Zaloguj
Reklama

Życie to... odpoczynek!

Autor/autorzy opracowania:

Adres www źródła:


Życie to... odpoczynek!
Fot. medforum
(0)
Kilka głębokich oddechów i zaczynamy. Czas ucieka, niektórzy nawet nie wiedzą jak szybko. No, bo do szkoły przecież czas! No stress, bo mam jeszcze miesiąc wakacji, a co z resztą nieszczęsnej młodzieży? Nie pozostało nic tylko zakasać rękawy i do roboty. Mamusie prasują białe bluzeczki, a dzieci niecierpliwie pakują nowiutkie plecaki, kompletują piórniki... Brzmi znajomo, pytanie brzmi: gdzie ten oko cieszący entuzjazm nagle się ulatnia? Potem już tylko „mamo jeszcze pięć minut” lub „boli mnie brzuch, mogę nie iść dzisiaj do szkoły?”
Reklama

Wakacyjne urlopy też już przeminęły. Nieważne gdzie: w kraju czy za granicą, nad morzem czy w górach, aktywnie czy „na leniwca”- i tak nie wszyscy wracają wypoczęci. Wniosek: człowiek zapomniał, jak się odpoczywa. „Odpocznę na emeryturze”- jasne, moja znajoma już trzeci rok próbuje tego dokonać, a efekt jest taki, że jest jeszcze bardziej zmęczona niż gdy pracowała.

 
Ostatnio usłyszałam takie pytanie: czy potrafisz spędzić godzinę, niczym się nie zajmując? Oczywiście, że nie! Nie wiem, czego to dowodzi, ale ciekawa jestem: ilu z was to potrafi? Przyzwyczaiłam się do pośpiechu, każdy się przyzwyczaił, bo tego wymaga od nas życie.
 
Dramat: po mijających wakacjach czuć okropne zmęczenie. Więc kiedy masz zamiar zacząć odpoczywać? Nie łudź się, że w następne wakacje, nie łudź się, że w weekend. A więc gdzie tkwi problem? W nastawieniu oczywiście. Proste ćwiczenie: zwykle, kiedy przychodzę z pracy, analizuję co i jak zostało zrobione, gdzie popełniłam błędy... A gdyby tak tego nie robić? Gdyby tak usiąść i na chwilę zapomnieć o całym świecie? Albo zamknąć oczy i zatańczyć? Albo pośmiać się tak, że brzuch rozboli? Naprawdę, po co się ciągle martwić, jeśli skutkiem tego jest tylko nerwica i przewlekłe zmęczenie. Prosto napisać, a trudniej dokonać – też prawda.
 
Czy nigdy nie uderzyła Cię przemijalność czasu? To nic, że mijają wakacje. To jeszcze nic, że miną kolejne. Ważne jest to, co pozostanie w Tobie. I chyba się nie mylę, że nie chcesz, aby było to poczucie zmęczenia. Więc już, zrób to dzisiaj: przestań się martwić!
 
Jak zacząć? Bardzo prosto: uśmiechnąć się do siebie, a potem zjeść to, na co właśnie masz ochotę. Co teraz? Wszystko, na co masz ochotę! Bądź tak miły i pozwól sobie na odpoczynek.
Posłuchaj tego: istnieje twierdza, istnieje strażnik i istnieje więzień. Strażnik zmusza więźnia do nieustającej pracy. Więzień prosi o odpoczynek, ale strażnik jest nieugięty. Więzień do końca życia nie zazna odpoczynku. Okropne, nieludzkie i jak tak można! A Ty co robisz sobie?
 
Ironia losu: zmęczyłam się pisaniem. Na domiar złego ani myślę odpocząć. A skoro nikt nie potrafi odpocząć, po co komu odpoczynek? Bo czymże on właściwie jest: czy kiedy czytam książkę, to odpoczywam, czy to już jakaś praca? A spacer? Niby wolna chwila, ale jednak wykonuje wysiłek fizyczny. Dwie sprawy: dla każdego coś miłego no i punkt widzenia zależy od siedzenia. Jako kelner, mam prawo nie znosić spacerów, bo nogi mnie bolą. A jako student, mam prawo mieć uraz do czytania. A czy można leżeć i nic nie robić? Wtedy dużo się myśli, a czy myślenie to nie czynność? Nie chce takiego wniosku: żeby odpocząć, trzeba wyłączyć mechanizm zwany organizmem i na chwilę przestać być istnieniem. Zapachniało filozofią.
 
Co na temat snu? Jak spać, żeby się nie zmęczyć? Oj, cudownie zanurzyć się w świat marzeń sennych, których jedynym mącicielem pozostaje poranny budzik. Chwileczkę, ale jak koszmar to ja już nie chcę. A już na pewno z dala ode mnie ze świadomym snem! Człowieku, za mało wciąż jeszcze znasz samego siebie. Biedna istoto zagubiona w gąszczu własnego ja. Sen to list, który piszesz do samego siebie, a sny pochodzą z wielu trosk-, jeśli pozwolę sobie sparafrazować Talmud.
 
Więc złe wiadomości: po dniu pełnym zmartwień, nie ukoi nas spokojny sen. Miną jeszcze kolejne wakacje i kilkanaście następnych, a ja wciąż będę zastanawiała się, co to właściwie jest odpoczynek. Zmęczę się tym zastanawianiem, a o jakiejś zmianie nawet nie pomyślę. Nie wiem, dokąd gnasz człowieku, ale wiem jedno: nie narzekaj na brak odpoczynku, jeśli sam sobie na niego nie pozwalasz. Bo odpoczynek to nie jakakolwiek czynność, ani nawet brak takowej czynności. Odpoczynek to harmonia myśli, a pytanie brzmi: czy sobie na nią pozwolisz? Jedno jest pewne, życie to nie jest odpoczynek.

 

Reklama
(0)
Komentarze