczego się nie przyznała albo nie powiedziała chociaż, że coś podejrzewa? Przecież mogła dostać lekarstwa, które zaszkodziłyby dziecku... Bała się ojca, który groził jej, że gdy wróci z „bękartem” nie będzie chciał jej znać a ojca dziecka wsadzi do więzienia. Czy była świadoma tego co robi? Tak....

Matka dziewczyny popełniła samobójstwo gdy ta miała 5 lat. Ojciec odkąd pamięta nadużywał alkoholu i stosował przemoc wobec rodziny. 2 lata temu związał się z inną kobietą, która zamieszkała w ich domu. Relacje Marty z konkubiną ojca były dość dobre (dość – dlatego, że nigdy nie stawała w jej obronie).

Dziewczyna trzykrotnie uciekała z domu. Dwukrotnie jeżdżąc po Polsce, trzecim razem zamieszkując u swojego chłopaka i jego rodziców. Tam mieszkała 3 miesiące, czyli do czasu pójścia do szpitala.

Chłopak lat 20, odwiedzał matkę swojego dziecka codziennie w szpitalu. Wydawał się troskliwy i opiekuńczy. Oboje przyznali, że bardzo cieszą się z tej sytuacji a jedynym ich lękiem jest kara i gniew ojca Marty. Z punktu widzenia prawnego jednakże dziewczynie nic nie groziło, gdyż poczęcie dziecka (według danych uzyskanych na usg) miało miejsce ok. 2 tygodnie po ukończeniu przez nią 15 r.ż. Dziewczyna czuła ogromną radość, że nie będzie mieszkać już z ojcem oraz jak przyznała: „będzie mieć kogoś, kim będzie się mogła opiekować”. Ze łzami w oczach mówiła, iż obiecuje, że nie wyrządzi mu krzywdy i będzie dobrą mamą.

  

Ojciec dziecka również pochodził z rodziny z problemem alkoholowym i przemocą. Jego ojciec potrafił pić przez około tydzień terroryzując przy tym rodzinę. Marty nie lubił. Nie chciał, by mieszkała u nich w domu. Choć tam naprawdę nie wiele go ten dom w ogóle interesował. Matka pracowała dwie godziny dziennie pomagając dozorczyni. Była osobą ciepłą w kontakcie, lecz niezbyt zaradną życiowo.

Marta w tym roku (będąc już w ciąży) rozpoczęła naukę w szkole zawodowej przygotowującej do bycia fryzjerką. Ojciec dziecka pracował w supermarkecie przy wykładaniu towaru. Oboje byli bardzo niedojrzali emocjonalnie. Żywili do siebie oraz dziecka dużo miłości, ale takiej dziecięcej, nie ukształtowanej. Oboje mieli trudne dzieciństwo.

Marta od 5 roku życia wychowywała się bez matki, na dodatek czując, że jej śmierć nie była naturalna. Popełniając samobójstwo osoba ta zapewne była w depresji, co musiało mieć wpływ na całą rodzinę a w szczególności na małe dziecko. Zatem Marta nie miała odpowiednich wzorców, by dojrzale nauczyć się kochać innych. Nie wiemy jaka była jej matka, ani jak ją traktowała, jedyna informacją jest to, że cierpiała i było jej trudno, skoro zdecydowała się na takie posunięcie. Tak więc nawet przez te 5 lat miłość matczyna, którą Marta dostawała nie była uczuciem zdrowej, szczęśliwej kobiety.

Chłopak Marty doznawał ciepło i miłość ze strony matki, ale równocześnie nabył doświadczenia, że nie zapewni mu ona bezpieczeństwa przed pijanym i niebezpiecznym ojcem. Jak wspomina – gdy był młodszy wielokrotnie musiał uciekać z matka oraz starszym bratem z domu przed agresją ojca. Jednakże matka nigdy nie zdecydowała się na odejście. Zawsze po kilku dniach wracali z powrotem. Chłopak miał zły wzorzec ojca oraz mężczyzny (według jego relacji nie miał częstego kontaktu z innymi starszymi osobami płci męskiej), nie nauczył się w jaki sposób ojcowie wyrażają miłość w stosunku do dziecka i jak powinno wyglądać wychowanie z ich strony. Będąc świadomy krzywd jakich zaznał w rodzinie, wiedział jakim ojcem nie chce być – a mianowicie: nadużywającym alkoholu (chłopak przyznał, że pije rzadko, głównie podczas urodzin czy podobnych imprez nie upijając się jednak), bijącym dziecko oraz żonę, nie pracującym.

Oboje rodzice poczętego dziecka zdawali się nie widzieć problemów i przeszkód w swoim wspólnym życiu. Wynajmą mieszkanie, będą żyć z pensji ojca zarobionej w supermarkecie, dziewczyna będzie się uczyć dokąd będzie mogła (może nawet zaliczy całą pierwszą klasę), potem zrobi rok przerwy w nauce, wróci... Będą oboje kąpać dziecko, przytulać, przebierać... Nie daj Boże, jeśli pojawią się problemy. Ich wspólna wizja przyszłości może pęknąć niczym bańka mydlana...

  

Przeszłości już nie zmienią, ale mogą zadbać o przyszłość. Oboje powinni mieć stały kontakt z psychologiem, który ma szanse pomóc poradzić im z pojawiającymi się trudnościami od samego początku, by nie było za późno i by nie powielili błędów popełnionych w ich rodzinach prokreacyjnych. Trudny start nie musi przekreślać udanego dalszego życia, jednakże zazwyczaj trzeba mu w tym pomóc.

B I B L I O G R A F I A:

1.Badura –Madej W., Dobrzańska-Mesterhazy. Przemoc w rodzinie. Interwencja kryzysowa i psychoterapia, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2000.

2. Browne K., Herbert M. Zapobieganie przemocy w rodzinie, Państwowa Agencja Rozwiazywania Problemów Alkoholowych, Warszawa 1999

3. Danielewicz W., Izdebska J., Krzesińska-ŻakB. Pomoc dziecku i rodzinie w środowisku lokalnym, Trans Humana, Warszawa 1995

4.Jundził I. Dziecko ofiara przemocy, Wsi P, Warszawa 1993.

5. Lewis H. J. Przemoc. Uraz psychiczny i powrót do równowagi, Gdańsk 2000: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne

6.Lipowska – Teuch A. Rodzina a przemoc, Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, Warszawa 1998.

8.Marzec-Holka K. Nie będziesz bił dziecka swego, WSP, Bydgoszcz 1996.

9.Mellibruda J., Durda R., Sasal H. D. O przemocy domowej. Poradnik dla lekarza pediatry, Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, Warszawa 1998.

10. Pancewicz A. O przemocy wobec dzieci, Instytut Psychologii Zdrowia i Trzeźwości, Warszawa 1993

10.Pospiszyl I. Przemoc w rodzinie, WSiP, Warszawa 1994

11.Browne K and Saqi S. Mother-infant interactions and attachment in psychically abusing families, Journal of Reproductive and Infant Psychology 6 (3), 1988 [w]: Browne K., Herbert M. Zapobieganie przemocy w rodzinie, Państwowa Agencja Rozwiazywania Problemów Alkoholowych, Warszawa 1999

12. Nikodemska S. Przemoc wobec dzieci – przegląd badań. Niebieska Linia 4/9/2000

13. Rościszewska-Woźniak M. Proszę nie bij! Niebieska Linia 2/13/2001

Autor opracowania: mgr Magdalena Janowska, psycholog kliniczny, Klinika Pediatrii, Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka i Matki w Katowicach, zdjęcia: ojoimages

Źródło tekstu: Forum Pediatryczne, zdjęcia ojoimages

Podziel się
Poleć znajomemudrukuj tekst
Oceń artykuł: 
 2 głosy
 

Dermatologia i kosmetologia (rozwiń)

Kobieta - zdrowie i profilaktyka (rozwiń)

Dziecko - zdrowie i profilaktyka (rozwiń)

Mężczyzna - zdrowie i profilaktyka (rozwiń)

Styl życia: sztuka, rozrywka, muzyka (rozwiń)

Praca (rozwiń)

O zdrowiu - choroby cywilizacyjne (rozwiń)

Czy stosujesz antykoncepcję?