Zaloguj
Reklama

Wpływ emocji na nasze ciało

Wpływ emocji na nasze ciało
Fot. Panthermedia
(0)

Ze wstydu nasze policzki robią się czerwone, ze stresu drżą nam ręce i może rozboleć brzuch. Po pełnym żartów i śmiechu spotkaniu z przyjaciółmi czujemy się rozluźnieni, a na najgorsze wieści możemy zareagować nawet omdleniem czy nawet przysłowiowym „zawałem serca”. Emocje są nierozerwalnie związane z naszym ciałem i mogą bardzo silnie wpływać na jego reakcje i ogólne funkcjonowanie, a tym samym mieć kompleksowy wpływ na ogólny stan zdrowia.

Nie ma co się oszukiwać – polska służba zdrowia jest przeciążona i trudno żeby lekarz, który ma do obsłużenia nieraz kilkunastu pacjentów na godzinę, mógł służyć jako psychoterapeuta i wypytywać o stan emocjonalny każdą osobę. W życiu codziennym, w biegu do pracy i szkoły, wśród reklam kolejnych leków na katar, alergię i bóle głowy, często pomija się kwestie wpływu emocji na nasze zdrowie i pytanie o nie raczej nie pojawia się w trakcie rutynowych badań. Być może przyczyną takiego stanu rzeczy jest pewna niemożliwość zmierzenia emocji. Nie badamy ich tak samo jak możemy przebadać wagę ciała, morfologię krwi, puls. Nie istnieje jasno wytyczona, zdrowa i mierzalna granica złości, radości, miłości.
Emocje są kwestią indywidualną i niemożliwą do zmierzenia obiektywną miarą, bo każdy z nas odczuwa je inaczej, a przecież pozostają w nierozerwalnym związku z ciałem i warto im poświęcić uwagę także z czysto medycznego punktu widzenia.

Emocje a ciało – ciekawe badania naukowe

Oczywiście nie trzeba być wykwalifikowanym naukowcem i specjalistą, aby zaobserwować, że osoby zestresowane często mają napięte ciało, a niektórzy czerwienią się niemal na samą myśl o wystąpieniu publicznym. Naukowcy na całym świecie przyglądają się poszczególnym emocjom i opisują zjawiska, które zachodzą w ciele pod wpływem tych emocji.

Warto się przyjrzeć kilku przykładom:

  • Wyznawanie uczuć osobie, którą się kocha, obniża poziom cholesterolu. Badania które ukazały się w Human Communication Research wskazują, że ludzie, którzy mają trzy razy w tygodniu sesje polegające na pisaniu o ukochanych ludziach, mają znacznie niższy poziom cholesterolu od tych badanych, u których podobne sesje nie były przeprowadzone.
  • Według badań przeprowadzonych na uniwersytecie w Ohio, 30 minutowa kłótnia z partnerem obniża zdolność organizmu do codziennej regeneracji, niezbędnej do funkcjonowania organizmu. W wypadku częstych kłótni, czas ten dodatkowo się wydłuża. Badacze przetestowali pary, używając specjalnego ssącego urządzenia, tworzącego pęcherze na ich ramionach. Badani zostali poproszeni o przedyskutowanie tematów, które wywołują u nich większe emocje i są przedmiotem sporów. Okazało się, że u spierających się, pęcherzyki goiły się blisko 40% dłużej niż u par, które pozostawały w zgodzie. Zdaniem naukowców przyczyną takiego stanu rzeczy jest nagły przypływ cytokin, czyli molekuł odpowiedzialnych za wywoływanie stanów zapalnych. Ich wysoki poziom może prowadzić do zapalenia stawów, cukrzycy, chorób serca.
  • Krótkotrwały stres może być dobry dla zdrowia – badania na Uniwersytecie Medycznym w Stanford, że krótkotrwały stres może pobudzić odporność, a także pomóc w zwalczaniu komórek rakowych. Niemniej jednak chroniczny stres może być destrukcyjny dla zdrowia, sprawia bowiem, że organizm jest w stanie niekończącej się, wyczerpującej walki i „wyłącza” zachodzące w nim procesy regeneracyjne, narażając organizm na zwiększone ryzyko chorób układu krążenia i cukrzycy.
  • Także tłumienie emocji nie jest korzystne dla zdrowia. W Michigan przeprowadzono długotrwałe badania wykazujące, że kobiety, które hamowały swoją złość i unikały otwartej konfrontacji z partnerem, dwukrotnie częściej zapadały na zawały serca, udary czy nowotwory w porównaniu z badanymi, które przywykły do wylewania swojej frustracji. Jednocześnie, nie wolno zapominać o tym, że nagłe napady złości mogące trwać kilka minut także mają negatywny wpływ na ciśnienie krwi i bicie serca, podnosząc ryzyko zawału o 19% (zgodnie z danymi zebranymi w University College w Londynie). Bardziej subtelne formy złości, takie jak zniecierpliwienie czy irytacja, są także szkodliwe dla zdrowia.
  • Bardzo ciekawym przykładem jest kwestia łez. Amerykański biochemik dr William Frey porównał łzy kobiet, które płakały nad obieraniem cebuli i tych, u których płacz był rezultatem odczuwanych emocji. Okazało się, że skład łez wywołanych przez te czynniki różnił się – łzy wywołane podłożem emocjonalnym zawierały hormony i neuroprzekaźniki związane z odczuwaniem stresu. W ten sposób doszedł do wniosku, że płacz pomaga obniżyć poziom substancji chemicznych związanych ze stresem.
  • Zgodnie z wynikami badań przeprowadzonych na Uniwersytecie w Pavii we Włoszech, uczucie miłości (zarówno kochania kogoś jak i bycia kochanym) sprawia, że czynnik wzrostu komórek nerwowych, pomagając tym samym odbudowywać układ nerwowy, a także poprawiając pamięć poprzez pobudzanie do wzrostu nowych komórek mózgu.
  • Dr Lee Berk z Uniwersytetu Loma w Kalifornii odkrył, że śmiech podwyższa poziom beta endorfin mających związek z naszym samopoczuciem, a także podnosi aż o 87% poziom hormonu wzrostu, który odpowiada za regenerację komórek. Redukuje także poziom hormonów stresu – kortyzolu i adrenaliny, zmniejszając tym samym ryzyko zachorowania na choroby serca.
  • Depresja, pesymizm, przygnębienie mają także swoje odbicie w hormonach. Złe samopoczucie związane jest z niskim poziomem serotoniny i dopaminy, czyli neuroprzekaźników odgrywających także ważną rolę w przekazywaniu informacji do mózgu dotyczącej odczuwania bólu. Nie bez związku jest zatem fakt, że 45% pacjentów cierpiących na depresję, odczuwa także rozmaite bóle somatyczne.

fot. panthermedia

W jaki sposób poprawić zdrowie emocjonalne?

Przede wszystkim naucz się rozpoznawać swoje emocje i zrozumieć ich źródło. Jeżeli naprawisz przyczyny dla których ogarnia Cię smutek, stres i zmartwienia, wówczas nauczysz się także zarządzać własnymi emocjami.

Wyrażaj swoje uczucia we właściwy sposób. Trzymanie emocji wewnątrz jedynie je intensyfikuje i pogarsza. Nasi bliscy powinni wiedzieć co jest dla nas ważne, a co nas denerwuje. Być może nie wszystkie sprawy można przedyskutować z partnerem lub rodzicami – wówczas warto zwrócić się o pomoc do specjalisty, który spojrzy na nasze życie obiektywnie, z zewnątrz, ale nie oceniając go.

Wypracuj równowagę. Próbuj nie skupiać się jedynie na negatywnych aspektach pracy, szkoły, życia rodzinnego. Nie oznacza to naturalnie, że należy udawać szczęście, gdy rzeczy faktycznie nie idą w najlepszym porządku, po prostu ważne jest to, żeby nie skupiać się wyłącznie na negatywach i znaleźć czas na rzeczy i sprawy, które sprawiają przyjemność.

Trenuj asertywność. Umiejętność odmawiania jest bardzo ważna w życiu. Ludzie często mają skłonność do przerzucania swoich obowiązków na innych i może się to wydarzyć zarówno na polu zawodowym, jak i domowym. Zdrowe „nie” pomaga także w zbudowaniu właściwej pewności siebie.

Uspokój swój umysł i ciało. Metody relaksacyjne, medytacja, słuchanie muzyki, joga, tai chi czy najzwyklejszy spacer pomogą Ci się uspokoić i przywrócić wewnętrzną równowagę. Ważne, aby znaleźć swój indywidualny sposób na wyciszenie.

Dbaj o siebie. Aby pozostawać w dobrym zdrowiu psychicznym, bardzo przydatna może okazać się rutyna – zdrowe posiłki, wystarczająca ilość snu, ćwiczenia. Nie ma nic złego w drobnych używkach jak kawa czy alkohol, ale ważne jest to, aby nie przesadzać.

(0)
Reklama
Komentarze