Zaloguj
Reklama

Być najlepszym - czyli co wiemy o dopingu?

Autor/autorzy opracowania:

Źródło tekstu:

  • [1] „Doping w sprocie” J. Ziomoch [w:] „Wiedza i życie”, Grudzień 2016, nr 12 (984)
    [2] „Wybrane zagadnienia dotyczące zwalczania dopingu w sporcie” A. Pokrywka, Zakład Badań Antydopingowych, Instytut Sportu w Warszawie

Kategorie ICD:


Być najlepszym - czyli co wiemy o dopingu?
Fot. medforum
(0)

Doping w sporcie jest zjawiskiem znanym od wieków, pomimo tego, iż już w starożytnej Grecji wszelkie oszustwa na Igrzyskach były surowo karane. Dzisiejsza medycyna, wychodząc naprzeciw potrzebom ludzi z różnymi schorzeniami, poddaje różne pomysły sportowcom, by podnieść swoją wydolność, wytrzymałość i siłę w drodze po zwycięstwo. Światowa Agencja Antydopingowa jest autorem regulacji prawnych, które w jasny sposób określają, jakie substancje farmakologiczne, są zabronione, by rywalizacja sportowa była „czysta”.

Reklama

Doping w sporcie jest zagadnieniem znanym od bardzo dawna. Walka o trofeum, przybierała i przybiera do dziś, formę nie tylko czysto sportową. Czasami działania nakierowane są na osłabienie przeciwnika przy pomocy środków wybiegających poza ramy rywalizacji sportowej, a czasami tego typu działania nakierowane są na samego, kiedy próba podniesienia swoich możliwości, sięga poza ramy treningu.

Rywalizacja motorem walki

Na pojęciu rywalizacji opiera się cała istota podejmowani walki, a jest ona niczym innym jak próbą osiągnięcia przewagi nad przeciwnikiem. Sport, to dziedzina życia, w odniesieniu do której, rywalizacja nabiera nieco innego tła, gdyż to właśnie w sporcie, oczekuje się że walka o trofeum, odbywać się będzie na czystych zasadach. W stosunku do sportowców, stanowi to więc wyzwanie i motywację do pracy nad swoim warsztatem, treningów i pokazania w odpowiedniej chwili swojej wyższości nad przeciwnikiem.

Nie zawsze jednak pokusa dodatkowego wspomagania się przegrywa. Już starożytni Grecy, podczas igrzysk stosowali różnego rodzaju środki, by zostać zwycięzcą, pomimo iż karano wówczas surowo za oszustwa, a hańbą okrywał się nie tylko ryzykant, ale również całe jego miasto.

Wraz ze wzrostem zapotrzebowania na sportowe emocje, rosły również ambicje sportowców, by pokazać nadludzkie siły i możliwości. W wielu przypadkach wymagało to jednak zastosowania różnego rodzaju substancji oraz ich mieszanek. Nie pozostawało to jednak bez echa i bez nieuniknionych efektów. Wzrastało stopniowo zainteresowanie stosowaniem sztucznego wspomagania co doprowadziło do powstania ruchu antydopingowego.

Walka ze zmęczeniem

Najpopularniejszymi substancjami, które mają za zadnie pobudzać nasz organizm, niwelując uczucie zmęczenia, są stosowane przez sportowców od dawna stymulanty. Do tej grupy substancji zalicza się środki takie jak kofeina, kokaina, amfetamina a nawet strychnina. Alkohol również znalazł swoje zastosowanie w sporcie, działając bardzo dobrze na rozluźnienie mięśni. Niestety nawet najbardziej „nakręcony” organizm, po pewnym czasie odczuwa sygnały bóle dochodzące z mięśni, które zmieniają się w uczucie nie do zniesienia. Z tego zaułku również znaleziono wyjście, którym okazały się tabletki przeciwbólowe, tłumiące nieznośne sygnały. Często jednak zapomina się o skutkach ubocznych, jakie niesie za sobą stosowanie substancji przeciwbólowych: zmniejszenie koncentracji, słabsza koordynacja czy reaktywność. Bywa, że efekty wywołane stosowaniem środków przeciwbólowych, mogą doprowadzić nawet do trwałego kalectwa, choćby przez wypadek, do jakiego z ich powodu może dojść.

Sterydy anaboliczne

Oprócz wytrzymałości i braku zmęczenia, istotna jest również siła mięśni. Trening czyni mistrza, jednak trening połączony z odpowiednim wsparciem farmakologicznym, czyni cuda. Do najpopularniejszych substancji, wpływających na przyrost masy mięśniowej, zaliczane są sterydy anaboliczne, które swoją sławę zawdzięczają głównie kulturystom. Jaka jest ich zasada działania? Pobudzają komórki mięśniowe do podziałów, a następstwem tego jest ich znaczny przyrost. Pomimo tego, że to dzięki nim, mięśnie mogą dłużej i ciężej trenować, wywołują one napady agresji, są przyczyną depresji jak również mają niszczycielski wpływ na wątrobę.

Historia sportu odnotowywała już efekty, czasem niezamierzone, stosowania anabolików, kiedy bez wiedzy zawodników podawano im odpowiednią dawkę „dodatkowych” hormonów. Wiązało się to z nieodwracalnymi skutkami w wyglądzie ale również z problemami psychicznymi samych sportowców.

EPO

Oprócz wytrzymałości i siły mięśniowej, duże znaczenie ma również wydajność, która zapewniania jest przez składnik krwi, jakim są czerwone krwinki czyli erytrocyty. Ich jedyną funkcją jest zabieranie tlenu z płuc i doprowadzenie go do wszystkich komórek naszego organizmu. Ciało człowieka, posiada wbudowany mechanizm kompensacyjny, w przypadku spadku liczby erytrocytów we krwi, co może być wynikiem jej utraty lub też przebywaniem na terenach wysokogórskich. Organizm pobudza wtedy procesu, które produkują nowe krwinki, uzupełniając braki, ale do „bezpiecznej”, wyznaczonej przez naturę granicy. By w sztuczny sposób podnieść ilość czerwonych krwinek i przynieść ulgę pacjentom, którzy cierpią na anemię, podaje się EPO, czyli erytropetynę, hormon którego zadaniem jest podniesie produkcji czerwonych krwinek, a tym samym podniesienie ich liczebności. Zależność tę z powodzeniem zaczęli wykorzystywać sportowcy, podnosząc u siebie wydolność tlenową. Doprowadzało to jednak do niekontrolowanego wzrostu liczby erytrocytów we krwi, a efektem tego było takie ich nagromadzenie, że krew konsystencją zaczynała przypominać galaretę, którą z trudnością pompowało serce. Kontrole antydopingowe spowodowały spadek stosowania EPO, jednak sportowcy często korzystali z alternatywnych form uzupełniania erytrocytów, na przykład na drodze transfuzji krwi, za które niejednokrotnie byli dyskwalifikowani.

Terapia genowa

Inną forma dopingu stała się terapia genowa, która z założenia, miała być „lekiem” dla pacjentów z wadliwym genem. Cała istota terapii genowej opiera się na zdiagnozowaniu wadliwego genu, a następnie wyprowadzeniu jego odpowiedniej wersji do wybranych komórek za pomocą transporterów wirusowych. Niemniej jednak terapia ta nastręcza wielu trudności polegających na zagrożeniu rozprzestrzenieniem się wirusa, zbyt dużej wielkości genu w stosunku do wirusa, jaki miałby go przenosić czy też dostarczenie genu w nieodpowiednie miejsce. Kolejną, bardzo ważną kwestią jest cena takiej terapii, która ze względu na wszystkie procedury i skomplikowaną aparaturę, jest niezwykle kosztownym przedsięwzięciem. W ostatnim ćwierćwieczu, z powodzeniem przeprowadzono z powodzeniem zaledwie jedną, tego typu terapię, stąd też niewątpliwie jest to sprawa przyszłości, co nie zmienia faktu, że wielu ze sportowców, z pewnością zechciałoby pokusić się o dodatkowy gen EPO.

fot. shutterstock

Testery antydopingowe

Większość z nich oparta jest na badaniu próbki moczu zawodnika, stąd też podejmowano wiele prób obejścia tego badania poprzez stosowanie leków wzmagających produkcje uryny lub też blokujących wychwyt niektórych substancji. Tego typu leki, oprócz środków podnoszących wydolność i sprawność organizmu, również są zakazane w sporcie zawodowym.

Pobrana próbkę moczu poddaje się badaniom, takim jak spektroskopia czy chromatografia. Są to badania, które wskazują ślady, jakie pozostawiają po sobie niektóre substancje w moczu.

Inną metodą detekcji są testy przeciwciał, czyli białek, odpowiedzialnych za przenoszenie cząsteczek chemicznych. Po dodaniu elementów fluorescencyjnych, w moczu pojawiają się ślady po zastosowanych, niedozwolonych substancjach.

Niektóre z niedozwolonych praktyk, nie są możliwe do wykrycia na podstawie badania moczu, stąd tez zachodzi konieczność zbadania krwi u sportowca, jak również istnieje praktyka tworzenia tzw. paszportu biologicznego, czyli swego rodzaju profilu krwi. [1]

WADA

WADA czyli Światowa Agencja Antydopingowa (World Anti - Doping Agency), jest międzynarodową organizacją powołaną do życia w 1999 roku w Londynie. Inicjatorem powstania tej instytucji jest Międzynarodowy Komitet Olimpijski, a współpracuje ona z międzynarodowymi organizacjami, rządami, władzami publicznymi oraz wszelkimi instytucjami działającymi na rzecz walki z dopingiem. WADA jest autorem regulacji prawnych dotyczących dopingu w sporcie, do których stosują się międzynarodowe federacje sportowe, organizatorzy imprez sportowych oraz komitety olimpijskie. [2]

Reklama
(0)
Komentarze