Zaloguj
Reklama

Wpływ nauki języków na ludzki mózg

Wpływ nauki języków na ludzki mózg
Fot. medforum
(0)

Znajomość języka obcego otwiera nas na całe mnóstwo nowych doznań, doświadczeń, możliwości pracy oraz poznawania ludzi. Swobodne porozumiewanie się w innym języku niż ojczysty możę stać się źródłem ogromnej satysfakcji, choć od wielu z nas osiągnięcie poziomu swobody językowej wymaga dużego nakładu pracy i znacznej systematyczności. Badania pokazują jednak, że znajomość drugiego i kolejnych języków może w sensie dosłownym zmienić strukturę mózgu i zwiększyć percepcję, niezależnie od tego w jakim wieku rozpoczynamy naszą edukację.

Nie istniejemy w oderwaniu od rzeczywistości, współcześnie trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie wyłącznie w obrębie jednego, ojczystego języka. Możliwości podróży, emigracja zarobkowa, Internet, dostęp do filmów i seriali, te wszystkie mniejsze i większe czynniki sprawiają, że codziennie stykamy się w zasadzie nie tylko z najpopularniejszym w naszym kręgu kulturowym językiem angielskim, ale także z innymi językami. Wzbogaca to nie tylko naszą własną kulturę, ale także wpływa na postrzeganie świata i wszechstronny rozwój. W jaki sposób?

Rozwój i wzrost mózgu – dosłownie!

Kiedy uczymy się języka obcego, wytwarzamy nowe połączenia neuronowe w naszym mózgu, co może prowadzić do wyraźnie zauważalnych zmian. Ogólnie rzecz biorąc to lewa półkula mózgu uchodzi za tę odpowiedzialną za myślenie logiczne oraz za zdolności językowe, ale szwedzcy naukowcy dowiedli w 2012 roku, że nauka języka w przebiegu życia wpływa na rozwój kory mózgowej, czyli części odpowiedzialnej za pamięć, myślenie, świadomość i właśnie zdolności językowe. Oznacza to - nomen omen - że im więcej języka lub języków się uczymy, tym rośnie nasza zdolność do ich przyswajania, jak również poprawie ulegają inne wyżej wymienione elementy. Szwedzi wykorzystali w swoim badaniu rezonans magnetyczny. Za jego pomocą prześledzili zmiany zachodzące u młodych rekrutów, którzy mieli za zadanie uczyć się rosyjskiego, arabskiego oraz dari i ich wyniki rezonansu porównano ze studentami nauk ścisłych, którzy także mieli za zadanie bardzo wiele się uczyć dokładnie w tym samym czasie, ale przedmiotem ich studiów nie były języki. Rezonans wykazał, że pewne części mózgu u uczących się języków badanych wzrosły, podczas gdy u pozostałych studentów, choć uczyli się równie intensywnie, wielkość mózgu nie uległa zmianie. Skany uczących pokazały także, że określone części mózgu wykazują wzmożoną aktywność podczas wykonywania językowych zadań.

Uaktywnianie nowych obszarów

Świetnym przykładem rozwoju nowych obszarów mózgu mogą być Japończycy uczący się angielskiego. Nacja ta ma szczególne problemy z rozróżnieniem liter „L” i „R”, przez co pojawiają się u nich trudności ze zrozumieniem wielu słów, na przykład 'river' ('rzeka') i 'liver' (wątroba), ponieważ w japońskim te dwa dźwięki są reprezentowane przez tą samą jednostkę językową. Przez to w mózgu rodzimego użytkownika języka japońskiego, podczas gdy słyszy obywie spółgłoski, uruchomiona zostaje wyłącznie jedna część, natomiast w wypadku rodzimego użytkownika języka angielskiego zostają uruchomione dwa różne obszary mózgu. W związku z tym przeciętny Japończyk uczący się angielskiego, musi uruchomić pewne „nienaturalne” dla niego obwody mózgu. Oczywiście mieszkańcy Japonii uczą się tego języka znacznie dłużej niż trwa rewolucja komnputerowa, ale okazuje się, że bardzo przydatne w nauce stało się pewne komputerowe oprogramowanie, które wyolbrzymia różnicę między dwiema literami i czyni ją znacznie łatwiej przyswajalną. Nie jest to oczywiście ostatnie zastosowanie technologii przy nauce języków obcych. Okazuje się, że wykorzystując te same mechanizmy, które pozwalają nam obserwować dzieci w łonie matki przed narodzeniem, możemy także wizualizować sposób w jaki porusza się język, usta i szczęka podczas wydobywania dźwięków charakterystycznych dla danego języka, co może znacznie ułatwiać naukę.

fot. shutterstock

Sposoby uczenia i ich skuteczność

Naukowcy z Uniwersytetu Ilinois w Chicago przeprowadzili z kolei badanie, w którym dwie grupy wolontariuszy uczyły się sztucznego, miniaturowego języka stworzonego na potrzeby eksperymentów, na dwa różne sposoby. Pierwsza grupa uczyła się poprzez wchodzenie w teoretyczne zasady języka, natomiast druga została wtłoczona w jego użytkowanie bez przygotowań teoretycznych. Okazało się, że choć obie grupy poznały język, to jednak druga grupa wykazała się jego lepszą znajomością, zbliżoną do poziomu i sposobu w jakim posługuje się nim rodzimy użytkownik. Badanie pokazało także, że osoby, które mają zdolność do wychwytywania pewnych wzorów i kalek językowych, mają także większą zdolność przyswajania reguł gramatycznych przez immersję. To samo badanie wykazało, że na dobrą sprawę nie istnieje jedyna słuszna metoda nauki języków, jest to kwestia mocno indywidualna i powinna być dostosowana do sposobu odbioru świata i zdolności kognitywnych uczącego się.

Czy wiek ma znaczenie?

Jednocześnie osoby, które władają więcej niż jednym językiem, mają znacznie lepszą pamięć i wykazują większą kognitywną kreatywność oraz elastyczność umysłową od ludzi znających wyłącznie język ojczysty. Często także osoby dwujęzyczne znacznie później chorują na Alzheimera oraz starczą demencję. Niekoniecznie trzeba uczyć się drugiego języka jako dziecko, choć z pewnością jest to łatwiejsze. Badania przeprowadzone na 853 uczestnikach na Uniwersytecie w Edynburgu potwiedzają, że nauka języka ma pozytywny wpływ na rozwój mózgu niezależnie od wieku użytkownika.

Postrzeganie świata

Nauka języka nie zmienia jednak wyłącznie struktury mózgu, ale wpływa także na sposób postrzegania świata, co ma swój związek w dużej mierze z językowym relatywizmem. Tę kwestię może łatwo zobrazować recepcja kolorów. Na przykład Japończycy mają o wiele więcej słów na opisanie koloru niebieskiego niż inni. Kolor, który określilibyśmy jako tak zwany „jasnoniebieski” ma swoją nazwę „mizuiro”, z kolei ciemnoniebieski to „ao” i funkcjonują one jako dwa zupełnie inne terminy. Także stopień, w jakim użytkownicy japońskiego oraz innego języka (w tym nadaniu – angielskiego) określali daną barwę, zależał od tego którego z dwóch znanych sobie języków używali częściej. Badania wykazują, że ludzie mają tendencję do opisywania kolorów jako odcieni określonej barwy jeżeli należą one do tej samej kategorii lingwistycznej. Świetnym przykładem może być także plemię Himba z Namibii w Południowej Afryce znające tylko pięć kolorów na opisanie całego świata. W plemieniu tym kolor określony jako „serandu” może zostać użyty do opisania odcieni czerwieni, pomarańczy i różu, podczas gdy „zuzu” opisuje różne ciemne odcienie, które Polak mógłby określić jako ciemnoniebieski, ciemnozielony, ciemnoczerwony, ciemnobrązowy czy po prostu czarny.

Ucząc się języka, nie tylko zwiększamy swoją atrakcyjność na rynku pracy i wzbogacamy podróże. Tego rodzaju nauka nie polega wyłącznie na przyswajaniu określonych słów, ale także całego systemu postrzegania, kultury i myślenia. W ten sposób przede wszystkim poszerzamy swoje horyzonty, zyskujemy nową perspektywę oraz otrzymujemy dodatkowe narzędzia krytyczne służące ocenie własnej cywilizacji i ukształtowania świata jako takiego.

(0)
Reklama
Komentarze