
Ucieczka dziecka z domu jest dramatycznym wydarzeniem. Wakacje są okresem szczególnie sprzyjającym takim zachowaniom niektórych dzieci. Artykuł skrótowo przedstawia zasady postępowania w sytuacji gdy zorientujemy się, że nasze dziecko uciekło oraz omawia przyczyny tego zjawiska.
Według danych Fundacji Itaka (zajmującej się pomocą młodym uciekinierom i ich rodzinom) co roku w Polsce ucieka z domów prawie 10 tysięcy dzieci. Większość z nich to nastolatki. Powodów jest wiele... Jedne mogą wydawać się nam błahe, inne bardziej ważne, w każdym razie dla osób uciekających zawsze są one tragedią.
Uciekające dzieci czują, że inaczej nie mogą poradzić sobie z trudną sytuacją. Mają zazwyczaj poczucie, iż sytuacja je przerosła i nic już nie mogą zrobić. Czują się nie rozumiane i pozostawione same sobie, choć czasem nawet nie próbowały powiedzieć innym o swoim problemie. Większość z nich odczuwa samotność.
Zdarza się, że uciekają przed krzywdą, upokorzeniem i cierpieniem. Robią to, bo nie chcą być więcej bite, poniżane, molestowane psychicznie czy seksualnie. Nie mogą dłużej znieść kłótni rodziców, sposobu w jaki rozmawiają ze sobą najbliższe mu osoby. Niektóre też uciekają przed biedą, ciężką sytuacja materialną.
Ale ucieczki zdarzają się także w tzw „dobrych rodzinach”... Niestety oznacza to, że taką rodzinę trudno w istocie nazwać "dobrą". Jest to bowiem rodzina gdzie dziecko czuje, że nikt nie ma dla niego czasu, gdzie zamiast uczuć dostaje jedynie prezenty, gdzie rodzice uważają, iż „przecież ma już 15 lat, więc samo sobie poradzi”.

Jest również grupa nastolatków, która ucieka „dla zabawy” traktując ucieczkę z domu jako przygodę. Popycha ich do tego ciekawość świata, nowych ludzi, sytuacji. Nie zastanawiają się oni wtedy co czują i jak bardzo cierpią ich rodzice.
W pewnych środowiskach (pogotowia opiekuńcze, domy dziecka) ucieczki są swego rodzaju modą. Osoby uciekające postrzegane są często wśród kolegów jako silne, umiejące postawić na swoim. Uciekają one jednak nie ze swoich rodzinnych domów, wiec nie do końca są to sytuacje porównywalne.
Najwięcej ucieczek zdarza się latem. Są one wtedy najłatwiejsze – w letnie wieczory można spać nad rzeką czy na ławce w parku.
O tym, że problem jest poważny i trwający od jakiegoś czasu świadczy między innymi planowanie przez młodą osobę ucieczki. Układając plan i myśląc o opuszczeniu domu ma ona okazję, by przyjrzeć się tej sytuacji dokładnie. Decyzja ta nie jest wtedy podejmowana pod wpływem chwili, lecz wskazuje, że dziecko nie potrafiło już tego dłużej wytrzymać. Osoba snująca takie plany jest zwykle smutna, zamyślona, przygaszona, nie odczuwa radości podczas sytuacji, które ją kiedyś powodowały. Ucieka od szczerych rozmów z rodzicami, kontaktów „w cztery oczy”, relacji z rówieśnikami.
Co zrobić w sytuacji gdy zorientujemy się, że nasze dziecko uciekło?:
* natychmiast zgłosić zaginięcie na policji (dobrze jest mieć przy sobie zdjęcie dziecka; jeżeli jest to jedyne zdjęcie jakie posiadasz – nie zostawiaj go na komisariacie, zrób reprodukcję u fotografa, najlepiej 20 odbitek – przydadzą się), poproś o wprowadzenie danych do systemu komputerowego
Według danych Fundacji Itaka (zajmującej się pomocą młodym uciekinierom i ich rodzinom) co roku w Polsce ucieka z domów prawie 10 tysięcy dzieci. Większość z nich to nastolatki. Powodów jest wiele... Jedne mogą wydawać się nam błahe, inne bardziej ważne, w każdym razie dla osób uciekających zawsze są one tragedią.
Uciekające dzieci czują, że inaczej nie mogą poradzić sobie z trudną sytuacją. Mają zazwyczaj poczucie, iż sytuacja je przerosła i nic już nie mogą zrobić. Czują się nie rozumiane i pozostawione same sobie, choć czasem nawet nie próbowały powiedzieć innym o swoim problemie. Większość z nich odczuwa samotność.
Zdarza się, że uciekają przed krzywdą, upokorzeniem i cierpieniem. Robią to, bo nie chcą być więcej bite, poniżane, molestowane psychicznie czy seksualnie. Nie mogą dłużej znieść kłótni rodziców, sposobu w jaki rozmawiają ze sobą najbliższe mu osoby. Niektóre też uciekają przed biedą, ciężką sytuacja materialną.
Ale ucieczki zdarzają się także w tzw „dobrych rodzinach”... Niestety oznacza to, że taką rodzinę trudno w istocie nazwać "dobrą". Jest to bowiem rodzina gdzie dziecko czuje, że nikt nie ma dla niego czasu, gdzie zamiast uczuć dostaje jedynie prezenty, gdzie rodzice uważają, iż „przecież ma już 15 lat, więc samo sobie poradzi”.

Jest również grupa nastolatków, która ucieka „dla zabawy” traktując ucieczkę z domu jako przygodę. Popycha ich do tego ciekawość świata, nowych ludzi, sytuacji. Nie zastanawiają się oni wtedy co czują i jak bardzo cierpią ich rodzice.
W pewnych środowiskach (pogotowia opiekuńcze, domy dziecka) ucieczki są swego rodzaju modą. Osoby uciekające postrzegane są często wśród kolegów jako silne, umiejące postawić na swoim. Uciekają one jednak nie ze swoich rodzinnych domów, wiec nie do końca są to sytuacje porównywalne.
Najwięcej ucieczek zdarza się latem. Są one wtedy najłatwiejsze – w letnie wieczory można spać nad rzeką czy na ławce w parku.
O tym, że problem jest poważny i trwający od jakiegoś czasu świadczy między innymi planowanie przez młodą osobę ucieczki. Układając plan i myśląc o opuszczeniu domu ma ona okazję, by przyjrzeć się tej sytuacji dokładnie. Decyzja ta nie jest wtedy podejmowana pod wpływem chwili, lecz wskazuje, że dziecko nie potrafiło już tego dłużej wytrzymać. Osoba snująca takie plany jest zwykle smutna, zamyślona, przygaszona, nie odczuwa radości podczas sytuacji, które ją kiedyś powodowały. Ucieka od szczerych rozmów z rodzicami, kontaktów „w cztery oczy”, relacji z rówieśnikami.
Co zrobić w sytuacji gdy zorientujemy się, że nasze dziecko uciekło?:
* natychmiast zgłosić zaginięcie na policji (dobrze jest mieć przy sobie zdjęcie dziecka; jeżeli jest to jedyne zdjęcie jakie posiadasz – nie zostawiaj go na komisariacie, zrób reprodukcję u fotografa, najlepiej 20 odbitek – przydadzą się), poproś o wprowadzenie danych do systemu komputerowego
POLICJANT MA OBOWIĄZEK PRZYJĄĆ ZGŁOSZENIE OD RAZU, nie ma przepisu mówiącego, że od zaginięcia do przyjęcia musi upłynąć jakiś czas (np. 48 godzin)
* sprawdź czy w pokoju Twojego dziecka, jego plecaku jest coś co mogłoby dać Ci jakieś informacje o motywach jego ucieczki lub miejscu gdzie mógłby przebywać (ostatnie odwiedzane strony w internecie, skrzynka mailowa mogą dać ci jakieś informacje)
* zadzwoń do wszystkich znajomych twojego dziecka
* zadzwoń do Fundacji ITAKA – zgłoś zaginięcie telefonicznie: (0-22) 654 70 70 lub wypełnij formularz na stronie: www.zaginieni.pl
* skontaktuj się z placówkami pomocy społecznej i szpitalami znajdującymi się w twojej okolicy, może tam znajduje się twoje dziecko
* powiadom o zaginięciu lokalne gazety – poproś o zamieszczenie komunikatu wraz ze zdjęciem
A co po odnalezieniu... kiedy to radość znalezienia „skarbu” zostanie przysłonięta przez wściekłość? Należy starać się zachować spokój. Nie można zapominać, że odnalezione dziecko czuje się zmęczone, wystraszone, odczuwa poczucie winy. Zazwyczaj jest głodne, brudne i śpiące. Czuje się złe i często ma przeświadczenie, że już nigdy nie zasłuży na miłość rodziców.
Dobrze jest najpierw pozwolić mu się wykąpać, dać coś zjeść, wypić herbatę. To pozwoli i jemu i nam zebrać myśli, oswoić się trochę z sytuacją. Dopiero potem spróbujmy dowiedzieć się dlaczego tak się stało. PODNIESIONY GŁOS, AWANTURA NA PEWNO NIE UŁATWIA NAM SZCZEREJ ROZMOWY A RACZEJ SPOWODUJĄ, ŻE DZIECKO „ZAMKNIE SIĘ W SOBIE”. Jeżeli nasze dziecko odnajdzie się w nocy – zaczekajmy z rozmową do rana.

Powiedzcie dziecku o tym co czuliście gdy go nie mogliście znaleźć, jak bardzo się martwiliście i że go kochacie – pomimo tego, co zrobił. Zaproponujcie, że wspólnie naprawicie sytuację, że pomożecie dziecku rozwiązać jego problemy. Zapewnijcie (jeżeli tak jest), że może wam ufać. Powiedzcie mu o złości, frustracji wobec jego zachowania, jednakże nie wobec osoby.
Zamykanie uciekiniera w domu, ciągłe zakazy wyjścia z kolegami, pomogą najwyżej przez kilka dni. Jeśli dziecko będzie chciało ponownie uciec, i tak to zrobi. Dlatego zróbmy wszystko, by to się nie powtórzyło i nie stało się jego wyuczonym sposobem reagowania w trudnych sytuacjach. Często warto wtedy pójść razem z nim do psychologa (ale pójść razem, nie wysyłać go...), by poczuło, że jest to sprawa całej rodziny i ze rzeczywiście chcemy mu pomóc. Nie odrzucajmy dziecka, które od nas uciekło, bo możemy go długo nie odzyskać.
B I B L I O G R A F I A:
1. Zauważcie mnie – Rozmowa z Ewą Jakoniuk, psychoterapeutką Fundacji Itaka [w]: Wysokie Obcasy 29 maja 2004.
Autor opracowania: mgr Magdalena Janowska










