Zaloguj
Reklama

Wideo czat z ekspertem odbędzie się w dniu 28-02-2017 o godzinie 19:00, do rozpoczęcia pozostało:

  • 0DNI
  • 00GODZIN
  • 00MINUT
  • 00SEKUND

Czat z naszym ekspertem już trwa.

Przejdź do czatu z ekspertem

Jabłoń w ogrodzie morze jest blisko – książka o Małgorzacie Braunek

Autor/autorzy opracowania:


Jabłoń w ogrodzie morze jest blisko – książka o Małgorzacie Braunek
Fot. ojoimages
(5)

Już na samym początku czytania miałam przed sobą jedno pytanie: „Czego dowiem się więcej o Basi znad rozlewiska, Oleńki z Potopu i Łęckiej z Lalki?. To była praktycznie cała moja wiedza na temat ról Małgorzaty Braunek. Wiedziałam jeszcze, że przeszła na buddyzm oraz że jest matką.

Na tym – być może aż wstyd się przyznać – kończyła się moja wiedza. W książce jaką miałam przyjemność przeczytać, dowiedziałam się o wiele więcej o tej barwnej postaci. Doszłam również o wniosku, że zbyt mało wiemy o życiu innych i jakże przez to nasza wiedza jest uboga.

Autorem książki jest Artur Cieślar – pisarz i podróżnik. Ta lektura to przelany na papier  zbiór rozmów z bohaterką, o codzienności i tym, co napisało życie. To również wspólne łzy i chwile śmiechu, które kształtowały się przez cztery pory roku jak pisze na samym wstępnie Artur. To nie jest zwykły wywiad, na którym zadaje się pytanie i szablonowo uzyskuje się odpowiedź:

 „ I tak topniały śniegi, zakwitały magnolie, umierał pies Coco, lato zniewalało upałami, cuciło burzami, a jesień pachniała marokańskim Tapinem, który Małgosia chętnie gotowała”.

Książka bogata jest w wiele zdjęć z życia Małgorzaty. Od jej dzieciństwa po dojrzały wiek. Sceny z filmów, rodzina, daleki wschód i wielcy mnisi. Dzięki tej rozmowie, wzbogaciłam  się o szereg informacji na temat życia bohaterki. Małgorzata opowiada o swoim trudnym dzieciństwie, o mieszkaniu w Bytomiu i o sytuacji jaka panowała w tamtych czasach. Idąc dalej, dowiemy się jak wyglądały małżeństwa Małgorzaty oraz jak rozpoczęła karierę w filmie. Poznacie jej duchową przemianę i dowiecie się jak zafascynowała się buddyzmem i kulturą dalekiego wschodu. Bardzo wiele dobrego zawdzięcza swojemu mężowi – Andrzejowi Krajewskiemu, który zawsze był obok, zwarty i gotowy do życia we dwoje- razem.

Czytając stronę po stronie zachwycałam się Małgosią. Wiele w życiu przeżyła i jest niesamowicie mądrą kobietą. Jej wypowiedzi są niesamowicie patetyczne i niosą pewien przekaz. Gdy czytałam płynęłam w potoku barwy jej pięknych słów. Autor książki za to, nie był zbyt wścibski jak to zdarza się być pisarzom i dziennikarzom. Subtelnie i delikatnie przechodził z tematu na temat, dało się odczuć między rozmówcami ciepłą relację między nimi.

Wiem już dzisiaj, że do książki wrócę, zapewne nie jeden raz. To zbiór wielu bardzo cennych poglądów na temat życia i rozważań o nim. Małgorzata Braunek jest teraz nową osobą w moich oczach. Mam dopełnienie wiedzy na jej temat i jestem bardzo szczęśliwa, że mogłam ją lepiej poznać. Wam szanowni Państwo radzę to samo, by zabrać się za czytanie tej książki, bo przeżyjecie mentalną przygodę. Pewnego rodzaju oderwanie od rzeczywistości, która nas otacza. Dlaczego tak uważam? Bo z Małgosią można się rozmarzyć i poczuć dosłownie podczas czytania magię medytacji i wyciszenie.

(5)
Reklama
Komentarze