Zaloguj
Reklama

Dlaczego zdradzamy?

Autor/autorzy opracowania:

Źródło tekstu:

  • Druckerman P. Dlaczego zdradzamy? Wydawnictwo Literackie 2013

Adres www źródła:


Dlaczego zdradzamy?
Fot. ojoimages
(4)

Podłoże zdrady, czy też „związku równoległego”(termin sformułowany przez P.Druckerman) jest wielopoziomowe. Zaskakujące, że jednym z takich leweli okazuje się być genetyka. Naukowcy odkryli, wszystkiemu winny, maleńki gen V1aR kodujący produkcję wazopresyny, która jest odpowiedzialna za relacje seksualne. Niedobór tego hormonu sprzyja skłonnościom do zdrady.

Reklama

Do badań wykorzystano dwa gatunki norników. Stwierdzono, że u norników preriowych występuje wariant genu sprzyjający obfitej produkcji wazopresyny. Jest to skorelowane z ich monogamią, którą podtrzymują w ciągu całego życia. Dla sprawdzenia słuszności tezy, że to właśnie gen V1aR jest czynnikiem różnicującym, wszczepiono go nornikom górskim o preferencjach poligamicznych. Efekt był wyrazisty. Cała uwaga samców była skupiona tylko na jednej wybrance. Podobne badania przeprowadzono również na mężczyznach i wykazano, że rzeczywiście hormony mają wpływ na skłonności do zdrady lub przywiązania.

W przypadku ludzi nie można jednak generalizować, ponieważ nie kierujemy się głównie instynktem jak zwierzęta. Porzućmy więc genetyczne rozważania i skupmy się bardziej na ludzkiej psychologii. Skłonności do poligamii mogły zostać odziedziczone po przodkach, dla których kopulacja z wieloma partnerkami dawała szansę na pozostawienie po sobie jak największej liczby potomków. We współczesnym społeczeństwie zdrada to nie tylko seks.

fot.pantherstock

Ludzie deklarują zdrady emocjonale, o których nigdy nie wspominają swoim współmałżonkom. To prawda, że chęć nowej satysfakcji seksualnej to częsta przyczyna zdrady, szczególnie u mężczyzn, ale ważne są również powody emocjonalne takie jak samotność, brak zrozumienia ze strony najbliższej osoby i potrzeba dowartościowania. Efekt Coolidge’a powodowany monotonią w związku, według antropolog H.Fisher, statystycznie obserwujemy w czwartym roku małżeństwa.

W tym czasie, po ustaniu pierwszej fascynacji, zdarza się najwięcej rozwodów. U człowieka informacje ze zmysłów, w pierwszej kolejności, trafiają do kory przedczołowej co pozwala nam na racjonalne przemyślenia. Dopiero potem impulsy nerwowe są odbierane przez układ limbiczny odpowiedzialny za emocje. Zanim podejmiemy kroki ku zdradzie mamy więc szansę na podjęcie odpowiedniej decyzji. Zły wybór można żartobliwie tłumaczyć zaburzeniami w przewodnictwie nerwowym. Wtedy droga: myśl-uczucia-działanie zupełnie traci funkcjonalność.

Reklama
(4)
Komentarze