Zaloguj
Reklama

Wideo czat z ekspertem odbędzie się w dniu 28-02-2017 o godzinie 19:00, do rozpoczęcia pozostało:

  • 0DNI
  • 00GODZIN
  • 00MINUT
  • 00SEKUND

Czat z naszym ekspertem już trwa.

Przejdź do czatu z ekspertem

Znamy geny odpowiedzialne za zdradę!

Autor/autorzy opracowania:


Znamy geny odpowiedzialne za zdradę!
Fot. ojoimages
(0)

O tym, czy zdradzimy partnera czy nie, decydują geny – wynika z najnowszych badań. Oznacza to, że tak naprawdę nie mamy wpływu na to, czy będziemy wierni. Czy zdrada znalazła więc swoje wytłumaczenie, a oszukana osoba nie ma od dziś powodu, by mieć żal do niewiernego partnera?

Całkiem niedawno pisaliśmy o tym, jak Oksytocyna – chemiczny związek zaufania, zwany narkotykiem miłości - zmniejsza ryzyko zdrady w związkach. Tym razem pochylimy się nad tematem samej zdrady i jej przyczyn, które - jak sie okazuje - tkwią w naszych genach.

Tajemnicze geny

Dziennikarze naukowi Newsweeka poinformowali niedawno, że zlokalizowano wreszcie gen odpowiedzialny za zdradę. DRD4 - bo taka jest jego tajemnicza nazwa - to gen odpowiedzialny za produkcję dopaminy, genialnego utrwalacza przyjemnych doznań, w tym doznań erotycznych. Jak podaje prof. Justin Garcia z Binghamton, połowa badanej przez niego populacji młodych osób posiada owy gen. Co ciekawe, hormon ten ma dużo silniejsze działanie w chwili, gdy miłość uprawniamy z inną niż zazwyczaj partnerką lub partnerem.

Inny gen, o równie zagadkowej nazwie V1aR, odpowiedzialny jest za produkcję wazopresyny, pospolicie nazywanej hormonem wierności małżeńskiej. Im więcej tego hormonu w organizmie, tym jesteśmy wierniejsi. Zbadaniem genu V1aR u ludzi zajął się szwedzki badacz Hasse Waluma. Potwierdził, że mężczyźni, u których stwierdzono jego silne występowanie, pozostawali starymi kawalerami lub też doświadczali częstych konfliktów w małżeństwie. A wszystko dlatego, że V1aR nie produkował wystarczającej ilości wazopresyny.

 

 

Miłość podyktowana przez hormony

Dorota Romanowska i Jolanta Chyłkiewicz z redakcji Newsweeka, podejmując temat zdrady (i jej prawdziwych przyczyn) w artykule pt. Niewierność zapisana w genach, zastanawiają się, czy istnieje już cokolwiek, co nie jest genetycznie uwarunkowane? Idąc tą drogą myślenia, można postawić pytanie czy człowiek to jedynie suma genów i hormonów, czy jednak - mimo wszystko - mamy jeszcze wpływ na to, jacy jesteśmy i co sie wokół nas dzieje?

(0)
Reklama
Komentarze